Wyrok TSUE: sukces frankowiczów, bolesna porażka banków

Darmowy kredyt frankowy łącznie będzie kosztował 100 mld zł. Stabilność sektora z tego tytułu nie powinna zostać zachwiana – oceniają eksperci. Ale koniec końców ktoś za to będzie musiał zapłacić.

Aktualizacja: 16.06.2023 06:01 Publikacja: 16.06.2023 03:00

Wyrok TSUE: sukces frankowiczów, bolesna porażka banków

Foto: Adobe Stock

Czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej okazał się skrajnie korzystny dla posiadaczy kredytów w CHF, za to jednoznacznie negatywny dla banków. TSUE orzekł bowiem, że banki nie mają, w świetle unijnych przepisów, prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy kredytowej, ponieważ to z ich winy zawarto tam nieuczciwe zapisy.

Gigantyczne koszty

Po ogłoszeniu takiego wyroku notowania indesku WIG-Banki spadły gwałtownie o 2,5 proc. Najmocniej tracił kurs mBank (nawet powyżej 4 proc.), ale też PKO BP czy Santander BP. To banki, które wciąż w swoich portfelach mają najwięcej kredytów w CHF. Ale do końca dnia straty w większości przypadków zostały odrobione. Co może wynikać z faktu, zdaniem analityków, iż decyzja TSUE była zgodna z oczekiwaniami rynku.

Czytaj więcej

Prezes mBanku: Żałuję, że nie zaoferowaliśmy ugód wcześniej

Ale i tak oznacza ona, że sektor będzie się musiał zmierzyć z gigantycznymi kosztami. Komisja Nadzoru Finansowego oszacowała je łącznie na 100 mld zł, z czego ok. 35–40 mld zł już zostało poniesione w postaci rezerw na ryzyko prawne hipotecznych kredytów walutowych.

Skala dodatkowych rezerw wciąż jest jednak ogromna. Narodowy Bank Polski szacuje ją na kwotę 40–50 mld zł, przy czym 50 mld zł tych kosztów dotyczy sytuacji, gdy większość spraw frankowych kończy się rozstrzygnięciem sądowym, a 40 mld zł – gdy więcej jest ugód z frankowiczami. Obecnie liczba zawartych ugód sięga ok. 60 tys., a liczba pozwów przeciw bankom – ok. 130 tys.

Sektor przygotowany?

Zarówno przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski, jak i sami bankowcy podkreślali w czwartek, że orzeczenie TSUE przynosi ogromne obciążenia ich kapitałów. Jednocześnie zaznaczali, że nie powinno to zachwiać stabilnością sektora.

– PKO BP przygotowywał się na różne scenariusze, co znajdowało odzwierciedlenie m.in. w tworzonych przez bank rezerwach i jest dobrze przygotowany, by zaabsorbować dodatkowe rezerwy – podkreślał szef PKO BP Dariusz Szwed.

Te dodatkowe rezerwy i odpisy w pierwszej kolejności będą pokrywane z zysków z działalności operacyjnej, którym obecnie sprzyja środowisko wysokich stóp procentowych. Ale banki będę też musiały uszczuplić swoje kapitały. Jednocześnie oznacza to ryzyko, że koniec końców za „darmowy kredyt dla frankowiczów” zapłacą wszyscy inni.

– Kapitały banków w efekcie wyroku TSUE spadną nawet o ok. 40 proc. wobec ich obecnej wartości, ograniczając zdolność finansowania kredytem gospodarki – komentuje Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Czytaj więcej

KNF ostrzega: wyrok TSUE negatywny dla banków

– Szczególnie jeśli chodzi o kredyty dla największych firm oraz dużych projektów dla gospodarki, takich jak projekt polskiej elektrowni jądrowej, która ma kosztować nawet 300 mld zł – dodaje.

Rachunek zapłacą wszyscy

– Rachunek za uprzywilejowanie frankowiczów zapłacą wszyscy – mówi też Marcin Zieliński, główny ekonomista Fundacji FOR.

– I klienci banków, w tym deponenci, którzy otrzymają niższe odsetki od swoich lokat, i potencjalni kredytobiorcy, którzy zapłacą wyższe marże. Do tego akcjonariusze banków, w tym członkowie programów emerytalnych, drobni inwestorzy indywidualni oraz podatnicy, dlatego że uderzenie w zyski banków ograniczy wpływy z płaconego przez nie podatku dochodowego od osób prawnych – ostrzega Zieliński.

