fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Promocja turystyczna

Promocja przed Euro 2012 - zapisać się w pamięci

Warszawa przebrała Syrenkę w strój piłkarski
youtube
Jerzy Haszczyński
Telewizyjne spoty, banery, ulotki, katalogi, multimedialna instalacja na lotnisku – to tylko niektóre pomysły polskich miast na promocję przed Euro 2012
Im bliżej do tego wydarzenia, tym więcej słychać o miastach, w których rozgrywać się będą mecze mistrzostw: Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Warszawie. Nie tylko w mediach krajowych, ale również za granicą.

Czuj się zaproszony

Najwięcej na promocję przed mistrzostwami wyda Polska Organizacja Turystyczna – 60 mln zł. Zostaną wydrukowane ulotki i katalog na temat polskich miast w kilku językach. Powstał też film w reżyserii Tomasza Bagińskiego, który promował Polskę i Euro 2012 na tegorocznych światowych targach turystycznych w Berlinie ITB. Będzie on pokazywany w mediach zagranicznych. POT pokazuje też Polskę mediom z innych państw. – Przyjechało już do nas ponad 100 dziennikarzy, którzy mogli zobaczyć miasta, stadiony i spotkać się z organizatorami – mówi Adam Zaborowski z Polskiej Organizacji Turystycznej. Wszystkie te działania to elementy międzynarodowej kampanii POT pod hasłem "Move Your Imagination", która rozpoczęła się 8 czerwca. – Chcemy promować przede wszystkim Polskę jako kierunek turystyczny i zachęcić tych, którzy przyjadą do nas po raz pierwszy, do ponownego przyjazdu – tłumaczy Zaborowski.
Dlatego POT stworzyła jeszcze dwa filmy, które prezentują Polskę za granicą. – Nasze działania skierowane są przede wszystkim do Niemców, Francuzów oraz Brytyjczyków – tłumaczy Zaborowski. – Jeden z filmów ma tytuł "Poland feel invited" i jest dostępny w języku angielskim. Można na nim zobaczyć znane polskie miasta i zadowolonych, młodych Polaków.

Poznaniacy gratulują

Spośród miast gospodarzy najwięcej na promocję w związku z Euro 2012 wydaje Poznań. W sumie to już 13,7 mln zł.  Budżet na ten cel rośnie z każdym rokiem. W 2009 r. wynosił  3 mln zł, rok później ok. 5 mln, w tym roku już 5,7 mln zł. – Nie chcemy powtórzyć błędu Portugalii – podkreśla Łukasz Goździor, dyrektor Biura Promocji Miasta Poznania. Kraj ten organizował mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2004 r. – Dziś mało kto potrafiłby wymienić wszystkie miasta, w których rozgrywane były mecze – przekonuje Goździor. Jednak, jak zaznacza, kwoty, które wydaje Poznań, nie są ogromne. – Przed poprzednimi mistrzostwami szwajcarski Zurych wydał na promocję 15 mln euro – podkreśla. Na co Poznań wydał te miliony? Dwa tygodnie temu ruszyła kampania, w ramach której poznaniacy gratulują Anglikom, Niemcom, Hiszpanom, Holendrom i Włochom awansu ich reprezentacji do mistrzostw. Gratulacje składają w krótkim filmiku. Już można go zobaczyć w Internecie. Ten sam motyw będą zawierać reklamy w znanych europejskich gazetach, takich jak niemiecki "Der Spiegel", hiszpański "El Pais" czy włoska "La Repubblica". Wcześniej powstał promujący Poznań spot w reżyserii Xawerego Żuławskiego, który w 2010 r. był emitowany w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech i Hiszpanii. Można go było zobaczyć w największych telewizjach informacyjnych oraz sportowych, m.in. w Sky Sports. Wyprodukowanie tego 3-minutowego filmu kosztowało 1,2 mln zł.

Mecz to początek

Wrocław na reklamę wyda około 10,5 mln zł. – Wszystkie działania promocyjne podporządkowaliśmy hasłom: "Mecz to tylko początek" oraz "2012 powodów, by odwiedzić Wrocław" – informuje Magdalena Okulowska, wicedyrektor biura Euro 2012 we wrocławskim magistracie. Władze miasta planują pod koniec tego roku ruszyć z kampanią w Londynie, Wiedniu i Berlinie. W każdym z tych miast mają zostać zawieszone billboardy zachęcające do przyjazdu do Wrocławia. Oczarować i zaciekawić tym miastem ma też instalacja, która stanie w grudniu w hali przylotów lotniska we Frankfurcie nad Menem. A raper L.U.C. (Łukasz Rostkowski) specjalnie dla Wrocławia nagrał płytę "Kosmosstumostów", która opowiada o historii powstania tego miasta.

Syrenka i Chopin,  pasja, miłość i wolność

Z kolei Warszawa planuje wydać 8 mln zł. Podczas kampanii stolicy zostaną wykorzystane postacie Syrenki i Fryderyka Chopina ubrane w piłkarskie stroje. Będzie można zobaczyć je na plakatach, ulotkach, w reklamach prasowych, Internecie oraz w miejskich wydawnictwach przygotowywanych na Euro 2012. Już teraz na kanale miasta w serwisie YouTube są dostępne filmy z Syrenką w roli głównej. – Będzie to wielojęzyczna kampania, która ma na celu przede wszystkim promowanie symbolu miasta, czyli Syrenki w piłkarskiej atmosferze – mówi Katarzyna Ratajczyk z Biura Promocji UM Warszawa. Gdańsk ze swoją kampanią za 2,5 mln zł "Wyjdź poza ramy. Dotknij wolności" ruszył 17 października. I tu też stawiają na reklamowy spot, który stworzył Drew Lightfoota (pracował m.in. dla Volkswagena i Apple'a). Na przełomie listopada i grudnia zobaczą go widzowie za granicą. – Planujemy emisję w BBC oraz France24 – wyjaśnia Grażyna Adamska z gdańskiego magistratu. Przy okazji kampanii uruchomiona została platforma internetowa www.BeyondTheFrame.pl Każdy z użytkowników może nagrać 5-sekundową wypowiedź na temat pasji, miłości oraz wolności, zmiksować ją z innymi nagraniami, a potem przesłać znajomym na Facebooku.

Będą zawiedzeni?

Andrzej Falkowski, psycholog marketingu z SWPS, przestrzega jednak przed upiększaniem wizerunku Polski. – Infrastruktura jest kiepska, nie mamy dróg i jest bałagan na kolei. Ludzie, którzy zobaczą filmy promocyjne, a potem przyjadą do Polski, mogą się poczuć zawiedzeni – zaznacza. Jerzy Ciszewski, właściciel agencji PR, zwraca uwagę na inne zagrożenie, wynikające z prowadzenia wielu kampanii: – Brakuje jednego spójnego pomysłu na jasny przekaz, jakim krajem obecnie jest Polska i dokąd zmierza.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA