Filantropia w amerykańskim stylu. Rafał Brzoska stworzył kuźnię kadr

W biznesie ważne jest nie tylko, by zarabiać, ale także, by dzielić się swoim sukcesem z innymi. Taką filantropię w amerykańskim stylu promuje Rafał Brzoska, założyciel i prezes InPostu.

Publikacja: 12.01.2024 18:37

Podczas noworocznego spotkania stypendystów Rafał Brzoska Foundation (od lewej) Kornelia, Julia, Mic

Podczas noworocznego spotkania stypendystów Rafał Brzoska Foundation (od lewej) Kornelia, Julia, Michał, i Antonia dowiedli, że młodzi ludzie mogą być równymi partnerami biznesu i nauki w debacie o megatrendach przyszłości, w tym o przyszłych modelach rozwoju gospodarczego i edukacji.

Foto: materiały prasowe

Są bardzo młodzi, bardzo zdolni, bardzo ambitni, pełni pasji i chęci do zmieniania świata na lepsze. Tak jak Julia Stankiewicz, studentka Inżynierii Kosmicznej na Uniwersytecie Technicznym w Monachium, Michał Wyrębkowski, badacz afiliowany przy Yale School of Management i student Wharton School of Management, Kornelia Bartoszewicz, badająca chorobę Alzheimera w Departamencie Psychiatrii na Cambridge University czy Antonia Pawlak (Nina Anto), wokalistka i pianistka, studiująca na CalArt – czwórka z 50. laureatów dwóch pierwszych edycji programu stypendialnego Rafał Brzoska Foundation (RFB), który wspiera utalentowaną młodzież w realizacji jej pasji i planów rozwoju.

– Nie ukrywam, że moim celem od samego początku tego programu było to, by stał się on kuźnią kadr. Kuźnią zupełnie nowego społeczeństwa, które ma zmienić ten kraj, być może Europę, a niektórzy z was może zmienią świat - mówił Rafał Brzoska, fundator i prezes RFB, podczas noworocznego spotkania ze stypendystami, członkami Rady Programowej i mentorami fundacji, gdy wraz z żoną i wiceprezeską RFB, Omeną Mensah ogłosili też nabór do trzeciej edycji programu stypendialnego RFB.

Społecznikowskie podejście

Nabór ruszy już niedługo, bo z początkiem lutego. Jak wyjaśnia Katarzyna Alińska, dyrektorka zarządzająca Rafał Brzoska Foundation i Omenaa Foundation, przyjęcia zgłoszeń do tegorocznej edycji programu zaplanowano nieco wcześniej, tak by do końca maja zakończyć rekrutację kandydatów i w czerwcu ogłosić finalistów. Ich wybór to długi i skomplikowany proces, gdyż potencjalnych stypendystów ocenia zespół ekspertów przy wsparciu członków Rady Programowej i mentorów fundacji (w zeszłym roku o stypendia RFB ubiegało się tysiąc osób) a z finalistami osobiście spotykają się Rafał Brzoska i Omenaa Mensah.

Czytaj więcej

InPost został oficjalnym partnerem legendarnego klubu angielskiej Premier League

Nie zmieniły się natomiast zasady rekrutacji – o wsparcie fundacji mogą ubiegać się młodzi ludzie (13-25 lat), którzy nie tylko wyróżniają się pasją, wybitnymi osiągnięciami w jakiejś dziedzinie, ale także społecznikowskim podejściem.

– Zależy nam na osobach z poczuciem misji. Pragniemy, aby działania naszych stypendystów wywierały pozytywny wpływ na świat, ludzi i środowisko naturalne. Szukamy w nich postaw i działań, które teraz i w przyszłości będą miały efekty w polepszaniu dobrostanu życia na Ziemi. Mocno wierzymy, że to, co dostaną, oddadzą kiedyś innym – podkreśla Katarzyna Alińska. Dodaje, że w ocenie kandydatów liczy się też ich sytuacja materialna (program wspiera młodych ludzi, którzy bez stypendium nie byliby w stanie zrealizować swoich planów), ale organizatorzy nie określają sztywnych widełek dochodowych. Tym bardziej, że nawet osób ze średnią krajową pensją nie stać na opłacenie dziecku wyjazdu na studia na Harvardzie czy Oxfordzie. A to właśnie naukę na czołowych uczelniach za granicą najczęściej finansuje RFB (61 proc. stypendystów).

Otworzyć się na innych

– Czuję dumę, że ta 50. młodych ludzi, którą wspieramy w naszym programie fundacyjnym, są to osoby absolutnie wybitne: bardzo mądre i dobre, które będą kuźnią kadr dla Polski, Europy a może i świata – mówił „Rzeczpospolitej” Rafał Brzoska. Spełnianie ambitnych marzeń rozwojowych młodych ludzi, w tym ich edukacja na światowym poziomie, kosztuje.

