Konsolidację tych firm z Bumarem przewiduje rządowa strategia reformy zbrojeniówki. W myśl tego dokumentu przyjętego w 2007 roku tzw. wojskowa remontówka, zatrudniająca obecnie ok. 5 tys. pracowników, tworzona przed laty do utrzymywania w sprawności sprzętu rosyjskiej produkcji, ma w najbliższych miesiącach rozpocząć integrację z grupą Bumar, czyli przyszłym narodowym koncernem obronnym. Pracownicy jednak chcą zablokować konsolidację.

– Słabnący Bumar nie jest w stanie zaproponować nam nic oprócz cięć i restrukturyzacji. Holding sam ma kłopoty ze zdobywaniem zamówień i eksportem uzbrojenia – mówi Małgorzata Kucab z centrali NSZZ Pracowników Wojska. W piśmie do premiera przedstawiciele wojskowych spółek wypominają Bumarowi, że przyciśnięty kryzysem zmuszony był do ”ryzykownego zastawienia akcji spółek zależnych w zagranicznym banku inwestycyjnym” i ”prowadzi restrukturyzację najprostszą metodą – poprzez drastyczną redukcję zatrudnienia i wyprzedaż majątku”.

Bumar, który już skupia 25 firm sektora obronnego, zapewnia, że wciąż szuka możliwości rozwoju, przeznacza więcej pieniędzy na prace badawcze, a w zeszłym, kryzysowym, roku, osiągnął przychody przekraczające 2, 6 mld zł i kilkunastomilionowy zysk. Holding pokrył też zobowiązania wobec banków, co pozwoliło zdjąć zastawy ustanowione na majątku spółek. Koncern nie ukrywa, że jest zainteresowany szybkim przejęciem wybranych przedsiębiorstw. Edwardowi E. Nowakowi, szefowi zbrojeniowej grupy, nie udało się jednak dotąd przekonać rządu do przyspieszenia integracji z holdingiem, zwłaszcza perły w koronie remontówki, czyli siemianowickich Wojskowych Zakładów Mechanicznych, państwowej spółki produkującej nowoczesne transportery Rosomak.

Przyszłej konsolidacji nie zamierza przyspieszać resort skarbu. Jego przedstawiciel mówił, iż na razie w firmach remontowo-produkcyjnych, które przeszły proces komercjalizacji, trwają analizy, a decyzje w sprawie przyszłości spółek będą podejmowane najwcześniej w przyszłym roku.

– W przyszłości wojskowe firmy zapewne trafią pod skrzydła Bumaru, ale na razie nie dopuścimy, by pospieszne procesy przekształceń zakłóciły produkcję i zagroziły dostawom transporterów i innego sprzętu dla trudnej misji afgańskiej i innych operacji zagranicznych – tłumaczyli podczas Dni Przemysłu organizowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej wysocy rangą przedstawiciele MON.