fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2012

Polska zremisowała z Rosją

ROL
Pierwszy gol strzelili Rosjanie. Polacy wyrównali wynik w 57. minucie spotkania i utrzymali go do końca meczu
Polacy rozpoczęli mecz z animuszem. Pierwszą groźną akcję stworzyli w siódmej minucie: po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Ludovica Obraniaka piłkę musnął Sebastian Boenisch, ale Wiaczesław Małafiejew nie dał się zaskoczyć. Chwilę później ładny strzał z dystansu, tuż nad poprzeczką, oddał Robert Lewandowski.
W siódmej minucie jego piłkarze dwa razy byli blisko szczęścia po stałych fragmentach gry, ale gdy stracili piłkę, szkoleniowiec energicznymi wymachami ręki zachęcał ich do powrotu na własną połowę. Chwilę później brawami nagrodził ładny, choć niecelny strzał Roberta Lewandowskiego. Gdy lekarze opatrywali przy bocznej linii rozciętą nogę Damiena Perquisa, najpierw wymownymi gestami pokazał swoim podopiecznym, by przesunęli się bliżej własnej bramki, by po kilku sekundach zżymać się na sędziego technicznego, że wstrzymuje powrót na boisko obrońcy francuskiego FC Sochaux.
W 18. minucie po koronkowej akcji biało-czerwonych bramkę zdobył Eugen Polanski, ale radość okazała się przedwczesna. Sędzia liniowy podniósł chorągiewkę na znak, że pomocnik reprezentacji Polski był na pozycji spalonej. W 25. minucie, po niecelnym strzale głową Aleksandra Kierżakowa, Smuda tłumaczył swoim współpracownikom i zawodnikom rezerwowym, jakie błędy popełniła drużyna w tej akcji. Po stracie piłki przez Dariusza Dudkę minutę później ze zdenerwowania podrapał się po głowie, a następnie wdał się w wymianę zdań z węgierskim arbitrem technicznym, uważając, że asystent głównego nie zauważył, że piłka opuściła boisko. W 37. minucie biało-czerwoni stracili gola. Smuda starał się zachować spokój i brawami zmobilizować podopiecznych. Zawołał do siebie kapitana Jakuba Błaszczykowskiego i dał mu kilka wskazówek. Po chwili kamery pokazały jego zamyśloną i zafrasowaną twarz, jakby szukał sposobu, który pomoże odwrócić losy meczu. W przerwie selekcjoner Polaków nie dokonał zmian. Krótko po wznowieniu gry w dobrej sytuacji znalazł się Robert Lewandowski, ale rosyjski bramkarz zdołał wybić piłkę. Smuda akcję nagrodził brawami i gestami zachęcał piłkarzy, by nie cofali się za bardzo, a naciskali rywali. Stadionowy zegar wskazywał 51. minutę, gdy trener nakazał rozgrzewać się trzem piłkarzom. Gdy akcję Błaszczykowskiego przerwał gwizdkiem sędzia, bo w polu karnym rywala sfaulował Lewandowski, Smuda tylko bezradnie rozłożył ręce. W 57. trener wreszcie miał powody do radości. Jakub Błaszczykowski pięknym strzałem lewą nogą doprowadził do wyrównania. Euforia i uściski z asystentami trwały krótko. Szybko przywołał do siebie rozentuzjazmowanych zawodników i przekazał kilka krótkich uwag. W 66. minucie Perquis przewrócił się na piłce wyprowadzając atak, a selekcjoner ze złością uderzył rękami o uda. Jego piłkarze mieli coraz mniej sił, ale Smuda - choć częściej spoglądał na zegarek - nie reagował. Nawet, gdy kilka tysięcy kibiców zaczęło skandować: "dawaj zmiany, dawaj zmiany". 180 sekund później poprosił, by ktoś ze sztabu zawołał rozgrzewającego się Adriana Mierzejewskiego. Zawodnik tureckiego Trabzonsporu był już gotowy do wejścia na boisko, a Smuda oparł mu rękę na ramieniu i kilka sekund udzielał mu ostatnich wskazówek. Przerwał, by podbiec do linii bocznej i zrugać Sebastiana Boenischa za nieudane dośrodkowanie. Później w krótkim odstępie czasu dwa razy zdenerwowali go Beonisch i Mierzejewski. Pierwszy zbyt długo zwlekał z oddaniem piłki, a drugi - pozbył się jej za szybko. Gdy Eugen Polanski poprosił o zmianę, Smuda energicznie wezwał z rozgrzewki Adama Matuszczyka, a schodzącemu z placu gry zawodnikowi FSV Mainz serdecznie podziękował z grę. W końcówce był dla swoich podopiecznych raczej niczym łaskawy ojciec niż surowy nadzorca - mobilizował, podpowiadał, dyrygował. Zdążył jeszcze mocno zdenerwować Ludovica Obraniaka, którego ściągnął z boiska, gdy ten przygotowywał się do wykonania rzutu wolnego już w doliczonym przez sędziego czasie gry. Pochodzący z Francji pomocnik gestykulował na boisku, na moment uspokoił się po rozmowie z kolegami, ale za linią boczną ze złości kopnął butelkę z wodą. Emocje i nerwy były przez całe 90 minut.

