Przypomnijmy: Dell, ongiś największy na świecie producent komputerów (dziś na czwartym miejscu) w ubiegłym tygodniu ujawnił, że chce za 1,15 mld dol. kupić firmę 3PAR, dostawcy centrów danych. Przejęcie zwiększyłoby kompetencje Della w zakresie zyskującej coraz większą popularność wirtualizacji i przetwarzaniu danych poza firmą, za pośrednictwem internetu. Firma bowiem w końcu, kilka lat później niż konkurenci, zauważyła że spada znacznie sprzętu czy serwerów instalowanych lokalnie na rzecz wynajmowanych na godziny aplikacji i funkcjonalności dostarczanych przez wyspecjalizowane centra przetwarzania danych.
Składając ofertę Dell zagrał wysoko. 1,15 mld dol. to aż 86,5 proc. więcej niż wynosiła wycena 3PAR na ostatniej sesji Wall Street przed pojawieniem się plotek o transakcji. Jak się jednak okazuje, konkurencyjny koncern Hewlett-Packard chce wyłożyć za spółkę jeszcze więcej, bo 1,6 mld dol. Oznacza to, że rada dyrektorów 3PAR, która już wstępnie zaakceptowała ofertę Della, będzie musiała rozważyć także konkurencyjną ofertę.
Decyzję HP trudno interpretować inaczej niż jako chęć pokrzyżowania planów konkurentowi. HP ma już bowiem w swoim portfolio produktów zarówno centra danych oraz pamięci masowe, czyli obszary, w których specjalizuje się 3PAR. Dell takich kompetencji na razie nie posiada. - Nasza oferta jest lepsza dla akcjonariuszy 3PAR, a firma idealnie wpisuje się w naszą strategię Converged Infrastructure (chodzi o centra danych - przyp. “Rz”) - napisał w oświadczeniu David Donatelli, wiceprezes HP.
Dell na razie nie zareagował na konkurencyjną ofertę HP. Hewlett-Packard jest bohaterem jednego z największych skandali w branży technologicznej ostatnich lat. Mark Hurd, prezes koncernu został zmuszony do odejścia ze stanowiska po ujawnieniu jego romansu z byłą aktorką filmów dla dorosłych. Mark Hurd musiał odejść mimo że po stronie swoich sukcesów może zaliczyć dwukrotne zwiększenie wartości firmy oraz perspektywiczne przejęcie firmy Palm, które stwarza nowe możliwości dla HP w sektorze mobilnym. HP zapewniało jednak o dbałości o wysokie standardy etyczne w organizacji. Mimo to prezes otrzymał ponad 12 mln dol. odprawy.