Poczta Polska notuje dramatyczne spadki. Centrala wątpi w wiarygodność danych

Państwowa spółka notuje dramatyczne spadki na rynku listów i liczby klientów w placówkach – wynika z danych, do których dotarła „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 27.04.2022 21:00

Poczta Polska notuje dramatyczne spadki. Centrala wątpi w wiarygodność danych

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Firma Dataplace.ai, specjalizująca się w analizie potencjału lokalizacji m.in. punktów sprzedaży, zbadała ruch w otoczeniu dziesięciu placówek Poczty Polskiej (PP). Do testu wybrała te same obiekty (wszystkie znajdowały się w miastach: Warszawa, Kraków, Wrocław, Lublin), które poddała analizie w 2017 r. Okazało się, że w ciągu pięciu lat w każdej z tych placówek nastąpiły gigantyczne spadki odwiedzin.

– Najwyższy spadek ruchu odnotowaliśmy w jednej z warszawskich placówek: aż 67 proc., średnia dla wszystkich badanych wyniosła 37,5 proc. – wyliczają w Dataplace.ai.

Prawie jak Nokia

W centrali PP wątpią w wiarygodność tych badań. Ale przyznają jednocześnie, że „spadające zainteresowanie tradycyjnymi zakupami i usługami, także listowymi, znajduje odbicie w malejącym ruchu w sklepach i punktach stacjonarnych, również pocztowych”. – Jako operator wyznaczony Poczta zobowiązana jest do utrzymywania sieci placówek w całym kraju, pomimo tego, że blisko 80 proc. z nich pozostaje nierentowna. Spółka podkreślała już ten fakt wielokrotnie, gdyż jest to istotny ogranicznik konkurencyjności wobec podmiotów, które takich wymagań nie muszą spełniać – tłumaczą w biurze prasowym PP.

Jak się dowiedzieliśmy w państwowej spółce, w latach 2019–2021 spadek liczby klientów w sieci sięgał 15–18 proc. Operator kładzie to na karb pandemii.

– Mniejsza liczba klientów placówek pocztowych podczas pandemii ma swoje dwie główne przyczyny – zagrożenie epidemiczne oraz zjawisko e-substytucji, czyli dynamiczny rozwój usług elektronicznych przy jednoczesnym odchodzeniu od konwencjonalnych rozwiązań, takich jak nadawanie przesyłek listowych – wyjaśniają w PP.

Tomasz Władziński, prezes Dataplace.ai, również spadki – po części – wiąże z pandemią. Ale dodaje, że na „ucieczkę” klientów wpływ miał również boom na automaty paczkowe. Jego zdaniem klienci doceniają łatwe nadanie czy odbiór paczki w takich maszynach.

– Analizie poddaliśmy placówki w dużych miastach, gdzie zmiany zachowania klientów w ostatnich latach są najbardziej dynamiczne. Warto zwrócić uwagę, że rynek automatów paczkowych bardzo szybko się rozwija. Dużą wagę przykłada się do tego, aby automaty były „na trasie” i blisko potencjalnych klientów. Odbiór czy nadanie paczki nie kojarzy już się z wyprawą na pocztę i staniem w kolejce, bo możemy to zrobić przy domu albo pracy, w dowolnym i wygodnym dla nas momencie – podkreśla nasz rozmówca. I zastrzega, że zaobserwowane potężne spadki ruchu w analizowanych placówkach nie mogą być punktem odniesienia dla całej PP.

– Proszę zauważyć, że Poczta stworzyła szeroką sieć odbioru w punkcie, która umożliwia odbiór przesyłki w jednym z tysięcy lokali, jak Żabka, Biedronka czy Orlen. Samo uruchomienie tej usługi sprawiło, że placówki PP zaczęły pełnić inną funkcję niż przed laty. Placówka pocztowa nie jest pierwszym wyborem – kontynuuje Władziński.

Sytuację Poczty porównuje jednak do Nokii. – W historii można znaleźć kilka przykładów firm, które nie nadążyły za zmianami na rynku, choć były jego liderem. Pamiętamy telefony Nokia, które w pewnym momencie zostały wyparte przez firmy potrafiące wykorzystać najnowsze technologie, aby dostarczyć klientom lepszy produkt, spełniający ich potrzeby – wskazuje.

Paczki zamiast listów

Poczta Polska przechodzi transformację modelu biznesowego. Przez lata głównym źródłem dochodu spółki były listy. Najnowsze dane PP, które podajemy jako pierwsi, wskazują, że spadek usług listowych i reklamowych w I kwartale br. sięga 10 proc. Dynamika więc utrzymuje się na poziomie sprzed pandemii. Spadające zainteresowanie listami operator stara się zrekompensować rozwijaniem oferty kuriersko-paczkowej. – Do końca br. planujemy uruchomienie 2 tys. automatów. Obecnie funkcjonują 203, zlokalizowane w naszych placówkach, sklepach Biedronka, Lewiatan, Carrefour i Społem – wyliczają w centrali PP.

Firma Dataplace.ai, specjalizująca się w analizie potencjału lokalizacji m.in. punktów sprzedaży, zbadała ruch w otoczeniu dziesięciu placówek Poczty Polskiej (PP). Do testu wybrała te same obiekty (wszystkie znajdowały się w miastach: Warszawa, Kraków, Wrocław, Lublin), które poddała analizie w 2017 r. Okazało się, że w ciągu pięciu lat w każdej z tych placówek nastąpiły gigantyczne spadki odwiedzin.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Arabia Saudyjska. Kraj z wielkim potencjałem, który prawie wszystko może kupić
Biznes
Nvidia jest już większa niż cały niemiecki rynek akcji
Biznes
Czeski miliarder przejmuje słynną brytyjską pocztę. Niepokój na Wyspach
Materiał Partnera
Ścieżką SMART do innowacji. Fundusze Europejskie dla dużych przedsiębiorstw
Biznes
Koniec najgorszego okresu dla start-upów? Zapowiada się ożywienie
Biznes
Asseco zapowiada, że cały rok będzie dobry