Nerwy trenera

Ani na moment nie usiadł na ławce rezerwowych przez 90 minut podczas meczu z Rosją selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Franciszek Smuda. Remis 1:1 oznacza, że do awansu do ćwierćfinału niezbędna będzie wygrana z Czechami. Ubrany w czarny dres i niebieską koszulkę polo, od pierwszego gwizdka niemieckiego arbitra Wolfganga Starka stał tuż obok długiej ławki rezerwowych. Podparty pod boki bądź z rękami splecionymi z tyłu albo na klatce piersiowej. Trzy kroki do przodu, dwa do tyłu, ale niemal cały czas w ruchu. Tylko chwilami, głównie gdy akcja przenosiła się na połowę rywali, opierał się o dach.

Przed meczem było gorąco

Atmosfera meczu podgrzewana była już od godz. 17.00, kiedy z ronda de Gaulle'a ruszył pokojowy marsz rosyjskich kibiców. Tuż przed rondem Waszyngtona doszło do przepychanek polskich i rosyjskich pseudokibiców. W efekcie 56 osób zostało zatrzymanych a 10 osób rannych. Przed godz. 20 przy bramach na Stadion Narodowy kibice spokojnie wchodzili na teren obiektu. Wszędzie słychać było skandowanie polskich i rosyjskich kibiców: "Polska biało-czerwoni!" i "Rosja, Rosja!". Pseudokibice przenieśli się w okolice Strefy Kibica. Przed Galerią Centrum, wzdłuż ul. Marszałkowskiej, dochodziło do starć z policją, którą obrzucano butelkami i petardami. Przy bramie na Stadion od strony Ronda Waszyngtona nie było też śladów wcześniejszych zamieszek - Polacy i Rosjanie nie okazywali wobec siebie żadnych wrogich gestów. Rosyjscy kibice przed wejściem na Stadion mówili, że liczą na bardzo ciekawy piłkarski pojedynek. Większość z nich przekonanych jest, że wygra Rosja, ale część typowała remis. Rosjanie na Stadion Narodowy wchodzili w atmosferze zabawy: wznosili okrzyki "Rosja, Rosja!", powiewali narodowymi flagami, grali na bębnach. Wielu z nich próbowało jeszcze kupić bilet na mecz na czarnym rynku. Kibice, którzy nie uczestniczyli w przemarszu przez most Poniatowskiego, podkreślali, że czują się w Polsce bardzo dobrze. Ci, którzy widzieli popołudniowe zamieszki, przekonywali, że agresywni prowokatorzy są po obu stronach - polskiej i rosyjskiej. - Jestem pierwszy raz w Polsce i nie czuję agresji ze strony Polaków, ale muszę za to powiedzieć, że Polki są bardzo pięknymi kobietami - powiedział Siergiej z Moskwy. Urodę Polek doceniali także inni kibice z Rosji, którzy często robili sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia.

