Reklama

Prywatyzacja górnictwa musi przyspieszyć

- JSW i Węglokoks będą gotowe do debiutu w pierwszej połowie 2011 r. - powiedziała w Katowicach Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki. Dodała, że połączenie Węglokoksu i KHW jest korzystne dla obu spółek i jest bardzo prawdopodobne

Publikacja: 15.11.2010 13:30

- Nikt nie mówi, że konsolidacja to coś zamiast prywatyzacji. Nie ma takiej opcji, żebyśmy zaczęli łączyć spółki węglowe zamiast je prywatyzować – powiedziała wiceminister. Odnosząc się do wezwania NWR na akcje Bogdanki powiedziała, że takie są prawa giełdy. I to pokazuje, że zainteresowanie akcjami węglowymi jest.

[srodtytul]Skarb zostaje na Śląsku[/srodtytul]

- Ale prywatyzacja śląskich spółek węglowych będzie inna. Tu na pewno zostanie zachowany pakiet kontrolny skarbu państwa – podkreśliła wiceminister. Dodała, że ma nadzieję, że w związku z prywatyzacją w końcu zostanie przełamany nie najlepszy wizerunek polskiego górnictwa. Pierwszy na parkiecie ma się pojawić Węglokoks, eksporter polskiego węgla. Potem czas na Jastrzębską Spółkę Węglową. - Jest koniunktura na jej produkt, trzeba to w końcu wykorzystać – podkreśliła wiceminister. JSW jest bowiem największym w UE producentem węgla koksowego,bazy do produkcji stali. - Debiuty New World Resources i Bogdanki pokazały, że giełda lubi węgiel – powiedział były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski. - Trzeba też się zastanowić, kto kupi akcje spółek węglowych, gdy zostanie w nich zachowany pakiet kontrolny skarbu państwa – podkreślał prof. Andrzej Barczak z katowickiej Akademii Ekonomicznej. - Inwestor kupi akcje kopalń, gdy będzie miał pewność, że na tym zarobi. Zachowanie kontroli skarbu ogranicza jednak grono potencjalnych inwestorów. Będą to więc raczej instytucje finansowe, a nie branżowe, bo one zainteresowane są pakietami większościowymi – tłumaczył Tomasz Konik, partner Deloitte.

[srodtytul]Konieczna restrukturyzacja[/srodtytul]

Jan Fabian, wiceprezes NWR przypomniał procesy restrukturyzacyjne górnictwa w Czechach(NWR jest właścicielem czeskich kopalń OKD). - Kiedyś to było 40 różnych firm, dziś to tylko węglowe OKD i koksowe OKK. Mówiąc o restrukturyzacji nie mówimy o zwolnieniach, ale np. o czyszczeniu portfela naszych aktywów, to było ważne przed wejściem na giełdę – podkreślał Fabian. Przyznał, że prywatyzacja firmy zwiększa jej transparentność, ale także pozwala na podejmowanie szybszych decyzji. - O tym decydują już akcjonariusze, a nie politycy – powiedział.

Reklama
Reklama

Szefowie śląskich spółek węglowych odnieśli się do planów prywatyzacji ich firm.- Czym się różni firma państwowa od firmy prywatnej? To tak jakby przejść z Dworca Centralnego do Złotych Tarasów. Prywatna firma to firma transparentna, banki patrzą na nas inaczej i chętniej będą z nami rozmawiać – mówił Jarosław Zagórowski, prezes JSW. - Jako firma prywatna możemy lepiej zarządzać zasobami ludzkimi czy sprzętowymi. Możemy szybciej reagować na wahania koniunktury. Dla pracowników to też korzystne. Gdy stają się współwłaścicielami firmy, traktują ją całkiem inaczej. Tak jest w Bogdance, dlatego jest ona tak efektywna – tłumaczył. Dodał, że pieniądze z prywatyzacji zostaną w regionie. - Przecież nasi kooperanci są na Śląsku – mówił Zagórowski. - Trzeba im pokazać dobrą firmę i ciekawe projekty, by ich zachęcić. Po to nasze plany i strategie, by inwestorzy uwierzyli, że ich pieniądze zaprocentują – mówił szef JSW.

[srodtytul]Mariaż KHW i Węglokoksu[/srodtytul]

- W 2005 r. mieliśmy świetną płynność i wyniki. Prywatyzacja nie wyszła, z przyczyn politycznych. Gdybyśmy teraz sami mieli iść na giełdę, trzeba by to odłożyć znowu o kilka miesięcy, bo mamy kolejny słaby rok ze słabą płynnością i mniejszym wydobyciem. Potrzebujemy jednego dobrego roku, by uzyskać lepszy wynik i płynność, a takim ma być 2011 r., wtedy w 2012 r. możemy iść na giełdę. Drugie rozwiązanie to powiązanie kapitałowe z Węglokoksem. My mamy węgiel, oni mają pieniądze. Tu możliwy jest efekt synergii – mówił Roman Łój, p.o. prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego. - Która wersja lepsza? Trudno dziś przesądzać. Naszym atutem jest to, że nasza załoga w referendum powiedziała już wcześniej tak dla prywatyzacji. Dziś opracowujemy plan prywatyzacji w dwóch wariantach, za kilka tygodni wszystko powinno być jasne, wybierzemy stosowny wariant i tą drogą pójdziemy – powiedział. - Węglokoks ma zatwierdzoną wieloletnią strategię, w której mamy zapisane główne kierunki naszego działania – mówił Jerzy Podsiadło, prezes Węglokoksu. - Polski węgiel będzie mógł efektywnie konkurować na najbliższych sobie rynkach, m.in. w Czechach, Słowacji czy w Niemczech, według nas tam możemy ulokować ok. 5 mln ton surowca rocznie. Ale z zamorskiego musimy rezygnować, bo tam trudno jest walczyć o miejsce z węgle wydobywanym taniej, np. metodą odkrywkową – tłumaczył. Dlatego Węglokoks musiał znaleźć pomysł i sposoby na rozwój spółki w innym kierunku. Stąd koncepcja powiązania z KHW. - Proces restrukturyzacji KHW może być szybszy, a dla nas to utrwalenie naszej pozycji na węglowej mapie Polski i Europy – tłumaczył Podsiadło. Według niego debiut samego Węglokoksu będzie realny w połowie 2011 r. - Być może ministerstwo gospodarki zmieni plan i zostawi sobie 49 proc. udziałów w spółkach węglowych, co pozwoliłoby także na to, by kopalń nie obejmowała ustawa kominowa, a to też poprawiłoby ich działanie – powiedział Podsiadło.

[srodtytul]Kompania ostatnia w kolejce[/srodtytul]

- Kompania czeka na zaległe dokapitalizowanie. Mamy też do spłacenia ponad 1 mld zł zaległych zobowiązań przejętych po spółkach, z których powstaliśmy. Brak dokapitalizowania w ostatnich latach sprawił, że mieliśmy 500 mln zł luki finansowej w ostatnich latach – mówił Jacek Korski, p.o. prezesa Kompanii Węglowej. - My jednak nie możemy odłożyć planu prywatyzacji na półkę, bo przygotowanie firmy do tego procesu trwa. Przecież nawet jako firma państwowa możemy wprowadzać pewne mechanizmy, które poprawią naszą transparentność i wiarygodność i bez względu na to, czy po 2015 r. będziemy prywatni, czy nie, powinniśmy prowadzić takie działania – dodaje. Korski powiedział, że finalizuje się sprzedaż kopalni Silesia firmie PG Silesia z udziałem czeskiego EPH. Kolejną kopalnią, którą chce sprzedać Kompania jest Bolesław Śmiały. Szef Kompanii potwierdził, że w przyszłym roku kopalnia ta zgodnie z podpisanymi wcześniej listami intencyjnymi trafi w końcu do Tauronu.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama