W rządzie wciąż trwają intensywne prace nad nowelizacją budżetu państwa na 2013 r. Jak powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk, efekty tych prac zostaną przedstawione najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

Zdaniem premiera, nowela ma na celu zniwelować dramatyczną dziurą między planowanymi a uzyskanymi w I półroczu dochodami, która powstała na skutek spowolnienia gospodarczego.

Premier oświadczył też, że jego zdaniem nowelizacja budżetu powinna wprowadzać wyższy deficyt.

- Jestem zainteresowanym znalezieniem takich rozwiązań prawnych, które będą też akceptowalne dla wszystkich uczestników rynków, które dałby nam możliwość stymulacji, a nie zamrażania, konsolidacji – powiedział Tusk.

Chodzi o problem sankcji za przekroczenie przez dług publiczny I progu ostrożnościowego (50 proc. PKB). W takiej sytuacji relacja deficytu budżetu państwa do dochodów nie może być wyższa niż w poprzednim roku. W noweli budżetu deficyt nie mógłby więc być wyższy niż 11,9 proc. (w przeliczeniu na miliardy złotych przy spadających dochodach deficyt musiałby być nawet niższy niż obecnie).

Rząd przygotował zmianę ustawy o finansach publicznych, zastępując sankcje za przekroczenie I progu ostrożnościowego nową regułą wydatkową. Reguła ma jednak znaleźć zastosowanie dla  finansów publicznych od 2014 r. i nie jest pewne, czy można ją zastosować do budżetu za 2013 r.