Polityka

Ustawa o informacji do Tybunału?

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Prezydent rozważa odesłanie nowelizacji do TK. Przeciwko przepisom protestują m.in. Lech Wałęsa i inni dawni opozycjoniści, społecznicy, ekolodzy, blogerzy
Bronisław Komorowski zapowiedział w rozmowie z „Wiadomościami" TVP 1, że ustawę o dostępie do informacji publicznej najprawdopodobniej najpierw podpisze, a potem skieruje do Trybunału Konstytucyjnego.
Przeciwko nowelizacji protestuje wiele środowisk. Wprowadza ona bowiem zapisy pozwalające urzędnikowi odmówić obywatelowi dostępu do informacji publicznej w przypadku „ważnego interesu gospodarczego państwa" lub zagrożenia „osłabieniem pozycji Polski w negocjacjach międzynarodowych". Taką poprawkę, przywracającą rządowe propozycje, zgłosił senator PO Marek Rocki, a parlament ją przyjął w piątek. „Argumentacja używana dla obrony tej ustawy przypomina orwellowskie nazywanie Ministerstwa Tajnych Policj, Ministerstwem Miłości" – napisali wczoraj do Bronisława Komorowskiego były prezydent Lech Wałęsa i działacze opozycji w PRL: Zbigniew Bujak, Andrzej Celiński, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Janas i Bogdan Lis (list pierwszy opublikował portal Gazeta. pl). Stwierdzają oni też, że zmiana przepisów zatrzaskuje przed obywatelami drzwi do ekspertyz przygotowywanych dla instytucji publicznych. Prosząc o zawetowanie ustawy, wskazują, że przyjmowano ją w sposób „zdumiewający swoją arogancją", przede wszystkim wobec obywateli.
– Ustawę procedowano przez trzy lata. Nagle przed wyborami prace gwałtownie przyspieszyły, a działaczy organizacji pozarządowych kontrolujących, jak tworzone jest prawo, przestano wpuszczać na posiedzenia komisji – mówi „Rz" Katarzyna Batko-Tołuć ze stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich. Ustawy bronił premier. Ocenił, że otwiera ona dostęp do informacji. – Ograniczyliśmy do absolutnego minimum pewien typ informacji, który nie będzie od razu dostępny publicznie z oczywistych względów – zaznaczył Donald Tusk. O tym, że zmiana to krok w dobrą stronę przekonywał też minister Michał Boni. Jego zdaniem nowelizajca powstała ze względu na interes publiczny. Jak informowała wczoraj „Rz", kilkanaście organizacji pozarządowych przygotowało apel do prezydenta Bronisława Komorowskiego, by zawetował ustawę lub skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Podobne postulaty wystosowali również m.in. działacze Stowarzyszenia Wolnego Słowa, prawicowi blogerzy ze stowarzyszenia Blogmedia24. pl oraz ekolodzy z partii Zieloni 2004. – Apelujemy do prezydenta Komorowskiego, by podobnie jak w przypadku ustawy o nasiennictwie, która tylnymi drzwiami wprowadzała uprawy GMO do Polski, i tym razem wsłuchał się w rozsądny głos społeczeństwa obywatelskiego – stwierdził przewodniczący Zielonych Dariusz Szwed. Ostateczną decyzję w tej sprawie prezydent musi podjąć najpóźniej w piątek.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL