Reklama

Narkotyki po nowemu – w ciastkach i batonach. Policja rozbiła gang na hulajnogach

Kilkanaście tysięcy tzw. waporyzatorów oraz ciastek i batonów nasączonych narkotykami przejęli policjanci CBŚP, rozbijając grupę przestępczą, która w zaskakujący sposób wytwarzała i rozprowadzała narkotyki.

Publikacja: 06.02.2026 06:10

Policja rozbiła gang handlujący narkotykami

Policja rozbiła gang handlujący narkotykami

Foto: PAP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak działał gang specjalizujący się w rozprowadzaniu narkotyków w nietypowych formach?
  • W jaki sposób przestępcy wykorzystywali darknet do dystrybucji swoich produktów?
  • Na czym polegała niekonwencjonalna oferta grupy skierowana do odbiorców?
  • Jakie ryzyko zdrowotne niesie zażywanie substancji takich jak HHC?
  • Jak policji udało się ukrócić ten proceder?

Przez cztery lata – od 2021 r. do 2024 r. – działając na terenie całego kraju, dziesięcioosobowa szajka prowadziła nielegalną produkcję i dystrybucję środków odurzających. Do sprzedaży sprawcy wykorzystywali zamknięte fora internetowe oraz tzw. darknet, licząc na anonimowość i ograniczając ryzyko wpadki. I długo im się to udawało. Aż policjanci CBŚP, działający pod nadzorem Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, ukrócili intratny proceder.

Reklama
Reklama

– W akcji rozbijania grupy przestępczej funkcjonariusze zatrzymali dziesięć osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych – mówi „Rzeczpospolitej” Krzysztof Wrześniowski, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji.

Czytaj więcej

„Kokaina dla ubogich” zalewa rynek. Policja likwiduje coraz więcej laboratoriów

Popyt na narkotyki rośnie. W ubiegłym roku CBŚP przejęło ich rekordową ilość – 29 ton. Ta sprawa mogłaby być jedną z wielu, gdyby nie sposób zorganizowania narkotykowego interesu, a przede wszystkim niekonwencjonalna oferta skierowana do odbiorców. Narkotyki były ukryte w słodyczach – ciastkach i batonach o nazwach nawiązujących do znanych marek. A także w tzw. waporyzatorach wypełnionych suszem lub olejkiem zawierającym środek odurzający.

Reklama
Reklama

Narkotyki jak z filmu. Jak rozbity przez CBŚP gang faszerował słodycze substancjami odurzającymi?

– W grupie obowiązywał ścisły podział ról. Poszczególni jej członkowie odpowiadali m.in. za przygotowywanie roztworów zawierających THC i HHC oraz za konfekcjonowanie ich do pojedynczych waporyzatorów przy użyciu specjalistycznych urządzeń. Kolejni zajmowali się nasączaniem ciastek i batonów substancjami psychoaktywnymi, a jeszcze inni odpowiadali za internetową sprzedaż i nadawanie przesyłek w automatach paczkowych – wylicza Krzysztof Wrześniowski.

Według informacji „Rzeczpospolitej” grupa kupowała gotowe słodycze, każde z nich było nasączane np. olejkiem THC, który jest w konopiach (nie musieli go sami ekstraktować – mogli kupić w darknecie). W jednym z miejsc, gdzie to się odbywało, policjanci ujawnili dwie profesjonalne linie technologiczne przystosowane do nasączania wyrobów spożywczych i napełniania waporyzatorów.

Przesyłki były dostarczane m.in. przez osoby poruszające się na szybkich urządzeniach przypominających hulajnogi elektryczne, przy jednoczesnym pełnym maskowaniu wizerunku 

Komisarz Krzysztof Wrześniowski, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji

Na koniec wszystko trafiało do sprzedaży. Opakowania takich ciastek i batonów przypominały wyglądem wyroby znanych producentów – z tą różnicą, że lekko modyfikowano nazwy. – Narkotykowy baton kosztował ok. 50 zł, cena ciastek była uzależniona od tego, czy kupowano je na sztuki, czy całą paczkę. Waporyzatory były kilkakrotnie droższe – mówi nam jeden ze śledczych.

Produkcja takich „wzmocnionych” słodyczy odbywała się w wynajętych specjalnie do tego celu mieszkaniach, w różnych częściach kraju (m.in. pod Warszawą). Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli tam znaczne ilości narkotyków, w tym mefedron, klefedron, kokainę, amfetaminę, marihuanę i haszysz, a także duże ilości płynnych substancji zawierających HHC i THC.

– Oprócz tego zabezpieczono również 13 500 gotowych do sprzedaży waporyzatorów, 1300 batonów oraz 2500 ciastek zawierających substancje psychotropowe – mówi Krzysztof Wrześniowski.

Reklama
Reklama

Zakonspirowana dystrybucja poprzez darknet i kurierzy na hulajnogach rozwożący towar

Dystrybucja zamówień odbywała się w sposób konspiracyjny – towar był sprzedawany za pośrednictwem darknetu, a klienci odbierali go w paczkomatach. – Przesyłki były dostarczane m.in. przez osoby poruszające się na szybkich urządzeniach przypominających hulajnogi elektryczne, przy jednoczesnym pełnym maskowaniu wizerunku – wskazuje komisarz Wrześniowski. Dostawcy do szybkiego przemieszczania się używali własnych „podrasowanych” hulajnóg, które były w stanie błyskawicznie rozpędzić do nawet 100 km/h.

Czytaj więcej

Rodzimi narcos, „Duch” i wysłannicy meksykańskich karteli - czyli kto dziś kręci narkobiznesem

Proceder miał przynosić milionowe zyski. Podejrzani działali w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, jednak żadnej z zatrzymanych osób nie postawiono zarzutu kierowania nią. – Po doprowadzeniu do prokuratury podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. wytwarzania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków, posiadania narkotyków, udzielania innym osobom środków odurzających oraz posiadania bez wymaganego zezwolenia broni – wskazuje rzecznik CBŚP.

THC to główny związek psychoaktywny występujący naturalnie w konopiach, odpowiedzialny za ich działanie odurzające, z kolei HHC – nazywany „lekką marihuaną” jest jego pochodną (wytwarzany w przestępczych laboratoriach jest wzmacniany, żeby miał działanie podobne do THC).

Policja ostrzega, że zażywanie substancji zawierających THC i HHC niesie poważne konsekwencje zdrowotne. Mogą one prowadzić do zaburzeń świadomości, problemów z pamięcią i koncentracją, stanów lękowych, psychoz, a także do uzależnienia.

Reklama
Reklama

– Szczególnie niebezpieczne jest spożywanie ich w postaci produktów spożywczych lub inhalacja za pomocą waporyzatorów, gdzie trudno kontrolować dawkę substancji czynnej, co znacząco zwiększa ryzyko przedawkowania i trwałych szkód dla zdrowia – zaznacza Krzysztof Wrześniowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Przestępczość
Wieloletni pracownik MON współpracował z rosyjskim wywiadem? Zatrzymano mężczyznę
Przestępczość
„Rzeczpospolita” ujawnia, dlaczego sąd był bezlitosny dla Tomasza P. ps. Dragon
Przestępczość
50-letni Polak skazany za szpiegostwo. W tle próba zamachu na Zełenskiego
Przestępczość
Były urzędnik NATO zatrzymany w Polsce za korupcję przy międzynarodowych kontraktach wojskowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama