fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Chińsko-włoska kłótnia o wizytę Dalajlamy

Piotr Kowalczuk
Pekin oficjalnie zaprotestował przeciwko wizycie we Włoszech duchowego przywódcy Tybetańczyków, mimo że nie spotkał się z nim ani premier Prodi, ani papież Benedykt XVI
Ambasador Chin w Rzymie Don Jinyi oskarżył Włochy o wspieranie „tybetańskiego separatyzmu”. Zdaniem ambasadora Dalajlama wcale nie jest jedynym przywódcą tybetańskiego buddyzmu i nie reprezentuje narodu tybetańskiego. Za dowód uznał fakt, że nie doszło do spotkania Dalajlamy z Benedyktem XVI.
Chiński dyplomata złożył protest na ręce przewodniczącego Izby Deputowanych, która gościła Dalajlamę. Fausto Bertinotti odpierał ataki, tłumacząc, że do spotkania doszło ze względu na pozycję międzynarodową tybetańskiego gościa. Przypomniał, że Dalajlama jest laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, a opowiadając parlamentarzystom o kulturze i religii Tybetu, wypowiedział się za integralnością obecnych granic Chin.
Dalajlama przybył do Mediolanu na zaproszenie Instytutu Studiów nad Buddyzmem Tybetańskim, a od 13 grudnia uczestniczył w Rzymie w dorocznym spotkaniu laureatów pokojowego Nobla. Chociaż 165 włoskich deputowanych domagało się, by wygłosił przemówienie na sali obrad i został przyjęty przez premiera Romano Prodiego, włoskie władze nie chciały się narażać Chinom. Duchowego przywódcę Tybetańczyków przyjął więc Fausto Bertinotti, a do parlamentarzystów Dalajlama przemówił nie w sali obrad, ale w bocznej auli, aby nadać spotkaniu charakter prywatny. Powiedział wówczas: „Prosimy was, pomóżcie! Wesprzyjcie nas moralnie i konkretnie, by Chiny respektowały wobec nas prawa, które zapisane są w chińskiej konstytucji. Nie chcemy niepodległości”. Premier Prodi wyjaśnił, że nie spotkał się z Dalajlamą, bo był za granicą, a poza tym „to nie włoski rząd go zapraszał”. Wielu komentatorów zarzuciło Prodiemu tchórzostwo, wskazując, że w październiku prezydent Bush przyjął Dalajlamę, amerykański Kongres nadał mu Złoty Medal, a pod koniec września w Berlinie rozmawiała z nim kanclerz Angela Merkel. Benedykt XVI, który spotkał się z Dalajlamą rok temu, tym razem go nie przyjął, bo – jak wyjaśnił watykański rzecznik Federico Lombardi – „tej audiencji nie ma w papieskim kalendarzu”.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA