fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Trybunał Konstytucyjny podsumował swoja pracę

35 wniosków do Trybunału w 2012 r. skończyło się zakwestionowaniem co najmniej jednego przepisu.
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Trybunał Konstytucyjny nie może abstrahować w swoim orzecznictwie od kondycji finansowej budżetu.
Trybunał jest wprawdzie sądem prawa, nie może jednak nie dostrzegać, że mamy kryzys finansowy i spadają dochody budżetu państwa – to główna myśl prezesa TK Andrzej Rzeplińskiego z przedstawionego we wtorek na zgromadzeniu ogólnym sprawozdania z działalności Trybunału za 2012 r.

Czas kryzysu

Z problematyką finansową Trybunał zmierzył się np. w zeszłorocznych wyrokach w sprawie waloryzacji kwotowej płac budżetówki oraz zamrożenia uposażeń sędziów, uchwalonych w ramach regulacji antykryzysowych (Trybunał uznał je za konstytucyjne).
Prezes Trybunału Konstytucyjnego twierdzi, że czasowe ograniczenia antykryzysowe są dopuszczalne, ale ingerencje ustawodawcy nie mogą być arbitralne. Oceniając prawo, Trybunał musi brać także pod uwagę obowiązki prorozwojowe państwa, takie jak modernizacja kraju, bezpieczeństwo energetyczne, program budowy autostrad, które uzasadniają czasowe ograniczenia indywidualnych praw.
W polemice do tego stanowiska Stanisław Dąbrowski, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, przestrzegał przed tzw. wyrokami złożonymi (zakresowymi), żeby nie służyły one zawłaszczaniu władzy (to element starego sporu o zakres kompetencji Trybunału), ale też nadużywaniu argumentów finansowych do kontroli prawa.
35 wniosków do Trybunału w 2012 r. skończyło się zakwestionowaniem co najmniej jednego przepisu
To zresztą niejedyna kontrowersja, jaka wyłania się z tego dorocznego podsumowania. Prezes Rzepliński powiedział – w kontekście sprawy o ogródki działkowe – że zastanawia się nieraz, dlaczego państwo polskie toleruje „wyspy niedające się pogodzić z wymaganiami państwa prawnego". Przypomnijmy, że w wyroku z 11 lipca 2012 r. (K 8/10) Trybunał orzekł, że niekonstytucyjny jest monopol Polskiego Związku Działkowców na przydzielanie działek i zarządzanie nimi, a także przepis, który zamykał drogę dawnym właścicielom do odzyskania gruntów pod ogródkami, oraz zwalniający działkowiczów z opłat na rzecz samorządu. Zupełnie inny pogląd na ten problem i wyrok ma Bohdan Zdziennicki, były prezes TK (komentarz obok).

Ubiegły rok

W 2012 r. do Trybunału wpłynęło 486 wniosków, pytań prawnych i skarg konstytucyjnych – taki poziom utrzymuje się od kilku lat. Trybunał wydał 67 wyroków (rok wcześniej 59). Skierował do Sejmu jedną sygnalizację (o podjęcie nowelizacji w celu uregulowania uprawnień najemców dawnych mieszkań zakładowych przejętych przez spółdzielnie, P17/10), ale wskazania dla prawodawcy zamieszczane są też w uzasadnieniach wyroków.
W 35 wyrokach (52 proc.) orzekł niekonstytucyjność co najmniej jednego z zaskarżonych przepisów. W większości chodziło o zakresowe uchylenie. W dziewięciu wyrokach odroczył termin utraty mocy niekonstytucyjnych przepisów na okres od 9 do 18 miesięcy.
Tylko 12 wyroków dotyczyło spraw wniesionych w zeszłym roku, a dwie były jeszcze z 2008 r. Średni czas rozpatrzenia sprawy nadal jest długi: 19 miesięcy, choć skrócił się o pięć miesięcy. Liczący 15 sędziów Trybunał orzekał zwykle w składzie pięciu sędziów, w 10 sprawach w pełnym składzie.

Zalety pluralizmu

Dość często sędziowie nie byli jednomyślni, gdyż zdanie odrębne zgłaszali do co trzeciego wyroku.
– To pozytywne zjawisko – mówi Wiesław Johann, sędzia TK w stanie spoczynku. – Świadczy bowiem o tym, że sędziowie Trybunału są samodzielni, że dyskutują – dodaje.
Chłodniej ocenia pracę Trybunału prof. Ewa Łętowska, także sędzia TK w stanie spoczynku.
– Trybunał ma ogromny potencjał: gdyby chciał go wykorzystać, mógłby zrobić bardzo wiele, abyśmy żyli w państwie przestrzegającym praw człowieka – zaznacza.
Pozytywnie o pracy Trybunału mówili czołowi politycy. Prezydent Bronisław Komorowski podziękował za to, że uwzględnia on w swoim orzecznictwie ograniczenia finansowe państwa. Powiedział też, że trwają konsultacje z klubami parlamentarnymi w sprawie nowelizacji ustawy o TK, by uzyskać dla niej większość. Opracowany w TK projekt zakłada obok bardziej przejrzystej procedury wyłaniania kandydatów na sędziów także usprawnienie procedury przed Trybunałem.
Z kolei premier Donald Tusk powiedział, że przeobrażenia w Polsce i wokół niej będą wymagały zmian w konstytucji, m.in. w związku z planowanym wprowadzeniem euro, ale też w kwestii wolności i uprawnień obywateli w Internecie. Dodał przy tym, że nawet jeśli konstytucja jest do zmiany, to nie do zmiany powinna być zasada, że orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego ma być bezwzględnie respektowane przez innych uczestników życia publicznego.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.domagalski@rp.pl

Powiedzieli byli prezesi trybunału konstytucyjnego dla „Rz"

Andrzej Zoll
Trybunał, a mam do niego wiele serca, trzyma poziom zadowalający. Tej oceny nie zmienia fakt, że nie podobają mi się niektóre wyroki czy swego rodzaju ucieczki w formalizm, gdy zamiast rozstrzygnąć meritum, zmierzyć się z istotą sporu, uchyla się przepis z powodów formalnych. Jeśli chodzi o kwestie budżetowe, to oczywiście, Trybunał musi je uwzględniać. Nie powinien politykować, ale nie może też poruszać się w chmurach.
Bohdan Zdziennicki
Niektóre wyroki TK budzą moje zasadnicze zastrzeżenia – tak było ze sprawą ogródków działkowych. Trybunał w żadnym kraju nie może burzyć utrwalonego przez lata porządku prawnego, ładu społecznego. Tak ważne sprawy wymagają szerokiej społecznej dyskusji. TK powinien skupiać się na fundamentalnych kwestiach ustrojowych, a nie na drobnych wpadkach legislacyjnych: dlatego wskazany byłby jakiś przedsąd, aby odsiewać te drugorzędne tematy.
Jerzy Stępień
Uderzyło mnie, że wciąż połowa wyroków TK stwierdza niekonstytucyjność przepisów i nie ma w tym względzie poprawy. Należy z tej statystyki wyciągnąć wnioski i zwiększyć dbałość, ustanowić odpowiednią procedurę tworzenia prawa. Jego stan oceniam jak zły, zwłaszcza gdy chodzi o incydentalne regulacje ustawowe. Trybunał zapowiada, co pociesza, że nie będzie dla nich taryfy ulgowej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA