fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hotele

Dubaj buduje (na) potęgę

Materiały Promocyjne
Cztery tysiące nowych pokojów hotelowych zaoferuje Dubaj turystom do końca roku. W budowie jest w sumie 19 tysięcy pokojów
33 miliony turystów odwiedziły Dubaj w 2011 r. To aż o 23 procent więcej niż rok wcześniej. Liczący 4114 kmkw. i 2,3 mln mieszkańców emirat plasuje się na pierwszym miejscu wśród destynacji turystycznych w regionie Środkowego Wschodu i północnej Afryki.
Miasto wymieniane jest wśród ośmiu najlepszych destynacji turystycznych na świecie. Szacuje się, że w tym roku odwiedzi je 8,8 mln gości zagranicznych, którzy zostawią 8,8 mld dolarów. To wzrost o 15,3 procent w porównaniu do 2011 roku.
Zważywszy na tempo wzrostu zainteresowania tą destynacją (86 proc. obłożenia w hotelach w pierwszych miesiącach tego roku wg informacji podanych na berlińskim ITB 2012), emirat musi inwestować w infrastrukturę. Obecnie dysponuje 577 hotelami począwszy od najtańszego Dubai Youth Hostel poprzez obiekty od jednej do pięciu gwiazdek po siedmiogwiazdkowe Burdż Al Arab i mieszczący się w zbudowanym przez Samsung Constructions 829-metrowym wieżowcu Burdż Chalifa, Armani Hote.
Na połowę  2014 r. zaplanowana jest inauguracja kolejnego, ultra luksusowego obiektu -  Four Seasons Resort Dubai – 237 pokojów (w tym 49 apartamentów) nad 300-metrowym pasem piaszczystej plaży wchodzącej w skład słynnej Jumeraih Beach.
W 2008 r. w Dubaju do dyspozycji gości było 56,5 tys. pokojów – teraz jest ich 75,2 tysiąca. Według STRGlobal średnia cena za pokój w hotelu w stolicy emiratu wynosi 269,9 dolara– i pod tym względem ustępuje on tylko Paryżowi, który jest najdroższym miastem świata.
Teraz, po kryzysie który i tutaj dał się odczuć, Dubaj przeżywa prawdziwy boom turystyczny. Zmasowany najazd cudzoziemców zawdzięcza, oprócz zwykłego zainteresowania ZEA, niestabilnej sytuacji w regionie, która skłania ludzi wybierających dotychczas Egipt czy Libię do zmiany kierunku.
Z drugiej strony Dubaj coraz chętnie odwiedzają Chińczycy i Rosjanie. Jest to też wakacyjna meta samych mieszkańców ZEA oraz Bahrajnu, Kuwejtu, Omanu i Kataru.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA