fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Fiskus nie daje ulgi przy starych spadkach

Urzędnicy skarbowi utrudniają skorzystanie z podatkowego zwolnienia osobom, które otrzymały w spadku działkę czy mieszkanie przed laty, choć dopiero w tym roku sąd to potwierdził
Trudności mogą się spodziewać wszyscy ci, którzy w urzędzie skarbowym będą chcieli zgłosić nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych. Chodzi o tzw. stare spadki – sprzed kilku czy kilkunastu wręcz lat, których nabycia obdarowani wcześniej nie zgłaszali, ponieważ nie mieli takiej potrzeby. Bo np. nie zamierzali sprzedawać odziedziczonego po rodzicach domu czy mieszkania. I dopiero w tym roku wystąpili do sądu o stwierdzenie nabycia spadku.
Fakt, że takie orzeczenie otrzymali, nie ułatwi im jednak sprawy. Fiskus wszelkimi dostępnymi środkami stara się uniemożliwić zainteresowanym spełnienie warunków formalnych uprawniających do skorzystania z nowego, obowiązującego od 1 stycznia zwolnienia w podatku od spadków i darowizn. Spadkobierców czeka więc długi bój z urzędami skarbowymi, który może ich zaprowadzić nawet przed sąd. [srodtytul]Pod groźbą grzywny[/srodtytul]
Chodzi o art. 4a ustawy, który wprowadził zwolnienie z podatku własności rzeczy lub praw majątkowych odziedziczonych przez najbliższą rodzinę – małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Pod jednym wszak warunkiem: że w ciągu miesiąca od dnia powstania obowiązku podatkowego powstałego na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 2 – 8 i ust. 2, a w przypadku nabycia w drodze dziedziczenia – w ciągu miesiąca od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku, zgłoszą nabycie właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego. Muszą to zrobić na formularzu SD-Z1. W przeciwnym razie będą musieli zapłacić podatek na zasadach określonych dla nabywców zaliczonych do I grupy podatkowej (art. 4a ust. 3). I tu zaczynają się problemy. Pracownicy urzędów skarbowych nie chcą przyjmować zgłoszeń na właściwym formularzu SD-Z1, gdy się zorientują, że dotyczą one spadków sprzed lat. – Powiedziano mi, że wypełniłem zły formularz. Urzędnik nie chciał go przyjąć i nakazał mi złożenie SD-3. Gdy się upierałem, zagroził mi karą w wysokości 2,5 tys. zł – skarży się podatnik z Warszawy. Jak mówi, formularza nie chciano też przyjąć w biurze podawczym urzędu skarbowego. Z sygnałów docierających do naszej redakcji wynika, że nie jest to przypadek odosobniony. W niektórych urzędach zainteresowani informowani są o tym niemalże w drzwiach. Niektórzy ulegają presji urzędników i składają formularze SD-3, pozbawiając się szansy walki o swoje prawa. Paraliżujące jest dla nich zwłaszcza widmo kary porządkowej, jaką organ może na nich nałożyć na mocy art. 262 § 1 pkt 2 ordynacji podatkowej. Tymczasem nie powinni rezygnować ze składania formularza SD-Z1. Mogą go wysłać do urzędu skarbowego listem poleconym. [srodtytul]Obowiązek czy fikcja [/srodtytul] Ani Ministerstwo Finansów, ani kierujące się jego interpretacją przepisów urzędy skarbowe nie zwracają uwagi na jeden drobny, aczkolwiek kluczowy szczegół. A mianowicie moment powstania obowiązku podatkowego. Dla osób, które odziedziczyły dom czy mieszkanie powiedzmy 15 lat temu, nie ma znaczenia, czy nabycie nastąpiło rok wcześniej czy dziesięć lat później. Ponieważ prawo do zwolnienia w ich przypadku ustalane jest na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku, a postanowienie to uprawomocnia się po trzech tygodniach, jeśli nikt nie złoży odwołania. Oznacza to, że obowiązek podatkowy osób, które wystąpiły do sądu o stwierdzenie nabycia spadku i takie postanowienie otrzymały w 2007 r., powstał dopiero w tym roku. A skoro tak, to w celu skorzystania z obowiązującego zwolnienia muszą w ciągu miesiąca od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu zgłosić nabycie fiskusowi. Wątpliwości w tym względzie rozwiewa także art. 6 ust. 4 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Mówi on wyraźnie, że „jeżeli nabycie niezgłoszone do opodatkowania stwierdzono następnie pismem, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą sporządzenia pisma; jeżeli pismem takim jest orzeczenie sądu, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia”. W praktyce dopiero po uprawomocnieniu się orzeczenia sądu otrzymane spadki są, jak twierdzą eksperci, zgłaszane. Trzeba zapytać, czy fakt, że w przepisach przejściowych kwestia ta nie została uregulowana, można wykorzystywać przeciwko spadkobiercom. [ramka]Marek Kolibski - doradca podatkowy w kancelarii Ożóg i Wspólnicy Wszystkie podstawowe zasady prawa podatkowego mówią, że na dzień powstania obowiązku podatkowego przyjmuje się nie tylko stawki w VAT i w podatkach dochodowych, ale także zwolnienia. Nie widzę więc powodu, dla którego nagle w podatku od spadków i darowizn obowiązek ten powstaje w 2007 r., bo z tego roku jest orzeczenie sądu, natomiast prawo do zwolnienia ustala się na podstawie przepisów z 2006 r. Być może ustawodawca zapomniał, że w tym podatku następuje przesunięcie momentu powstania obowiązku podatkowego. Sądy nie powinny automatycznie pozbawiać prawa do zwolnienia tylko z powodu złożenia innego formularza. Ważny jest bowiem sam fakt zgłoszenia urzędowi nabycia spadku.[/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki g.lesniak@rp.pl[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA