Polityka

Europosłowie PiS u rzecznika dyscyplinarnego

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Polska potrzebuje opozycji, która zajmuje się rozliczaniem rządzących a nie operą mydlaną pod tytułem "rozłam w PiS". Dlatego po odrzuceniu proponowanego przez Jarosława Kaczyńskiego kompromisu, Komitet Polityczny PiS wykluczył Zbigniewa Ziobrę, Tadeusza Cymańskiego i Jacka Kurskiego w głosowaniu - powiedział rzecznik partii Adam Hofman
Trzej europosłowie zamierzają odwołać się od tej decyzji, przekonują, że jest "krzywdząca". - To niedobry dzień dla prawicy - podkreślił Ziobro.
O decyzji Komitetu Politycznego PiS, którego posiedzenie trwało ponad półtorej godziny, poinformował dziennikarzy przed warszawską siedzibą PiS rzecznik partii Adam Hofman. Jak dodał, komitet podjął tę decyzję dużą większością głosów. Dopytywany o szczegóły tajnego głosowania powiedział, że jedynie trzech członków komitetu głosowało za pozostawieniem w PiS Ziobry i Kurskiego, a czterech - Cymańskiego, reszta była przeciw. Komitet Polityczny liczy ponad 20 osób. Wobec trzech polityków toczyło się postępowanie dyscyplinarne w partii m.in. w związku z ich publicznymi wypowiedziami. Ziobro mówił o konieczności demokratyzacji PiS oraz otwarcia się partii na inne środowiska. W piątek po południu w ramach tego postępowania z Ziobrą, Cymańskim i Kurskim rozmawiał rzecznik dyscypliny PiS Karol Karski. Karski rekomendował Komitetowi Politycznemu ich wykluczenie.
Hofman powiedział po posiedzeniu komitetu, że Polska potrzebuje opozycji, która zajmuje się sprawami najważniejszymi: gospodarką, kryzysem, rozliczaniem rządzących, a nie sama sobą. - Chcemy zajmować się ważniejszymi sprawami niż ciągłym serialem +rozłam w PiS+, dlatego - po odrzuceniu raz jeszcze ponowionego przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego kompromisu - Komitet Polityczny podjął decyzje dyscyplinarne i wykluczył z grona członków PiS pana Zbigniewa Ziobrę, pana Jacka Kurskiego i pana Tadeusza Cymańskiego w głosowaniu tajnym bardzo dużą większością głosów - zaznaczył Hofman. Dodał, że Ziobrze, Cymańskiemu i Kurskiemu przysługuje odwołanie do sądu partyjnego i mają na to siedem dni. Hofman ocenił, że przez ostatnie tygodnie działalność trzech europosłów uniemożliwiała pracę PiS dla dobra Polski. Dlatego - jak zaznaczył - Komitet Polityczny podjął tę "trudną, męską, zdecydowaną decyzję, bo innego wyjścia nie było". Rzecznik poinformował też, że decyzja komitetu jest zgodna z rekomendacją rzecznika partyjnej dyscypliny. - Taka decyzja została przedłożona, podtrzymał ją prezes partii Jarosław Kaczyński i członkowie komitetu politycznego w głosowaniu tajnym utrzymali tę decyzję - panowie są wykluczeni z pocztu członków PiS - powiedział. Ziobro, który także spotkał się z dziennikarzami po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, zapowiedział, że wraz z Cymańskim i Kurskim będą się odwoływać od decyzji o wykluczeniu ich z partii. Powiedział też, że nadal liczą na zgodę i pojednanie. Jak dodał, decyzja o ich wykluczeniu jest "krzywdząca" i "dzieli, a nie łączy". - Liczyliśmy na jedność, spotykamy się z decyzjami, które dzielą - mówił dziennikarzom. Przekonywał też, że wykluczeni w piątek politycy zdecydowali się mówić o wizji zmian w PiS po to, by "ta partia jako jedność mogła zwyciężyć w najbliższych wyborach". - My tę nadzieję pokazaliśmy, jesteśmy pewni, że gdyby realizować nasze propozycje, PiS za cztery lata zwyciężyłoby w wyborach - podkreślił Ziobro. Jak dodał, zamiast rozmów i porozumienia zapadła jednak decyzja o "wyrzuceniu" ich z PiS. Ocenił ją jako złą dla polskiej prawicy. Ziobro dowodził też, że razem z Cymańskim i Kurskim zrobili wiele dla PiS. Podkreślił, że chcą zwycięstwa tej partii, bo - jak mówił - obecne rządy są złe i szkodzą Polsce. - Prawica powinna się jednoczyć, a nie dzielić - powtarzał. - Wnioski rzecznika dyscypliny partyjnej były dla nas szokiem. Partia nie odniosła się do naszych postulatów i wniosków. Bez zgody Kaczyńskiego nie dojdzie do żadnych reform ani zmian. Trzeba mieć odwagę rozmawiać, również o poważnych problemach. W dobrej sprawie czasami warto przegrać – powiedział w TVN24 Tadeusz Cymański, europoseł wykluczony z PiS.- Łatwość rozstawania się z ludźmi przez PiS musi zastanawiać. Miałem odwagę dyskutować, rozmawiać - jest to cecha ważna – dodał Cymański.

Licząc na porozumienie

Ziobro przyjechał do warszawskiej siedziby partii wraz z Kurskim i Cymańskim tuż przed godz. 14, choć zaproszony był na 12. W międzyczasie odebrał ze szpitala żonę z nowo narodzonym synkiem. Pierwszym rozmówcą Karskiego był Ziobro, który udał się na to spotkanie w towarzystwie Arkadiusza Mularczyka, kolejnym - Cymański, któremu towarzyszyła Marzena Wróbel, ostatnim - Kurski w towarzystwie Andrzeja Dery. Politycy po rozmowie z Karskim udali się na posiedzenie Komitetu Politycznego PiS. Ziobro, pytany czego spodziewa się po tym spotkaniu powiedział dziennikarzom: "Zgody i dobrej rozmowy". A Mularczyk dodał: "Czekamy z pokorą na decyzję". - Nadal liczymy, że uda się porozumieć, bo PiS powinno korzystać ze wszystkich sił, doświadczonych ludzi, by stawić czoła złym rządom PO, które prowadzą Polskę do zapaści, zadłużenia i nie oznaczają w przyszłości dobrobytu - mówił dziennikarzom tuż przed spotkaniem Ziobro. Przekonywał, że PiS może "stawić czoła złym rządom PO" tylko "jako jedność, działając razem". "Stąd chcemy porozumienia. Z takim nastawieniem idziemy" - mówił. Zastrzegł jednak, że procedura dyscyplinarna wobec niego oraz Kurskiego i Cymańskiego jest nieuzasadniona i niezrozumiała. Wiceprezes PiS podkreślał, że wszyscy trzej chcą porozumienia i jedności w PiS. - Grzechem byłoby milczeć, gdy przegraliśmy kolejne wybory, gdy Palikot doszedł do władzy, gdy PO prowadzi fatalne rządy - mówił. - Naszym obowiązkiem było dać tę pozytywną wizję i nadzieję na przyszłość - oświadczył. Ziobro podkreślił też, że on i jego środowisko zawsze będzie gotowy do rozmowy, "bo PiS jest wartością najważniejszą". Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, co stanie się, gdy Komitet Polityczny PiS zdecyduje o usunięciu jego i jego stronników z partii. "Zawsze jestem pozytywnej myśli, pozwólcie państwo, że nie będę rozważał negatywnych scenariuszy" - powiedział Ziobro. - Wierzę w zwycięstwo, wierzę w jedność PiS, wierzę, że może się to stać z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele - oświadczył.

Upokarzająca propozycja

Podczas środowego posiedzenia komitetu politycznego PiS prezes partii Jarosław Kaczyński przedstawił Ziobrze i Kurskiemu propozycję porozumienia zakładającą m.in. oddanie się do dyspozycji prezesa oraz zaprzestanie działań, które "szkodzą PiS". Oznaczałoby to m.in., że Ziobro przynajmniej na jakiś czas przestałby być wiceprezesem partii, a Kurski członkiem Komitetu Politycznego. Ziobro, Kurski i Cymański nazwali tę propozycję upokarzającą i wyrazili nadzieję, że władze partii wycofają się się z wzywania ich na rozmowę z rzecznikiem dyscyplinarnym i powrócą do dialogu o przyszłości partii. Po zakończeniu spotkań z rzecznikiem dyscypliny odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego. Hofman nie wykluczył, że Karski przedstawi wtedy swoje rekomendacje, wtedy komitet głosowałby nad nimi w głosowaniu tajnym. Ocenił, że jest "statutowa możliwość" by sprawa Ziobry, Kurskiego i Cymańskiego zakończyła się jeszcze dziś.
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL