Tak wynika z raportu „Growing a Better Future" sporządzonego przez  Oxfam, międzynarodową organizację humanitarną, zajmującą się walką z głodem na świecie. Według organizacji do 2030 roku same tylko zboża takie jak ryż, pszenica czy żyto mogą zdrożeć o 120-180 proc.

Za wzrosty cen w głównej mierze mają być odpowiedzialne zmiany klimatyczne. Żeby temu zapobiec Oxfam wzywa światowych przywódców, by wprowadzić odpowiednie regulacje na rynku żywności i inwestować w fundusze, które mogą zapobiec zmianom klimatycznym.

- Światowy rynek żywności musi zostać zreformowany, jeśli mamy sprostać efektom zmian klimatycznych, wzrastającym cenom żywności i  kurczącym się zasobom gruntów uprawnych, wody i energii – powiedziała Barbara Stocking, szef organizacji Oxfam.

Oxfam szacuje że do 2050 roku liczba ludności na Ziemi może osiągnąć 9 mld, to pogorszy sytuację najbiedniejszych, którzy już teraz wydają średnio 80 proc. swoich przychodów wyłącznie na jedzenie.

W raporcie organizacja wyodrębnia cztery obszary świata szczególnie zagrożone niedoborami żywności. Są to Gwatemala, Indie, Azerbejdżan i Wschodnia Afryka. W każdym z tych obszarów przyczyna niedoborów tkwi w innym problemie. W Gwatemali powodem jest brak inwestycji w rozwój drobnych gospodarstw rolnych, w Indiach już teraz ludzie wydają sporoą większość swoich dochodów na żywność, Azerbejdżan i Afryka cierpią ze względu na coraz częstsze i bardziej dotkliwe w skutkach susze.

Poprawa sytuacji na rynku żywności to według organizacji konieczność zwiększenia przejrzystości na rynku surowców i regulacji rynków terminowych, powiększenia rezerw żywnościowych, zakończenia polityk promujących biopaliwa, a także inwestowania w rolników małorolnych, szczególnie w kobiety.