fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Ulga na dziecko po rozwodzie

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Rodzic, który po rozwodzie nie mieszka z małoletnim dzieckiem i nie ma z nim kontaktu, nie skorzysta z odliczenia. Ponoszenie kosztów utrzymania to zbyt mało
Takie wnioski płyną z wyroku WSA w Warszawie (sygn. VIII SA/Wa 320/11). Nie wystarczy, iż rozwiedziony ojciec posiada władzę rodzicielską nad małoletnim dzieckiem. Konieczne jest też faktyczne wykonywanie tej władzy w roku podatkowym.
Zgodnie z art. 27f ustawy o PIT obojgu rodzicom przysługuje odliczenie 1112,04 zł na każde dziecko, w częściach równych lub w dowolnie ustalonej przez nich proporcji. Ważne jest, by łączna kwota odpisu nie przekroczyła limitu.

Alimenty nie wystarczą

Sąd rozpatrywał skargę mężczyzny, który w deklaracji PIT-37 za 2009 r. skorzystał z ulgi na małoletnią córkę. Urząd skarbowy zakwestionował to odliczenie, gdyż ustalił, że skarżący nie mieszkał z dzieckiem od 2008 r., nie zajmował się jego wychowaniem ani nie starał o jego prawidłowy rozwój. Co więcej, w trakcie postępowania prowadzonego przez urząd była żona i córka zeznały, że niewłaściwie zachowywał się wobec nich. On sam tłumaczył, że nie zajmuje się dzieckiem na co dzień ze względu na swoją chorobę i konflikt z córką. Ponosi jednak koszty jej utrzymania.
Sąd orzekł, że posiadanie władzy rodzicielskiej to co innego niż jej wykonywanie. Nie wystarczy, że podatnik posiada władzę rodzicielską i wypełnia swoje obowiązki alimentacyjne. Kompleksowa wykładnia art. 27f ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT, czyli wykładnia językowa uzupełniona celowościową i systemową zewnętrzną, prowadzi do wniosku, że konieczne jest wychowywanie dziecka, czyli wykonywanie nad nim pieczy, reprezentowanie i zarząd jego majątkiem.
Co ważne, skarżący mógłby jednak skorzystać z ulgi, gdyby jego córka była pełnoletnia. To dlatego, że w momencie, gdy dziecko kończy 18 lat, rodzic z mocy prawa traci nad nim władzę rodzicielską. Przepisy pozwalają zaś odliczyć ulgę temu, kto wykonując ciążący na nim obowiązek alimentacyjny, zapewnia swojemu pełnoletniemu dziecku możliwość kontynuowania nauki.

Nowe podejście

Orzeczenie sądu różni się od odpowiedzi Ministerstwa Finansów na interpelację poselską nr 22 547. Wynika z niej, że rodzic nie musi mieszkać z dzieckiem ani uczestniczyć aktywnie w jego wychowaniu, by skorzystać z preferencji.
Podobnie rozstrzygały ten problem izby skarbowe. IS w Katowicach uznała w interpretacji (sygn. IBPBII/1/415-523/10/ ASz), że ulga przysługuje także osobie, która ma ograniczoną władzę rodzicielską. Dopiero pozbawienie jej lub zawieszenie sprawia, że dana osoba traci prawo do odpisu.
– Rozstrzygnięcie przyjęte przez WSA w Warszawie jest korzystniejsze dla rodziców, którzy po rozwodzie przejęli opiekę nad dzieckiem. Nie wydaje się sprawiedliwe odliczenie połowy ulgi przez tego z rodziców, który nie mieszka z dzieckiem, nie poświęca mu czasu ani uwagi. Warto byłoby jednak wprowadzić w ustawie o PIT jednoznaczny zapis, iż warunkiem odliczenia jest faktyczne wykonywanie władzy rodzicielskiej – mówi Patrycja Dołowy, wiceprezeska fundacji MaMa.
Opinia: Piotr Chmieliński radca prawny, doradca podatkowy, menedżer w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy
Nie ulega wątpliwości, że zakres pojęć „posiadanie władzy rodzicielskiej", którym posługuje się prawo rodzinne, i „wykonywanie władzy rodzicielskiej", której z kolei wymaga prawo podatkowe do przyznania ulgi na dziecko, jest różny. W moim przekonaniu sąd zasadnie wskazał, że skorzystanie z ulgi na dziecko wymaga czynnego sprawowania władzy rodzicielskiej, a nie tylko ustawowego jej posiadania, bez żadnego zaangażowania w wychowanie. Częściowo otwarte może się jednak wydawać pytanie, czy wypełnianie obowiązku alimentacyjnego nie czyni zadość celowi ustanowienia ulgi podatkowej, czyli rekompensacie wydatków ponoszonych na wychowanie dziecka.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki m.pogroszewska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA