fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Spór o zarobki nowych szefów PKP

Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski
Prezes spółki będzie zarabiał ponad 60 tys. zł brutto, zastępcy – po ok. 40 tys. zł
Spółka PKP odmówiła ujawnienia zarobków członków zarządu. Poinformowała tylko wczoraj, że nowy trzyosobowy zarząd (poprzedniemu, pięcioosobowemu skończyła się kadencja) będzie zarabiał miesięcznie w sumie 139 tys. zł brutto. Według informacji „Rz" nowy prezes PKP Jakub Karnowski, ekonomista i były prezes PKO TFI, ma zarabiać ponad 60 tys. zł brutto, zastępcy: dotychczasowa prezes PKP Maria Wasiak i Piotr Ciżkowicz – po ok. 40 tys. zł. Wszyscy mają kontrakty menedżerskie. Ja podkreśla Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP: – Oceny kandydatów do zarządu dokonała międzynarodowa firma Egon Zehnder zajmująca się rekrutacją personelu zarządzającego.
– To niedobry standard utajniania wynagrodzeń. To państwowa spółka i publiczne pieniądze – mówi Adrian Furgalski, ekspert ds. transportu. – Nie rozumiem tych tajemnic, choć pochwalam kontrakty menedżerskie. To trend, który powinien obowiązywać w spółkach Skarbu Państwa.
Jednak pensje osób zarządu ujawnia np. PKN Orlen, w którym Skarb Państwa ma ponad 27 proc. akcji (prezes PKN Orlen Dariusz Krawiec zarobił z premiami w zeszłym roku blisko 3 mln zł). Ogólne wynagrodzenie kierownictwa (zarządu i rady nadzorczej) podaje też Polska Grupa Energetyczna, gdzie państwo ma 61 proc. akcji (ponad 3 mln zł).
W dodatku państwową spółkę obowiązuje ustawa kominowa pozwalająca na wynagrodzenie zarządu do sześciu średnich krajowych pensji. Jednak według opinii firmy doradczej, która pracowała na zlecenie rady nadzorczej PKP, ustawa kominowa dopuszcza wynagrodzenie kontraktowe dla menedżerów (te z definicji są objęte tajemnicą kontraktu).
– Część rady, która reprezentuje związki zawodowe, się z tym nie zgadza. Złożyliśmy sprzeciw. To niemoralne i szkodliwe, by w spółce zadłużonej i tak niedofinansowanej zarząd zarabiał tak dużo – mówi „Rz" członek rady nadzorczej Leszek Miętek ze Związku Maszynistów Kolejowych.
Jak podkreśla rzecznik spółki, wynagrodzenia nowego zarządu oszacowano na podstawie raportu wartościowania wynagrodzeń zarządów w spółkach akcyjnych przygotowanego przez firmę doradczą PwC i są mniejsze o ok. 40 proc. od analizy porównawczej.
Kontrakt nowego zarządu przewiduje też roczną odprawę i premię w wysokości półrocznego wynagrodzenia (poprzedni mógł liczyć na trzymiesięczną premię). Zarząd może też otrzymać roczną premię ekstra „po osiągnięciu wyznaczonych celów określonych przez organ właścicielski spółki". Te cele to m.in. zmniejszenie długu kolei i znalezienie funduszy na rozwój. Ale nie będzie mógł dorabiać w radach nadzorczych spółek PKP, jak poprzednicy.
PKP to najważniejsza spółka grupy PKP (są w niej m.in. Cargo, Intercity, Polskie Linie Kolejowe). Jest właścicielem ponad 2,5 tys. dworców kolejowych. W 2010 r. grupa PKP osiągnęła zysk netto ponad 45 mln zł (rok wcześniej miała stratę w syokości 674 mln zł). Straty przyniosły tylko PKP PLK – ponad 443 mln zł i PKP Intercity – ponad 136 mln zł. Wyniki za 2011 r. nie są jeszcze znane.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: i.kacprzak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA