Tak rząd PiS wsparł swoje samorządy. Wielokrotnie większe dotacje

Gminy rządzone przez prawicę dostały ponaddwukrotnie więcej niż opozycyjne.

Aktualizacja: 03.04.2024 06:14 Publikacja: 03.04.2024 04:30

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

W latach 2019–2023 rząd Zjednoczonej Prawicy znacząco ograniczał autonomię fiskalną samorządów, ich zdolność do samodzielnego kształtowania polityki budżetowej i realizacji celów polityki lokalnej. Równocześnie nałożył na nie szereg nowych zadań, m.in. walkę z pandemią Covid-19 i opiekę nad uchodźcami z Ukrainy, na które nie przekazał im wystarczających środków. Zarazem rozpoczął realizację wielu programów wsparcia, ale to on – a nie czytelne kryteria i realne potrzeby – arbitralnie decydował, gdzie ono trafiało.

Instytut Finansów Publicznych poddał analizie ponad 40 tys. dotacji udzielonych w tym okresie w ponad 70 naborach w ramach 15 różnych programów wsparcia. Łączna wartość udzielonych w ten sposób dotacji to 168,6 mld zł. Wnioski trafiły do raportu „Dotacje dla swoich? Analiza przyznawania samorządom dotacji inwestycyjnych w latach 2019–2023”, który „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Jak PiS klientyzował samorządy

Tak PiS dzieliło dotacje

Z analizy tej wynika, że gminy rządzone przez włodarza popieranego przez Zjednoczoną Prawicę otrzymały we wskazanym okresie łącznie ok. 5486 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Gminy rządzone przez polityków niezależnych otrzymały ok. 3684 zł, a gminy rządzone przez opozycję z tzw. paktu senackiego otrzymały ok. 2333 zł. – Oznacza to, że gminy rządzone przez osoby wywodzące się z obozu rządowego otrzymały niemal 2,35 razy więcej środków pieniężnych niż gminy rządzone przez opozycję parlamentarną – policzył instytut.

Autorzy raportu obalają przy okazji twierdzenie, że wyższe dotacje trafiały do mniejszych i mniej zamożnych gmin, z biedniejszych regionów. – Wyniki analizy bardzo wyraźnie wskazują, że zamożność gminy miała niewielkie znaczenie, a głównym czynnikiem mającym wpływ na wysokość dotacji była przynależność partyjna wójta. Gminy rządzone przez włodarza związanego z PiS otrzymały wielokrotnie większe dotacje niż sąsiednie, rządzone przez samorządowców niezależnych i związanych z ówczesną opozycją – czytamy w raporcie.

Większe dotacje otrzymały zwłaszcza gminy na terenie byłego zaboru rosyjskiego oraz podkarpackie. A większe miasta i gminy w ich otoczeniu otrzymały znacznie niższe dotacje niż gminy peryferyjne.

Co ciekawe, w ciągu ostatnich 30 dni przed wyborami z jesieni 2023 r. rozdzielono aż 50,1 mld zł, blisko 30 proc. łącznej puli. Instytut zwraca też uwagę, że 63,1 proc. z 4,33 mld zł z Rządowego Funduszu Odbudowy Zabytków przekazano na zabytki znajdujące się w zarządzie Kościoła katolickiego, 1,9 proc. na zabytki we władaniu innych związków wyznaniowych, a 35 proc. – na zabytki świeckie.

Czytaj więcej

Najlepsze samorządowe inwestycje dwóch dekad Polski w Unii Europejskiej

Lista patologii

– Analiza pokazuje kilka istotnych patologii. Przede wszystkim mieliśmy do czynienia z centralizacją procesu inwestycji lokalnych. Zamiast planować autonomicznie swój rozwój, gminy były uzależnione od decyzji na szczeblu centralnym – komentuje dr Sławomir Dudek, prezes IFP.

– Po drugie, gros środków na dotacje zostało przyznane w ramach Funduszu Przeciwdziałania Covid-19, do którego należały takie programy jak Rządowy Program Odbudowy Zabytków. Ten mechanizm nie powinien być używany w takich celach. Zwłaszcza że fundusz covidowy znaczną część swoich wydatków pokrywał z obligacji wyemitowanych poza budżetem, czyli z długu, który podatnicy będą spłacać przez wiele lat. No i selekcja beneficjentów: nasza analiza ostatecznie udowadnia, że kryteria polityczne były najistotniejsze przy podejmowaniu decyzji o tym, która gmina otrzyma dofinansowanie – dodaje.

W latach 2019–2023 rząd Zjednoczonej Prawicy znacząco ograniczał autonomię fiskalną samorządów, ich zdolność do samodzielnego kształtowania polityki budżetowej i realizacji celów polityki lokalnej. Równocześnie nałożył na nie szereg nowych zadań, m.in. walkę z pandemią Covid-19 i opiekę nad uchodźcami z Ukrainy, na które nie przekazał im wystarczających środków. Zarazem rozpoczął realizację wielu programów wsparcia, ale to on – a nie czytelne kryteria i realne potrzeby – arbitralnie decydował, gdzie ono trafiało.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budżet i podatki
Ponad 24 mld zł dziury w budżecie po I kwartale. VAT w górę, PIT dołuje
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Budżet i podatki
Francja wydaje ciągle za dużo z budżetu
Budżet i podatki
Minister finansów: Budżet wygląda całkiem dobrze
Budżet i podatki
Polacy zmienili nastawienie do podatków. Zawinił Polski Ład
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Budżet i podatki
Unijne rygory fiskalne zablokują inwestycje