Opinia dla „Rz"
Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego

Koszt dla banków czwartkowego rozstrzygnięcia TSUE w sprawie kredytów CHF jest gigantyczny, ale zarządzalny przez sektor. Skutki wyroku mają negatywny wymiar z punktu widzenia polskiego sektora bankowego oraz całej polskiej gospodarki, ale także z punktu widzenia pewności prawa, interesu publicznego oraz elementarnych zasad sprawiedliwości społecznej, przyznając preferencyjne warunki traktowania wąskiej grupie kredytobiorców w postaci „darmowego kredytu”. W ocenie UKNF polski sektor bankowy jest obecnie skapitalizowany i płynny, co przekłada się na jego bezpieczeństwo i stabilność. Banki zbudowały w ostatnim czasie odpowiedni bufor zwiększający ich odporność oraz zdolność do zaabsorbowania kosztów związanych z niekorzystnym dla nich rozstrzygnięciem TSUE. Erozja kapitałów banków, jaka dokona się w związku z tym rozstrzygnięciem, będzie miała jednak negatywny wpływ na zdolność banków do dalszego finansowania potrzeb mieszkaniowych gospodarstw domowych. A także całej gospodarki, w tym przedsięwzięć związanych z transformacją energetyczną czy obronnością. ∑

Jego zdaniem rośnie też ryzyko kryzysu bankowego, co mogłoby doprowadzić do trwałego obniżenia ścieżki wzrostu PKB.

Ugody wciąż w grze

Prawnicy przypominają, że wyrok TSUE nie oznacza, że umowy kredytu w CHF stają się automatycznie nieważne i że nie trzeba będzie składać pozwów; tak jak dotychczas frankowicze, którzy liczą na unieważnienie kredytu, muszą wejść na ścieżkę sądową.

– A to jest ścieżka kosztowna i długotrwała – podkreśla Związek Banków Polskich. – Tańsze, krótsze i bardziej pewne jest rozwiązanie polubowne, czyli ugoda – przekonywał Tadeusz Białek, prezes ZBP.

Związek rusza z kampanią „ugoda lepsza niż proces”, a zdaniem Białka atrakcyjność ugód staje się coraz bardziej zbliżona do skutków unieważnienia kredytu przez sąd.

Opinia dla „Rz"
Cezary Stypułkowski, prezes mBanku, przewodniczący Rady Związku Banków Polskich

Praprzyczyną problemu frankowego jest uznanie za abuzywne klauzul związanych ze sposobem określania poziomu kursu walutowego. Moim zdaniem nadal w tej sprawie w Polsce nie dopracowaliśmy się właściwego orzecznictwa i będziemy do tego jako środowisko wracali. Nierównowaga traktowania klientów złotowych i frankowych w przypadku dogmatycznej interpretacji rozstrzygnięcia TSUE przez polskie sądy prowadziłaby do transferu gigantycznych korzyści do bardzo wąskiej grupy uprzywilejowanych klientów. Z wyroków TSUE będą wynikały pewne konsekwencje, ponieważ to jest olbrzymie obciążenie kapitałów banków, co będzie musiało być w jakiejś perspektywie odrobione. Skutki unieważnień umów przy założeniu braku opłat dla banków za bezumowne korzystanie z kapitału stanowią zagrożenie dla całego sektora bankowego, klientów i deponentów. Orzecznictwo TSUE zwiększa niepewność dotycząca stabilności prawa, musimy się odnaleźć w tej rzeczywistości i znaleźć formułę, na podstawie której będziemy mogli udzielać długoterminowych kredytów. ∑

Czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej okazał się skrajnie korzystny dla posiadaczy kredytów w CHF, za to jednoznacznie negatywny dla banków. TSUE orzekł bowiem, że banki nie mają, w świetle unijnych przepisów, prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy kredytowej, ponieważ to z ich winy zawarto tam nieuczciwe zapisy.

Gigantyczne koszty

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Amerykański bank zwolnił pracowników, którzy udawali, że pracują
Banki
KNF wydał zgodę. Największy polski bank ma prezesa
Banki
Patryk Nowakowski: W Polsce jest olbrzymia konkurencja między bankami
Banki
Jakie wyzwania stoją przed sektorem bankowym? Lista jest długa
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Banki
Mariusz Łuczak: Hipoteka przez internet? To będzie możliwe
Banki
Piotr Bodył Szymala: Kogo warto dziś kredytować