fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Nietrafione studia? Jak je zmienić

Fotorzepa, Bartosz Jankowski BJ Bartosz Jankowski
Im szybciej podejmie się decyzję o zmianie kierunku studiów, tym łatwiej będzie to zrobić
Wybór kierunku studiów to niełatwe zadanie. Młodzi ludzie często ulegają podpowiedziom rodziców, znajomych lub wybierają tzw. modne kierunki. Potem okazuje się, że wybór był chybiony, i przychodzi rozczarowanie. Bywa też tak, że studentów przytłacza zbyt ciężki program nauczania. Wtedy warto zastanowić się nad zmianą kierunku czy nawet uczelni.
Prawo daje takie możliwości. I nie warto czekać ze skorzystaniem z nich – bo po co tracić czas na niechcianym kierunku? System studenckich migracji regulują ustawa prawo o szkolnictwie wyższym oraz wewnętrzne regulaminy uczelni.

1.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o szkolnictwie wyższym każdemu przysługuje prawo do bezpłatnego studiowania, a raczej  korzystania z bezpłatnej nauki tylko przez określony czas, którego wymiar określają punkty ETCS. W ramach studiów pierwszego stopnia (licencjackich) limit wynosi 180 pkt (semestralny wymiar zajęć to 30 pkt). Na studiach drugiego stopnia jest to 90 pkt, na jednolitych magisterskich pięcioletnich lub sześcioletnich odpowiednio 300 i 360 pkt.
Ponad te limity student otrzymuje punkty do wykorzystania na cały dodatkowy semestr (czyli 30 pkt), co pozwala mu na przykład na zmianę kierunku studiów po jednym semestrze z zachowaniem pełnej puli punktów niezbędnych do zdobycia tytułu magistra bez wnoszenia dodatkowych opłat.
Jeżeli w trakcie nauki student przekroczy przyznane mu limity, będzie musiał zapłacić za ponadwymiarowe zajęcia. Jednak zgodnie z tymi regułami, jeśli nie zakończy semestru zaliczeniem przedmiotów, to pula przyznanych mu punktów nie zostanie zmniejszona, bo samo uczestnictwo w zajęciach – bez ich zaliczenia – nie zmniejsza puli jego punktów.
Ponadto, jeśli zaliczył niektóre przedmioty, to może się ubiegać o ich przeniesienie na kolejne studia.

2.

Proces zmiany kierunku studiów czy uczelni warto rozpocząć od przeczytania regulaminu studiów. Określa on, jakie warunki trzeba spełnić, aby zostać przyjętym na dany wydział  czy uczelnię. Wymagania, jakie stawiają rektorzy, są różne. Niekiedy wymagane jest zaliczenie na dotychczasowej uczelni tylko jednego semestru, niekiedy całego roku.
Dość często na wydziałach obowiązują też dodatkowe ograniczenia przy rekrutacji studentów z innych kierunków albo uczelni. Mogą się pojawić wymagania, aby kandydat miał wysoką średnią ocen z poprzedniego semestru lub ograniczenia dotyczące różnic programowych. Uczelnia może określić maksymalną liczbę przedmiotów, jakimi różni się jej program nauczania i ten z uczelni, z której przenosi się kandydat. W każdym przypadku decyzja o przyjęciu pozostaje w gestii dziekana danego wydziału.
Najprostszą procedurą jest zmiana kierunku kształcenia w ramach jednego wydziału. Na wielu uczelniach, przeważnie technicznych i ekonomicznych, ale też humanistycznych,  pierwszy semestr, a nawet rok nauki  na wszystkich kierunkach zawiera pakiet przedmiotów podstawowych, dzięki czemu nie ma problemu z różnicami programowymi.
Jeżeli w grę wchodzi zmiana uczelni, należy porównać programy nauczania. Warto się też upewnić, czy uczelnia, do której zamierza się zgłosić, będzie honorowała zaliczenia z tej, którą zamierza się opuścić. Takie problemy mogą się pojawić wtedy, gdy przedmioty wykładane są na różnych semestrach.

3.

