Założona przez menedżerów znanych amerykańskich marek informatycznych firma Netskope, zajmująca się ochroną danych w sieci, w przyszłym roku uruchomi w Polsce swoje centrum przetwarzania.
– W przyszłym roku planujemy uruchomienie centrum przetwarzania danych w Warszawie – mówi Michał Borowiecki, dyrektor regionalny odpowiadający za sprzedaż Netskope w Europie Środkowo-Wschodniej. Borowiecki był niegdyś związany z informatyczną spółką ComputerLand (obecnie Sygnity).
Jak wyjaśnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, inwestycja Netskope nie polega na budowie nowego obiektu, ale na zainstalowaniu w istniejącym centrum przetwarzania danych własnych urządzeń. Borowiecki nie mówi, gdzie.
Netskope ma około 61 bliźniaczych centrów komunikacyjnych na świecie i zainwestował w nie w sumie około 100 mln dol. To oznacza średnio inwestycję rzędu niecałych 2 mln dol. na lokalizację (około 8 mln zł).
Do tej pory klienci Netskope w naszej części globu korzystali z centrum we Frankfurcie. Dlaczego rusza teraz w Polsce?
– Polska jest wciąż postrzegana jako ważny element gospodarki w Europie Środkowo-Wschodniej. Firmy informatyczne najczęściej zarządzają tym regionem właśnie z Polski. Stąd będziemy mogli obsłużyć nie tylko ten rynek, ale także inne kraje z tej części świata – twierdzi Michał Borowiecki.
– Nasze centrum ma wesprzeć klientów globalnych – dodaje.
W uproszczeniu, Netskope działa na zasadzie filtru, który decyduje, jakie zasoby internetu – aplikacje, strony www, pliki – pracownik użytkujący np. służbowy laptop może bezpiecznie wykorzystywać. Z racji tego, że przedsiębiorstwa i ludzie coraz częściej – świadomie bądź nie – korzystają z aplikacji posadowionych w chmurze obliczeniowej, firma zajmuje się właśnie tą częścią informatycznej bańki.
– Mamy do czynienia z kolejną rewolucją związaną z rosnącą popularnością hybrydowego systemu pracy – mówi Borowiecki. – Firmy zaczęły się chronić z poziomu podstawowego: zabezpieczeniami antywirusowymi, narzędziami, które wskazują, czy można wejść na daną stronę. Te rozwiązania dotyczyły infrastruktury, które klient ma u siebie w biurze, w firmie. Dziś przedsiębiorstwa działają jednak inaczej. Gdy firma chce stosować dobry system finansowy, to korzysta z gotowego rozwiązania umieszczonego poza jej siedzibą i infrastrukturą, tylko się do niego logując – podaje przykład.
Jak tłumaczy, zadaniem Netskope jest m.in., aby pracownik, logując się gdzieś, także w celach prywatnych, nie doprowadził do zainfekowania systemów informatycznych firmy.
Wśród ujawnionych klientów Netskope są na przykład Levis, miasto San Diego, Juniper Networks czy amerykańska liga NHL.
W naszym kraju informatyczna firma buduje sieć sprzedaży. Jej dystrybutorem na Europę Środkowo-Wschodnią jest Clico. Ma już też trzech certyfikowanych partnerów – podaje Borowiecki.
Konkurencja jest liczna. Zaliczają się do niej takie firmy jak Zscaler, a z gigantów Cisco Systems czy Microsoft.