Reklama

Firmy chętniej sięgały po pirackie oprogramowanie

W 2009 r. wykryto aż 281 przypadków używania przez firmy nielegalnego oprogramowania, co oznacza wzrost o 6,5 proc. rok do roku. Podmioty zapłaciły łącznie 821 tysięcy zł kar

Publikacja: 19.04.2010 13:04

Firmy chętniej sięgały po pirackie oprogramowanie

Foto: Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski

Spowolnienie gospodarcze sprawiło, że w 2009 r. polskie firmy szukając oszczędności, częściej niż w poprzednich latach decydowały się używać pirackiego oprogramowania – podała Business Software Alliance, która zrzesza największe światowe firmy software'owe.

- Szczególny wysyp obserwowaliśmy w I półroczu. Tłumaczyliśmy to zwolnieniami i faktem, że odchodzące z firmy osoby donosiły na poprzednich pracodawców - mówi Bartłomiej Witucki, koordynator i rzecznik BSA w Polsce.

Większa liczba wykrytych przypadków nie szła jednak w parze z wielkością nałożonych kar. W 2008 r. ich łączny budżet sięgnął 1,4 mln zł z czego 1,2 mln zł były to wydatki związane z odszkodowaniami a resztę kwoty potrzebne na nabycia legalnego oprogramowania.

Największą ugodę BSA zawarło wówczas z firmą RMG. Opiewała na 80 tysięcy dolarów. Podmiot zobowiązał się również do zakupu w określonym terminie legalnych licencji na kwotę 310 tysięcy zł. W 2009 r. nie odnotowano tak spektakularnych przypadków a łączny budżet kar sięgnął 821 tys. zł czyli był aż o 41 proc. mniejszy niż rok wcześniej. Z tej kwoty 747 tys. zł stanowiły koszty odszkodowań a 74 tys. zł to koszty nabycia legalnego software' u.

- Każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie. Widząc, że kondycja finansowa firmy, która używała pirackiego software'u nie jest najlepsza szliśmy na kompromis i godziliśmy się na łagodniejsze obciążenia - wyjaśnia Witucki. - Nie jest w naszym interesie, żeby przez działania egzekucyjne firma musiała ogłosić upadłość - dodaje.

Reklama
Reklama

Zdarzały się również przypadki, że winowajca godził się na mniejszy wymiar kary kosztem upublicznienia nazwy jako przestrogi dla innych podmiotów, które będą chciały pójść w jego ślady.

Piractwo komputerowe to prawdziwa plaga w naszym kraju. Jak wynika z danych BSA, w 2008 r. (nie ma jeszcze statystyk za 2009 r., będą znane w połowie maja) nielegalne oprogramowanie zainstalowane było na aż 56 proc. komputerów używanych w Polsce a związane z tym straty firm software'owych wyniosły aż 648 mln USD. W porównaniu z wcześniejszym rokiem wskaźnik zmniejszył się o ledwie 1 pkt. proc.

Najbardziej "uczciwym" krajem jest Luksemburg, dla którego wskaźnik wyniósł 21 proc. - Mam nadzieję, że spowolnienie gospodarcze nie zatrzymało trendu, że skala piractwa komputerowego w Polsce z roku na rok maleje i jego wskaźnik będzie niższy - podsumowuje Witucki.

Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama