Reklama

Lato coraz droższej żywności

Wzrost cen żywności będzie wyższy od oczekiwań. Przełoży się to na skok inflacji do 2,5 – 2,7 proc. Uboższe rodziny nie muszą na tym ucierpieć, bo podstawowe produkty nie drożeją tak szybko

Aktualizacja: 27.07.2010 08:49 Publikacja: 27.07.2010 02:55

Lato coraz droższej żywności

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska

Gorsze zbiory owoców i warzyw, zwyżka cen niektórych rodzajów mięsa oraz niższe zbiory zbóż skłaniają ekonomistów do weryfikacji wcześniejszych prognoz dotyczących cen żywności w tym roku. – Obecnie spodziewamy się średniorocznego wzrostu cen żywności na poziomie około 3 proc. rok do roku wobec 1, 6 proc. założonych w czerwcowej projekcji inflacyjnej NBP. W efekcie roczny wskaźnik inflacji może pod koniec roku przekroczyć 3 proc. – mówi Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Ceny żywności rosną z powodu zniszczenia części zbiorów przez wiosenne ulewy. Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w tym roku będzie o 14 proc. mniej owoców oraz o 7 proc. mniej warzyw niż w 2009 r. Jak prognozuje amerykański departament rolnictwa, zbiory polskich zbóż będą o ok. 10 proc. mniejsze.

[srodtytul]Problem światowy[/srodtytul]

Ceny wielu gatunków owoców i warzyw już w chwili obecnej są wyższe niż przed rokiem, m.in. ze względu na niższą podaż produktów krajowych oraz sytuację na rynku europejskim i światowym.

Niedobre wieści napływają też z innych krajów: susza w Rosji i na zachodzie Europy zmniejszyła plony. Po raz pierwszy od wielu lat zmniejszą się światowe zbiory rzepaku, co już teraz widać po jego cenach, a w przyszłości spowoduje wzrost cen oleju. Drożeje także mleko – w ciągu roku ceny skupu mleka w kraju zwiększyły się o 17 proc.

Reklama
Reklama

[wyimek]20 procent więcej trzeba płacić za warzywa w hurcie w porównaniu z 2008 r.[/wyimek]

Na giełdach notowania surowców rolnych rosną mimo trwających żniw. Ale eksperci wskazują, że nie jest to efekt wzrostu popytu, tylko przede wszystkimi transakcji giełdowych. – Dane dotyczące mniejszych zbiorów w niektórych regionach świata dały impuls do spekulacji. Najważniejsze będą ceny po zbiorach, czyli notowania jesienne. Na pewno będą wyższe niż w ostatnim roku, ale ze względu na wysokie światowe zapasy nie dojdzie do tak dużego wzrostu, z jakim mieliśmy do czynienia dwa i trzy lata temu – ocenia Andrzej Kalicki, szef zespołu monitoringu zagranicznych rynków rolnych Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa.

[srodtytul]Osuszanie portfeli[/srodtytul]

Wyższe ceny żywności i napojów mogą odczuć rodziny uboższe i wielodzietne. Produkty te mają wciąż największy udział w kosztach utrzymania rodzin, na drugim miejscu są opłaty związane z mieszkaniem.

Przeciętna rodzina przeznacza na żywność mniej niż jedną czwartą wydatków, ale emeryci wydają na ten cel blisko 30 proc. Sposobem na oszczędności może być rezygnacja z kupna droższych produktów. Zwłaszcza że podstawowe produkty, jak drób czy cukier, są tańsze niż przed rokiem, a ceny innych: pieczywa i produktów zbożowych nie rosną tak szybko jak w 2009 r. – Prawdopodobnie w relacji rocznej wzrosną ceny detaliczne przetworów owocowo-warzywnych produkowanych zarówno z surowca krajowego, jak i importowanego. Podrożeją również soki – prognozuje Marta Skrzypczak z Banku BGŻ.

Wskazuje ona, że udział kosztów zakupu ziarna nie przekracza 10 proc. w przypadku mąki i jest marginalny w odniesieniu do pieczywa czy makaronów. Dlatego te produkty nie powinny drożeć.

Reklama
Reklama

Zdaniem analityków Polacy nie będą skłonni znacznie więcej przeznaczać na jedzenie. – Konsumenci nie są przygotowani na to, by płacić więcej za żywność, dlatego spadający popyt będzie hamował inflację – podkreśla Andrzej Kalicki.  

Zdaniem ekspertów firmy spożywcze raczej ograniczą swoje marże, niż podniosą ceny, aby tylko utrzymać sprzedaż. O tym, czy ceny wzrosną, zdecydują nie tylko zbiory, ale także kursy walutowe. Jeśli polska waluta się umocni, to żywność z importu będzie zmniejszać ceny w Polsce.

Dlatego zdaniem większości ekonomistów inflacja na koniec roku będzie zbliżona do celu NBP – 2,5 proc., albo nieznacznie wyższa.

– Oceniam, że średnioroczny wzrost cen żywności w 2010 roku wyniesie ok. 2,3 – 2,5 proc., a inflacja średnioroczna w 2010 r. wyniesie ok. 2,5 – 2,7 proc. – prognozuje dr Michał Rot, doradca ds. makroekonomicznych BRE Banku.

[ramka]

[b]Łukasz Tarnawa - główny ekonomista PKO BP[/b]

Reklama
Reklama

Ceny żywności rosną szybciej od przewidywań z początku roku. Wcześniej wydawało się, że średnioroczny wzrost wyniesie poniżej 1 proc., teraz wiadomo, że przekroczy 2 proc. O ostatecznym wyniku zdecydują nie tylko krajowe zbiory, ale także sytuacja na globalnym rynku i notowania złotego. Pogoda spłatała figla i popsuła zbiory takich owoców jak truskawki czy czereśnie. Oceniam, że średnioroczny wzrost cen żywności wyniesie ok. 2,5 proc., podobnie jak inflacja na koniec roku. [/ramka]

[ramka]

[b]Prognoza NBP[/b]

W czerwcowej projekcji Narodowy Bank Polski przewiduje, że w tym roku inflacja trafi w cel NBP – 2,5 proc. (plus minus 1 pkt proc.) Według analityków NBP z 50-procentowym prawdopodobieństwem inflacja utrzyma się w przedziale 2,3 – 2,9 proc. W projekcji lutowej przewidywano 1,3 – 2,2 proc. Na zmianę tych prognoz wpłynął wyższy od oczekiwań wzrost cen energii i żywności oraz osłabienie euro do dolara. W kolejnych latach średnie tempo wzrostu cen nieco przyspieszy, ale wciąż będzie pozostawało w granicach celu NBP (czyli 2,5 proc. z możliwością odchylenia o 1 pkt proc. w każdą stronę). I tak w 2011 roku wskaźnik inflacji ma wynieść 2,7 proc., a rok później ok. 2,9 proc. [/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

Reklama
Reklama

[mail=m.kozmana@rp.pl]m.kozmana@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama