Wynik spotkania Argentyny z Arabią Saudyjską, czy zwycięstwo Japończyków w meczu z Niemcami to największe niespodzianki odbywającego się w Katarze turnieju. Jednak nie wszyscy fani piłki nożnej są zaskoczeni takimi rezultatami, a niektórzy na nich wręcz świetnie zarobili. Wszystko dzięki nietypowym zakładom u bukmacherów. Na potknięciach faworytów zarabia się najlepiej, choć i te mniej kontrowersyjne rezultaty też mogą przynieść kokosy. Jak informują nas w STS jeden z klientów obstawił wynik 0:0 w meczu Polski z Meksykiem. Postawił 6 tys. zł, co – przy kursie 7,40 – dało mu wygraną 39 tys. zł.

Czytaj więcej

E-sport przyciąga duże pieniądze. Na tle gigantów wyróżnia się Polska

– Inny gracz postawił na wynik pierwszej połowy i całego meczu Niemcy – Japonia. Stawka 50 zł, kurs 73 i wygrana 3212 zł. Kolejny obstawił, iż Mbappe strzeli głową gola. Kurs był 30, stawka 85 - wygrał 2244 zł – mówi nam Łukasz Borkowski z STS.

Generalnie Mistrzostwa Świata w piłce nożnej to dla firm bukmacherskich okres żniw. Wspomniany STS narastająco na koniec września br. odnotował skonsolidowane przychody w wysokości 413 mln zł, co oznacza wzrost o 8 proc. rok do roku. W spółce tłumaczą, że już w III kwartale było widać „efekt” mundialu. - Rozgrywki piłkarskie, ze względu na Mistrzostwa Świata w Katarze, rozpoczęły się już w okresie wakacyjnym. Trwający właśnie mundial jest doskonałym wydarzeniem do wzmożonej akwizycji nowych graczy. Ponadto udział w nim 32 drużyn i rozgrywanie kilkudziesięciu meczów sprawia, że aktywność obstawiających z pewnością będzie wysoka – prognozuje Mateusz Juroszek, prezes STS Holding.

A jak obstawiają Polacy? Po 25 proc. graczy typuje na wygranego turnieju Argentynę i Brazylię, zaś 16 proc. – Francję. Na Anglików wskazuje 12 proc., z kolei 4 proc. postawiło pieniądze na historyczny sukces polskiej drużyny. Najwyższy zakład na to, że Polska zostanie Mistrzem Świata to 1 tys. zł. Gracz, który tak typuje, jeśli faktycznie jego marzenie się spełni, zdobędzie 132 tys. zł. Obstawiający wyniki w grupie C, mimo to, wśród jej faworytów wskazują Argentynę (94 proc.) i Meksyk (3 proc.). W wygraną Polski wierzy 2,5 proc. graczy (w przypadku Arabii Saudyjskiej – tylko 0,5 proc.). Aż 72 proc. nie stawia na to, że nasza reprezentacja wyjdzie z grupy. Bukmacherzy przyjmują również zakłady na najlepszego strzelca turnieju. W tym wypadku przewodzi Messi (26 proc.), przed Mbappe (18 proc.) i Lewandowskim (12 proc.). Po 10 proc. graczy sądzi, że najwięcej bramek zdobędą Kane i Neymar.

Czytaj więcej

Nowy bat na szarą strefę hazardową