Należący do belgijskiej grupy KBC (właściciela Kredyt Banku i Warty) bank KBL European Private Bankers w ciągu trzech lat chce pozyskać 1000 klientów i mieć aktywa w wysokości 500 mln euro. Dziś aktywa w zarządzaniu polskiego oddziału KBL wynoszą kilkadziesiąt milionów złotych.

[wyimek]46,4 mld euro wynosiły na koniec sierpnia aktywa pod zarządzaniem grupy KBL[/wyimek]

– Nasza strategia zakłada, że w każdym państwie, w którym rozpoczynamy działalność, mamy własny bank – mówi Jacques Peters, pierwszy wiceprezes grupy KBL, która ma swoją centralę w Luksemburgu.

Jeśli jest to możliwe, to KBL chętnie przejmuje istniejące już banki (tak było np. we Francji czy Niemczech). Gdy nie ma takich okazji, instytucja buduje biznes od zera. W Polsce luksemburski KBL otworzył oddział, który już zatrudnia 22 osoby. Ich liczba się szybko zwiększy, bo pod koniec listopada bank otworzy swoje biuro we Wrocławiu, a w przyszłym roku w Gdańsku i Katowicach.

– Nie będziemy rywalizować o klientów z Kredyt Bankiem, będziemy współpracować. Każdy z banków jest skoncentrowany na obsłudze innych klientów – wyjaśnia Jacques Peters.

KBL jest zainteresowane osobami, których oszczędności wynoszą minimum 1 mln zł. – Chcemy obsługiwać przedsiębiorców, którzy w Polsce prowadzą własny biznes. Naszą zasadą jest obsługa klientów w ich własnych kraju – tłumaczy Ortwin Jentsch, szef KBL w Polsce.

Grupa KBL ma plan zaistnienia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Zaczęła od Polski, ponieważ jest to największy rynek w tej części Europy z rosnącą cały czas gospodarką. KBL nie wyklucza, że w przyszłości pojawi się na Węgrzech czy Słowacji .

Swój oddział w Warszawie otworzył także Credit Suisse. – Wielu przedsiębiorców, którzy przez ostatnie 20 lat dorobili się majątku, bardziej dba o finanse firmy niż swoje – tłumaczy Władysław Bartoszewski, szef oddziału Credit Suisse. – Chcemy im w tym doradzać.

Zarówno szefowie KBL, jak i Credit Suisse przyznają, że polscy przedsiębiorcy najbardziej zainteresowani są sprawami podatkowymi i kwestiami związanymi z dziedziczeniem majątku.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

Władysław Bartoszewski nie chce zdradzić planów kierowanego przez siebie oddziału.

– Chcemy pozyskać takie aktywa, żeby w porównaniu z Niemcami, Anglią czy Francją być zauważalni – mówi Bartoszewski.

Nie chce też ujawnić planów dotyczących liczby klientów. – Credit Suisse obsługuje już kilkudziesięciu Polaków w Szwajcarii. Większość z nich zadeklarowała, że chce być obsługiwana w Polsce – wyjaśnia Władysław Bartoszewski.