Polska - Rosja minuta po minucie

  7' Ludovic Obraniak dośrodkował z rzutu wolnego, Sebastian Boenisch wyprzedził obrońcę, ale Wiaczesław Małafiejew instynktownie odbił piłkę 11' niecelny strzał Roberta Lewandowskiego, po chwili Aleksandr Kierżakow na spalonym 18' Eugen Polanski umieścił piłkę w siatce, ale w momencie podania od Lewandowskiego był na pozycji spalonej 21' niecelny strzał głową Marcina Wasilewskiego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego 23' groźne dośrodkowanie po ziemi Obraniaka, ale nikt nie zdołał oddać strzału 25' niecelny strzał głową Kierżakowa 28' rajd Kierżakowa zakończony niecelnym strzałem 37' BRAMKA, 0:1, Alan Dzagojew, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Andrieja Arszawina, głową nie daje szans Przemysławowi Tytoniowi 39' celny strzał Jakuba Błaszczykowskiego 43' niecelny strzał Jurija Żyrkowa zza pola karnego DRUGA POŁOWA 46' trochę za mocne podanie Polanskiego do Lewandowskiego i napastnik Borussii Dortmund zdołał wywalczyć tylko rzut rożny 50' Obraniak dośrodkował, ale Małafiejew piąstkując uprzedził Lewandowskiego 57' BRAMKA, 1:1, Błaszczykowski, z prawej strony boiska Łukasz Piszczek zagrywa do kapitana reprezentacji Polski, ten zbiega do środka i pięknym strzałem z linii pola karnego doprowadza do remisu 59' żółte kartki dla Lewandowskiego oraz Igora Denisowa 63' ostre dośrodkowanie z rzutu rożnego na krótki słupek, Tytoń piąstkuje 65' bardzo niecelny strzał Rafała Murawskiego 68' Dzagojew wpada w pole karne, Damien Perquis blokuje jego strzał 69' silny strzał Polanskiego z ostrego konta, Małafiejew broni 70' zmiana w drużynie rosyjskiej, Roman Pawluczenko za Kierżakowa 73' zmiana w reprezentacji Polski, Adrian Mierzejewski za Dariusza Dudkę 74' niecelny strzał z dystansu Mierzejewskiego 75' żółta kartka dla Dzagojewa za dyskusje z arbitrem 77' Boenisch minął dwóch rywali, ale uderzył ponad bramką 79' zmiana w drużynie rosyjskiej, Marat Izmaiłow za Dzagojewa 80' żółta kartka dla Polanskiego 81' celny strzał Obraniaka po kontrataku 84' zmiana w reprezentacji Polski, Adam Matuszczyk za Polanskiego  

Polska - Rosja 1:1 (0:1)

Polska: 22-Przemysław Tytoń - 20-Łukasz Piszczek, 13-Marcin Wasilewski, 15-Damien Perquis, 2-Sebastian Boenisch - 16-Jakub Błaszczykowski, 7-Eugen Polanski, 11-Rafał Murawski, 5-Dariusz Dudka, 10-Ludovic Obraniak - 9-Robert Lewandowski. Rosja: Rosja: 16-Wiaczesław Małafiejew - 2-Aleksandr Aniukow, 12-Aleksiej Bierezucki, 4-Siergiej Ignaszewicz, 5-Jurij Żyrkow - 6-Roman Szyrokow, 7-Igor Denisow, 8-Konstantin Zyrianow - 17-Alan Dzagojew, 11-Aleksandr Kierżakow, 10-Andriej Arszawin. Sędzia: Wolfgang Stark (Niemcy). Bramki: Alan Dzagoev (37.), Jakub Błaszczykowski (57.). Kartki: żółta - Robert Lewandowski (60.), żółta - Igor Denisov (60.), żółta - Alan Dzagoev (75.), żółta - Eugen Polański (79.).
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA