Kwota dotacji w przyszłym roku wyniesie 240 mln zł, a od 2012 r. będzie corocznie waloryzowana o stopień inflacji plus 1 pkt proc. Zgodnie z szacunkami rządu w ciągu dziesięciu lat wydatki na dofinansowanie przewozów krajowych przekroczą 2,78 mld zł.
Według Juliusza Engelhardta, wiceministra infrastruktury ds. kolei, spółka potrzebuje ok. 300 mln zł rocznie, by zapiąć finansowanie planowanego zakupy szybkich pociągów. – Jeżeli PKP InterCity ich nie dostanie, nie wykluczone będą podwyżki cen biletów – mówi ”Rz” Juliusz Engelhardt.
– Ceny biletów będą rosły o stopień inflacji – zapowiada Grzegorz Mędza, prezes PKP InterCity. Jak dodaje, przyjęty wczoraj przez rząd wariant pośredni finansowania InterCity jest racjonalnym rozwiązaniem. – Mimo że niektóre koszty, jak np. cena energii, rosną znacznie powyżej inflacji – mówi prezes PKP InterCity.
Według ekspertów za oszczędności w wysokości dotacji, wymuszone przez resort finansów zapłacą pasażerowie. – Zwłaszcza że nie udało się zapewnić PKP InterCity wyłączności na obsługę trasy z Warszawy do Gdyni, po której mają jeździć nowe pociągi, które planuje zakupić PKP Intercity. Jeżeli marszałkowie zdecydują się wspierać pociągi Przewozów Regionalnych InterRegio na tej trasie, będą one mogły konkurować z InterCity. Trudno też przewidzieć, o ile rocznie będą rosły koszty dostępu do torów czy ceny energii – mówi Adrian Furgalski, ekspert do spraw kolei. Nie wiadomo więc, czy konieczność domknięcia finansowania zakupu nowoczesnego taboru pozwoli na utrzymanie takiej ceny biletów na tej trasie, jaką chciał rząd (110 zł za przejazd II klasą z Warszawy do Gdyni).
Rządowa umowa na dofinansowanie państwowego przewoźnika ma zacząć obowiązywać od przyszłego roku. Kontrakt jest niezbędny, by PKP Intercity otrzymały 800 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego za zakup 20 szybkich pociągów, które mają kursować między Warszawą a Gdynią. Drugie 800 mln zł będzie pochodzić z funduszy unijnych w ramach programu ”Infrastruktura i środowisko”. Pierwsze nowe pociągi mają pojawić się na torach pod koniec 2012 r. Oferta firmy Alstom, jedyna, jaka została złożona w przetargu, wygasa z końcem roku. Istnieje możliwość jej przedłużenia. Alstom chce dostarczyć jeden pociąg za 20 mln euro.