fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2011

Czeka nas powtórka z koalicji PO-PSL

W sondażu exit poll TNS OBOP dla TVP i TVN przebadano ok. 100 tys. głosujących. 2 tys. ankieterów pracowało przed 900 lokalami wyborczymi. Średni błąd może wynosić ok. 1,5 pkt proc. W przypadku pojedynczych partii 2,5 – 3 pkt proc.
Rzeczpospolita
Ruch Palikota odebrał część wyborców Platformie i lewicy. PiS i PO zajęły 70 proc. sceny politycznej
– Jest dwóch wygranych tych wyborów: PO i Ruch Palikota – mówi „Rz" politolog dr Anna Materska-Sosnowska z UW. – Palikot stworzył partię z niebytu. A Platforma po trudnych czterech latach dostaje tak dobry wynik, że może dalej rządzić.
Z danych sondażowych TNS OBOP wynika, iż Platformie wystarczy do stworzenia sejmowej większości dobranie na koalicjanta PSL. Obie partie miałyby łącznie 239 mandatów w izbie liczącej 460 miejsc. – PO ma komfortową sytuację. Będzie rozdawać wszystkie karty – podkreśla dr Bartłomiej Biskup, politolog z UW. – Zapewne utworzy rząd ze swym sprawdzonym koalicjantem, czyli z ludowcami. Ale w każdej chwili będzie ich mogła wymienić na SLD lub Ruch Palikota.
– Byłoby dziwne, gdyby premier nie uwzględnił tego, że miliony Polaków głosowały na program Ruchu – mówił wczoraj Janusz Palikot. I zapewniał, że może poprzeć rząd fachowców. Listę kandydatów do stanowisk w takim gabinecie chce przedstawić w tym tygodniu. Politolodzy są jednak zdania, że Platforma raczej nie zaryzykuje współpracy z Palikotem. – Gdyby koalicji PO – PSL zabrakło kilku mandatów do większości parlamentarnej, Platforma spróbuje raczej wyciągnąć pojedynczych polityków z Ruchu Palikota, a zwłaszcza z osłabionego SLD (miał 43 mandaty, teraz według pierwszych wyników może liczyć na 23 – red.) – mówi Biskup. Podkreśla, że PO pokazała, iż potrafi to robić. 48,8 proc. według TNS OBOP wyniosła frekwencja wyborcza Politolodzy zauważają, że mimo zaskakująco dobrego wyniku Ruchu Palikota, który pokazał, iż do Sejmu może wejść nowe ugrupowanie niekorzystające z budżetowych subwencji, te wybory są dowodem na utrwalenie podziału Polaków na zwolenników PO i PiS. – Obie partie dostały bardzo podobne wyniki jak przed czterema laty – mówi Materska-Sosnowska. Zwraca uwagę, że w sumie zagospodarowały aż 70 procent sceny politycznej. Ale zdaniem dr. Biskupa PiS ma problem. – Te wybory pokazały, że partia Kaczyńskiego nie jest w stanie przyciągnąć nowych wyborców – mówi. I dodaje, że to szósta kolejna porażka tej partii w wyborach. Jak wynika z badania TNS OBOP, na PiS głosowało ponownie 84,4 proc. tych osób, które poparły go w 2007 r. Mniej wierny okazał się elektorat PO. Na tę partię zagłosowało 74,4 proc. wyborców, którzy poparli ją w 2007 r. Ale Platforma zdobyła nowych zwolenników wśród osób, które w 2007 r. głosowały na Lewicę i Demokratów. 17,9 proc. z nich oddało wczoraj swój głos na partię Tuska. Tylko 57,4 proc. dawnych wyborców LiD poparło SLD. Natomiast Ruch Palikota zdobył zwolenników wśród dawnych wyborców PO (10,9 proc. tych, którzy w 2007 r. oddali głos na tę partię, wczoraj poparło RP) i LiD (15,9 proc.) Według TNS OBOP w głosowaniu wzięło udział 48,8 proc. uprawnionych, mniej niż w 2007 r. (53,8 proc.). Najwyższa frekwencja była w województwie mazowieckim – 53,6 proc., najniższa w województwie opolskim – 39,4.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA