Według komisarza UE Didiera Reyndersa wartość aktywów rosyjskich w Unii Europejskiej zamrożonych po napaści Rosji na Ukrainę wyniosła 13,8 mld euro.

„W tej chwili zamroziliśmy aktywa (rosyjskich - Kommiersant) oligarchów i różnych firm na 13,8 miliarda euro. To duża kwota, ale muszę zauważyć, że znaczna część - 12 miliardów euro - przypada tylko na pięć krajów. Musimy wciąż zachęcać inne państwa do pójścia w ich ślady. Wysłaliśmy listy do członków Unii z prośbą o więcej informacji (na temat zajmowania rosyjskich aktywów – red.)” – wyjaśnił Reynders podczas spotkania ministrów sprawiedliwości UE w Pradze.

Na początku lipca Bloomberg, powołując się na źródła, poinformował, że kraje UE zamroziły rosyjskie aktywa o wartości 14,6 mld dolarów. Agencja wyjaśniła, że UE pracuje nad usprawnieniem mechanizmu poszukiwania sankcjonowanych aktywów i rekompensaty kosztów utrzymania zamrożonego majątku.

Czytaj więcej

TSUE po stronie Gazpromu. Nord Stream 2 wraca do sądu

Które pięć państw przodują w aresztowaniu majątku oligarchów? Tego komisarz nie podał, ale po informacjach medialnych można wskazać na Włochy, Francję, Niemcy, Luksemburg i Holandię.

Poza Unią oligarchowie stracili dostęp do swoich rezydencji, jachtów i pieniędzy m.in. w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Japonii, Australii, Szwajcarii i USA.

Bruksela jest niezadowolona z postawy takich państw jak Cypr, gdzie przez 30 lat rosyjscy bogacze zgromadzili ogromne majątki i kupili setki nieruchomości. Jednak władze nie zdecydowały się na większe ich zajęcie. Pozbawiły wprawdzie wielu Rosjan swojego obywatelstwa, ale Cypr wciąż pozostaje enklawą, na której schroniło się tysiące bogatych Rosjan, przed skutkami rozpętanej przez Putina i wspieranej przez nich samych wojny.