Gorsze zbiory owoców i warzyw, zwyżka cen niektórych rodzajów mięsa oraz niższe zbiory zbóż skłaniają ekonomistów do weryfikacji wcześniejszych prognoz dotyczących cen żywności w tym roku. – Obecnie spodziewamy się średniorocznego wzrostu cen żywności na poziomie około 3 proc. rok do roku wobec 1, 6 proc. założonych w czerwcowej projekcji inflacyjnej NBP. W efekcie roczny wskaźnik inflacji może pod koniec roku przekroczyć 3 proc. – mówi Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.
Ceny żywności rosną z powodu zniszczenia części zbiorów przez wiosenne ulewy. Według szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w tym roku będzie o 14 proc. mniej owoców oraz o 7 proc. mniej warzyw niż w 2009 r. Jak prognozuje amerykański departament rolnictwa, zbiory polskich zbóż będą o ok. 10 proc. mniejsze.
[srodtytul]Problem światowy[/srodtytul]
Ceny wielu gatunków owoców i warzyw już w chwili obecnej są wyższe niż przed rokiem, m.in. ze względu na niższą podaż produktów krajowych oraz sytuację na rynku europejskim i światowym.
Niedobre wieści napływają też z innych krajów: susza w Rosji i na zachodzie Europy zmniejszyła plony. Po raz pierwszy od wielu lat zmniejszą się światowe zbiory rzepaku, co już teraz widać po jego cenach, a w przyszłości spowoduje wzrost cen oleju. Drożeje także mleko – w ciągu roku ceny skupu mleka w kraju zwiększyły się o 17 proc.