Procedura zmiany kierunku lub uczelni rozpoczyna się od złożenia podania do dziekana wybranego wydziału. Najczęściej uczelnie oferują przygotowane do tego specjalne formularze. W podaniu należy określić, od którego semestru chcemy rozpocząć naukę i w jakim trybie. Należy też przedstawić wszystkie zaliczone przedmioty podczas pierwszych studiów. Przeważnie wymagane jest też ksero indeksu.
Uczelnie wymagają także potwierdzenia  przez dziekanat pierwszej uczelni wykazu przebiegu studiów z określeniem przedmiotów, jakie student zaliczył, i ocen, jakie otrzymał.
Wniosek musi mieć uzasadnienie i powinien zostać złożony do końca sesji semestru poprzedzającego semestr, na który student chce się przenieść.
Jeżeli dziekan wyrazi zgodę na przeniesienie, trzeba będzie uzupełnić wskazane przez uczelnie różnice programowe. Uczelnia daje na to określony czas. Przekroczenie go grozi skreśleniem z listy studentów. To oznacza, że studenci muszą liczyć się z tym, że będą mieli więcej zajęć do zaliczenia niż osoby studiujące od początku na tym samym kierunku lub uczelni. Do normalnego programu studiów dojdą przedmioty, których nie uznała szkoła przyjmująca.
Może się też okazać, że różnice programowe będą tak duże, że przekroczą limit przyznanych punktów ECTS, co oznacza, że za zajęcie ponad limit trzeba będzie zapłacić. Warto sprawdzić, jakie będą to koszty. Dlatego w tym przypadku zmiana jest najkorzystniejsza dla studentów pierwszego roku. Im dłużej się studiuje, tym różnice programowe, a tym samym koszty ich zniwelowania, są większe.

4.

Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz. – Zgodnie z prawem uczelnie nie mogą pobierać dodatkowych opłat za zmianę kierunku, za przyjęcie studenta z innej szkoły wyższej czy też za wydanie dokumentacji przebiegu studiów – mówi prof. Marek Rocki, przewodniczący Polskiej Komisji Akredytacyjnej.
Dość często studenci, szczególnie szkół niepublicznych, narzekają na to, że choć przerwali naukę, mają problem z odzyskaniem złożonych na uczelni dokumentów, np. świadectwa maturalnego. Że uzależnia się to od wniesienia np. zaległej opłaty za semestr. Sprawa jest jednoznaczna – uczelnia nie ma prawa przetrzymywać dokumentów, jest to niezgodne z art. 276 kodeksu karnego.
Jednocześnie należy jednak pamiętać o tym, że samo nieuczestniczenie w zajęciach nie jest jednoznaczne z rezygnacją ze studiów. Dlatego jeśli nawet już po pierwszych dniach zajęć podejmuje się decyzję o rezygnacji z nauki, trzeba to zrobić na piśmie. Sama absencja może być powodem skreślenia z listy studentów, ale uczelnia może się domagać opłat za studia.

Jakie kierunki studiów są polecane przez ekspertów?

Prawa studenta

Nie daj się przywiązać do uczelni
O to, jak rozstać się ze szkołą wyższą, zapytaliśmy Tomasza Lewińskiego, dyrektora Biura Rzecznika Praw Studenta. Wskazuje on, że przeniesienie do innej uczelni nie zawsze jest łatwe. Wszystko przez przepis art. 171 ust. 3 ustawy o szkolnictwie wyższym. Umożliwia on uczelniom przywiązywanie do siebie żaków. – Ustawodawca zastrzegł, że student może się przenieść tylko wtedy, gdy wypełni wszystkie obowiązki wynikające z przepisów obowiązujących w uczelni, którą opuszcza. Taki przepis jest szkodliwy dla studentów i pozwala na wydłużanie terminu rozliczenia się z uczelnią, pobierania dodatkowych opłat etc. – wyjaśnia Lewiński. Prawo to ma zapewnić szkołom możliwości wyegzekwowania od studenta jego zobowiązań, w szczególności tych finansowych. – To jednak powinno być realizowane na gruncie jego umowy z uczelnią. Procedury egzekucyjne dotyczą wszystkich. Student musi mieć prawo do zmiany i przeniesienia osiągnięć do innej szkoły wyższej. Zmiana tego przepisu pozwoliłaby z pewnością na wzmożenie pozytywnej konkurencji między uczelniami – dodaje. Podpowiada też, że aby nie zostać wbrew woli przywiązanym do uczelni, warto samemu dokumentować przebieg swoich studiów, wszelki dialog ze szkołą prowadzić na piśmie, unikać sytuacji, w której uczelnia przetrzymuje indeks i przekazać jej kopię, a nie oryginał świadectwa maturalnego. W sytuacjach krytycznych zawsze można zwrócić się o pomoc do rzecznika praw studenta. —ag
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA