Służby mundurowe

Wpadka kontrwywiadu

Fotorzepa, Łukasz Solski Łukasz solsk solsk
Tajny ośrodek szkolenia SKW jeszcze nie powstał, a już został zdemaskowany
O ośrodkach, w których szkoli się oficerów wywiadu i kontrwywiadu wiadomo zwykle niewiele. Dlatego niepotwierdzone pozostawały nieoficjalne informacje, że rok temu zapadła decyzja o wybudowaniu nowego ośrodka Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Wybór miał paść na koszary po byłej jednostce wojskowej w Skierniewicach.
– Ma się tam odbywać większość szkoleń prowadzonych przez SKW – mówi nasz informator ze służb. Ostatnio niespodziewanie SKW potwierdziła, że buduje ten ośrodek. Zrobiła to, ogłaszając... przetarg na remont budynku. „Przedmiotem zamówienia jest wykonanie robót budowlanych dla zadania: Przebudowa pomieszczeń w budynku koszarowym nr 1 na potrzeby dydaktyczne i internatowe w Skierniewicach" – czytamy na stronie BIP SKW.
Były szef Wojskowych Służb Informacyjnych: – Przez lata takie informacje udawało nam się ukryć przed opinią publiczną. Teraz przy byle przetargu wszystko, co powinno być niejawne, staje się jawne. SKW twierdzi, że nie mogła inaczej postąpić.  – Udzielenie zamówienia bez ogłaszania przetargu byłoby działaniem niezgodnym z ustawą prawo zamówień publicznych – przekonuje płk Krzysztof Dusza, dyrektor gabinetu szefa SKW. To nie pierwszy taki przypadek. W 2011 r. opisaliśmy w „Rz" historię z przetargiem na remont budynków, w których stacjonuje GROM w Gdyni. Rejonowy Zarząd Infrastruktury umieścił nawet w sieci plany budynków z zaznaczonymi korytarzami, rozkładem pomieszczeń, wejść i wyjść. Jesienią 2010 r. w ten sam sposób ujawniono plany gdyńskiej siedziby jednostki specjalnej FORMOZA. Inaczej o swój ośrodek szkolenia w Starych Kiejkutach na Mazurach potrafi zadbać Agencja Wywiadu. W 2009 r. złożyła do urzędu gminy w Szczytnie wniosek o wycinkę i nasadzenie nowych drzew. Informacje w tej sprawie utajniła. W przypadku Skierniewic SKW twierdzi, że udało się ogłosić przetarg tak, by niczego nie ujawniać. Bo Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia otrzymają tylko wybrani wykonawcy, którzy – jak mówi płk Dusza – wykażą, że spełniają warunki m.in. „w zakresie zdolności do ochrony informacji niejawnych". Według SKW „fakt przeznaczenia obiektu na cele szkoleniowe nie stanowi informacji niejawnych". Innego zdania jest Konstanty Miodowicz, poseł PO, członek Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. – Z definicji, obiekty, które pozostają w dyspozycji służb, bez względu na ich przeznaczenie, powinny pozostać tajne – mówi. – W Wielkiej Brytanii po wojnie londyńczycy domyślali się, gdzie swoją siedzibę ma tamtejszy wywiad, ale on nigdy tej informacji nie potwierdził I taki wzorzec powinien obowiązywać w Polsce.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL