Reklama
Rozwiń
Reklama

Anita Błaszczak: Handlowa lekcja z czasów rynkowej transformacji

Przed kilkoma laty, niedługo po tym, jak serwis Allegro umożliwił użytkownikom zakładanie sklepów w sieci, jedna z telewizji wyemitowała reportaż o raczkującej dopiero branży e-handlu. Bohaterem reportażu był młody chłopak z małej miejscowości, który jeszcze w szkole średniej rozkręcił internetowy biznes.
Anita Błaszczak: Handlowa lekcja z czasów rynkowej transformacji

Foto: 123RF

Nie pamiętam, co sprzedawał – chyba coś w stylu „szwarc, mydło i powidło". W szopie miał magazyn, a w okresach szczytów sprzedaży w wysyłce pomagała rodzina, w tym matka, oszołomiona biznesowym sukcesem syna.

Nie wiem, czy tamten sklep nadal działa i czy młody człowiek wyrósł na tygrysa handlu online. Oby. Jednak o sukces w internetowej sprzedaży nie jest dużo łatwiej niż w tradycyjnym handlu, nawet jeśli tzw. bariera wejścia jest znacznie niższa. Czytając o tym, że 80 proc. e-sklepów znika po dwóch–trzech latach działania, trudno uniknąć skojarzenia z handlową gorączką czasów transformacji. Wówczas każdy, kto nie miał pomysłu na siebie, rozkładał na ulicy turystyczny stolik albo łóżko polowe i handlował. Zamożniejsi zakładali hurtownie. Część z nich wyrosła na duże, niekiedy giełdowe spółki, ale większość po kilku latach zniknęła. Okazało się, że handel nie jest tak prosty, jak się wydaje, zwłaszcza gdy rosnąca konkurencja podcina marże.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama