Jak reagować na zagrożenie cyberbezpieczeństwa

Dobrze przygotowana procedura reagowania na incydent pozwoli zminimalizować szkody.

Publikacja: 25.10.2022 12:00

Jak reagować na zagrożenie cyberbezpieczeństwa

Foto: Adobe Stock

Prędzej czy później niemal każda organizacja napotka incydent – rozumiany jako atak hakerski, ransomware czy innego rodzaju złośliwe oprogramowanie, a od sposobu reakcji na takie zdarzenie zależeć będzie skala szkód, jakie ów incydent wyrządzi. Dobrze przygotowana procedura reagowania na incydent pozwoli zminimalizować szkody i umożliwi sprawną realizację obowiązków określonych przepisami prawa.

Moment, w którym kierownictwo organizacji uświadamia sobie, że ma do czynienia z incydentem z zakresu cyberbezpieczeństwa, jest kluczowy dla całej obsługi takiego zdarzenia, gdyż już od tej chwili powinny zostać wdrożone pierwsze kroki związane z ograniczeniem skutków zaistniałej sytuacji (np. odcięciem dostępów) i jej wyjaśnieniu. Najlepszym sposobem na uniknięcie nerwowych działań jest opisanie krok po kroku czynności, jakie mają zostać podjęte w związku z incydentem. Dobra procedura reagowania na incydent jako dokument, nie jest dziełem jednej osoby, ale tworzona jest wspólnie z osobami, które w razie konieczności taką procedurę będą wdrażały.

Pozostało 85% artykułu

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Nieruchomości
Co można wybudować bez pozwolenia na własnej posesji? Garaż? A może oczko wodne?
Sądy i trybunały
Seria wyroków kopiuj-wklej. W tle batalia o koncesję dla aptek
Sądy i trybunały
Nowy dyrektor KSSiP: do sądów rzadko przychodzą intelektualiści czy prawnicy
Podatki
Uparty obdarowany zapłaci podatek, bo nie chciał pokazać wydruku z konta
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Prawo drogowe
Koniec z parkowaniem na chodnikach? Jest propozycja zmiany prawa
Prawo rodzinne
Rozwód u notariusza lub przed urzędnikiem USC. Resort Bodnara ma śmiały plan