Jak ocenia Rafał Brzoska, wydatki na 50-osobową już grupę stypendystów jego fundacji wynoszą ok. 10 mln złotych rocznie, a wraz z rozwojem programu ta kwota będzie wzrastać. Szef InPostu liczy na większe zaangażowanie polskich przedsiębiorców. I nie chodzi tu tylko o wsparcie programu stypendialnego RFB, ale o coś więcej; o zmianę podejścia do życia.

– Zachęcam polski biznes przede wszystkim do tego, by zaczął oddawać: dawać coś od siebie innym, bo to sprawia niesamowitą satysfakcję i dumę. Taką, jaką odczuwam z projektu, który sami stworzyliśmy – podkreśla Brzoska, który sam się przekonał, a teraz chce przekonać innych przedsiębiorców, do filantropii w amerykańskim stylu, czyli dzielenia się swoim majątkiem z innymi. – Amerykańska filantropia opiera się na zasadzie give back, na otwarciu się na innych, co buduje prestiż, pozytywną energię i jednoczy wokół nas grupy ludzi – wyjaśnia szef InPostu.

Dobro wraca

Ta otwartość na innych wiąże się też z dostrzeżeniem limitów wydawania pieniędzy. – Patrząc na to, jak dzisiaj wygląda świadomy konsumpcjonizm, dochodzę do wniosku, że przecież nie zabiorę tego wszystkiego do grobu. No bo ile można konsumować? – pyta retorycznie Brzoska, który wraz z żoną praktykuje intermittent fasting (post przerywany), jedząc tylko raz dziennie. Według niego, amerykańskie podejście do filantropii przynosi nie tylko satysfakcję: zauważył, że im bardziej dzieli się z innymi, tym więcej do niego wraca.

– Im więcej oddaję, tym więcej dostaję. Także materialnie, bo w moim biznesie dzieje się lepiej. To samonapędzający się mechanizm – twierdzi szef InPostu. – Jeśli jesteśmy izolacjonistycznie nastawieni do życia, patrzymy tylko na czubek własnego nosa, jesteśmy samotni i tracimy bardzo wiele możliwości, które by zaistniały, gdybyśmy byli otwarci na świat – dodaje.

Platforma charytatywnej współpracy

W przypadku RBF ta otwartość na świat oznacza też rozszerzanie programu stypendialnego na inne kraje, zwłaszcza te, w których działa InPost. – Nie tylko w Polsce mamy wybitną młodzież, której nie stać na dobrą edukację, a w rozszerzeniu programu widzę też misję pomagania i oddawania. Skoro konsumenci danego kraju dają możliwość rozwoju mojego biznesu, to mam plan oddawać lokalnej społeczności odrobinę tego, co udaje nam się zarabiać – wyjaśnia Rafał Brzoska.

Wraz z Omeną Mensah nie kryją oni, że własna fundacja to skomplikowane przedsięwzięcie. – Prowadzimy już prawie firmę, mając 50 osób na pokładzie. Sama ocena aplikacji do programu stypendialnego, których co roku spływa około tysiąca, jest dużym i czasochłonnym zadaniem – wylicza Brzoska. Dlatego też, wraz z żoną stworzyli platformę, która ma ułatwić biznesowi realizację idei give back. To Wielka Aukcja Charytatywna, której trzecia już edycja ma się odbyć w czerwcu tego roku.

Dotychczas w ramach dwóch edycji aukcji zebrano ponad 37 mln złotych, bo Rafał Brzoska podwaja wylicytowaną kwotę. Zamierza to zrobić także w tym roku, gdy liczy na kolejny rekord aukcji. Tym bardziej, że jej uczestnicy od ubiegłego roku mogą też wspierać wybrane przez siebie przedsięwzięcia i organizacje. 30 proc. zebranej kwoty organizatorzy aukcji przeznaczyli na nową inicjatywę Konsorcjum Filantropijne, które rozdziela te środki na różne fundacje i projekty z dziedziny edukacji i zdrowia.

Biznes
Potężne uderzenie w rosyjskie metale. Zabroniony import i handel na giełdach
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biznes
Grecja rozdaje pieniądze urlopowiczom, którzy stracili wakacje przez pożary
Biznes
Nowy pomysł Poczty Polskiej rozwścieczył pracowników. Myśleli, że to żart
Biznes
Sztuczna inteligencja sprzedaje samochody
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Biznes
Polski rynek pracy nie tylko dla Polaków