NBP płaci miliony doradcom Glapińskiego. I nie chce ujawnić ich nazwisk

Ponad 4,6 mln zł zarobili w 2022 r. doradcy Adama Glapińskiego. NBP odmawia ujawnienia ich nazwisk.

Aktualizacja: 27.11.2023 06:01 Publikacja: 27.11.2023 03:00

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Mimo ponawianych przez nas pytań Narodowy Bank Polski odmawia ujawnienia listy doradców prezesa Adama Glapińskiego. NBP twierdzi, że „osoby zatrudnione na stanowisku doradcy prezesa NBP nie pełnią funkcji publicznych w rozumieniu przepisów ustawy (…) o dostępie do informacji publicznej”. Tajemniczość NBP prowokuje podejrzenia, że krąg doradców prezesa staje się przechowalnią dla ludzi PiS, którym grozi utrata stanowisk w administracji bądź spółkach Skarbu Państwa po zmianie rządu.

Wiadomo też, że w ostatnich latach lista doradców się wydłużyła. Dołączyli do niej m.in. byli członkowie RPP: Jerzy Kropiwnicki, Grażyna Ancyparowicz i Jerzy Żyżyński.

– Stanowisko doradcy prezesa NBP jest nagrodą za lojalność wobec niego byłych członków Rady Polityki Pieniężnej – potwierdza nam jeden z byłych sterników polityki pieniężnej proszący o anonimowość.

Czytaj więcej

Armagedon Adama Glapińskiego. Za co prezes NBP mógłby trafić przed Trybunał Stanu

Idealne synekury dla ludzi PiS

W tej sprawie żaden z obecnych bądź byłych pracowników NBP, z którymi rozmawialiśmy, nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem. Powód? Wśród doradców są też osoby, których merytoryczne przygotowanie do tej funkcji nie budzi wątpliwości. Nasi rozmówcy nie chcą im szkodzić.

Stanowisko doradcy prezesa NBP to nieomal słownikowy przykład synekury. Jest dobrze płatne, ukryte przed oczyma opinii publicznej, a ustawa o NBP nie precyzuje, jakie są kryteria zatrudnienia w tej roli.

W 2022 r., jak wynika z informacji NBP publikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej, w banku centralnym było 13,3 etatu doradcy. To oznacza, że liczba doradców jest większa, bo nie wszyscy są zatrudnieni na pełen etat. Dla porównania – w 2021 r. takich etatów było 10,3, a rok wcześniej 8,2. – Obecnie doradców jest kilkunastu – mówi nam osoba zatrudniona w NBP.

Czytaj więcej

Adam Glapiński coraz bliżej Trybunału Stanu

29 tys. zł miesięcznie dla tajnego doradcy

Jakie są ich zarobki? Tego też dokładnie nie wiadomo.

– Na pewno są to płace wyższe niż na uczelni – mówi były członek zarządu banku centralnego.

Z informacji, które NBP musi udostępniać na mocy ustawy z 2019 r., przyjętej w związku z zamieszaniem wokół wynagrodzeń bliskich współpracowników prezesa Glapińskiego, wynika, że na pensje doradców w 2022 r. bank przeznaczył 4,6 mln zł. Wychodzi z tego ok. 29 tys. zł miesięcznie na etat. Dla porównania – w 2021 r. wydatki na ten cel wynosiły blisko 2,9 mln zł, co dawało podobną pensję miesięczną w przeliczeniu na etat.

Czytaj więcej

Glapiński zatrudnił rzecznika prasowego NBP. Po raz pierwszy od trzech lat

Na razie NBP werbuje na inne stanowiska. Z ustaleń gazeta.pl wynika, że wolne stanowisko w zarządzie banku centralnego zajmie prezeska PZU Beata Kozłowska-Chyła.

Rzecznikiem prasowym NBP został niedawno Wojciech Andrusiewicz, wcześniej pełniący tę funkcję w Ministerstwie Zdrowia. W swoim pierwszym publicznym wystąpieniu Andrusiewicz zapewniał, że nie ma żadnych podstaw prawnych, aby postawić prezesa Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, co zapowiada lider PO Donald Tusk.

Z naszych informacji wynika, że NBP szuka agencji PR, której zadaniem będzie oczyszczanie wizerunku prezesa.

Banki
Miotła kadrowa dotarła do Banku Pekao. Powołano nową Radę Nadzorczą
Banki
Szwajcaria nie chce powtórki z bankructwa Credit Suisse
Banki
EBOR wyszedł zdecydowanie spod kreski w 2023 roku
Banki
Kredyty nadal po staremu. Rząd chce dalej analizować alternatywę dla WIBOR-u
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Banki
Zadżumiony biznes z Rosją dzięki USA. Światowe banki odmawiają obsługi