Reklama
Rozwiń
Reklama

Wedel planuje spore inwestycje

Rynek słodyczy wzrośnie w przyszłym roku o 6 – 8 proc. – szacują eksperci

Publikacja: 29.12.2010 03:23

Wedel planuje spore inwestycje

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Konsumenci znacznie chętniej wydają teraz swoje pieniądze, co widać po dynamice sprzedaży detalicznej w ostatnich miesiącach – mówi Tomasz Manowiec, analityk BM BGŻ. W związku z rosnącym popytem najwięksi gracze na rynku słodyczy planują spore inwestycje. Wśród nich znajduje się Wedel, który w tym roku zmienił właściciela i wszedł do portfela japońskiej Lotte Group. Tak jak się spodziewano, ten zakup miał być przyczółkiem do dalszej ekspansji na inne rynki Europy.

– Na pewno będą inwestycje. Rozmawiamy z agencjami rządowymi kilku krajów o warunkach ewentualnych inwestycji. Szukamy działek pod budowę zakładów – ujawnia Paweł Szcześniak, dyrektor zarządzający firmy Wedel. Dodaje, że w grę wchodzą przede wszystkim kraje Europy Środkowo-Wschodniej. – Rozważamy zarówno inwestycje typu greenfield, jak i przejęcia – mówi. Dementuje pogłoski, jakoby na sprzedaż miał trafić warszawski zakład Wedla. – Na pewno nie ma takich planów. Chciałbym rozwiać jakiekolwiek wątpliwości na ten temat – podkreśla.

[wyimek]4,6 kg czekolady zjada średnio rocznie Polak. Na zachodzie Europy spożycie jest dwukrotnie wyższe [/wyimek]

Firma nie ujawnia szczegółów swoich wyników. Wiadomo jednak, że jej ubiegłoroczne obroty były na poziomie 700 – 800 mln zł. W tym roku mają być o kilka proc. wyższe. – Mimo kosztów związanych ze zmianami właścicielskimi wypracujemy również zysk wyższy, niż zakładaliśmy – podkreśla Szcześniak.

W przyszłym roku Wedel będzie obchodził 160-lecie swojej działalności. Z tej okazji firma zamierza wprowadzić na rynek nowe produkty. Na razie nie wiadomo, czy do oferty Wedla trafią też wyroby Lotte, np. gumy do żucia, w produkcji których japońska firma się specjalizuje. – Trwają analizy. Na razie nie możemy zdradzić szczegółów naszych planów – mówi Szcześniak.

Reklama
Reklama

Wedel ma też 15 pijalni czekolady. Zapowiada rozwój sieci. W 2011 roku ma powstać kilka nowych punktów. Firma nie boi się zaostrzającej się konkurencji na tym rynku. – Wierzymy, że nasza marka przyzwyczaiła już do siebie konsumentów i że pozycja wedlowskich pijalni jest niezagrożona – mówi szef Wedla.

Tymczasem branża narzeka na bardzo drogie surowce, które obniżają marże firm. Wedel nie ukrywa, że też odczuwa wzrost kosztów. – Rzeczywiście w tym roku ceny surowców bardzo mocno idą w górę. Szczególnie drożeje kakao, produkty mleczne i zboża. Uważam, że potencjał wzrostowy już się wyczerpuje i że w przyszłym roku należy spodziewać się już raczej spadku cen – mówi Szcześniak.

Zdaniem analityków ceny surowców cały czas stanowią istotne zagrożenie dla wyników w branży. – Dalszy dynamiczny wzrost cen surowców może powodować, że nie uda się tego zneutralizować. Wtedy droższa produkcja będzie przerzucana na konsumenta – mówi Manowiec.

Wartość polskiego rynku czekolady wynosi obecnie 5,65 mld zł. Wedel ma 14,5 proc. udziałów wartościowo i 15,1 proc. ilościowo. – Spodziewam się, że rynek wartościowo może wzrosnąć o 6 – 7 proc. – uważa Szcześniak. Firma Euromonitor jest bardziej optymistyczna i zakłada wzrost na poziomie 8,4 proc.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=k.kucharczyk@rp.pl]k.kucharczyk@rp.pl[/mail]

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama