Mundurowi

36 pułk chwali się, że latał z Lechem Kaczyńskim

Folder 36. pułku (z lewej) i opublikowane w nim zdjęcie z wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Iraku, 2006 r.
Archiwum
36. pułk chwali się tym, że latał z Lechem Kaczyńskim
Na stronie 36. pułku pod datą 4 sierpnia 2011 r. nie zanotowano żadnego wydarzenia. Niesłusznie, bo tego dnia premier z ministrem obrony ogłosili, że pułk likwidują. Za to w kolejnych dniach od wydarzeń aż kipiało. Lotnicy ze specjalnego wręczali sobie odznaki pamiątkowe oraz odznaczenia resortowe. Uczestniczyli w uroczystych akademiach z udziałem orkiestry, a raz nawet w air show. To nie wszystko – pułk wydał ulotkę propagandową. Chwali się w niej tym, że woził Lecha Kaczyńskiego.

Wszystko to znaczy, że życie po życiu istnieje.

1

Nieoczekiwanie 4 sierpnia po południu Donald Tusk i nowy minister obrony Tomasz Siemoniak zwołali konferencję prasową. Dziennikarzy zaproszono na trawnik na tyłach MON. Wszyscy przypuszczali, że może chodzić o coś ważnego. I na to wyglądało. O 14.40 PAP nadała pilną depeszę:

„36. specpułk rozformowany, 13 oficerów, w tym 3 generałów, zdymisjonowanych – premier".

Wszystko to było odpowiedzią na raport Millera o katastrofie smoleńskiej.

Dziennikarze dopytywali, co znaczy rozformowanie? Tomasz Siemoniak tłumaczył, że w przekładzie z wojskowego na nasze chodzi o likwidację. Minister zapewniał: „Nie ma wątpliwości co do tego, że 36. pułku nie będzie. W najbliższym czasie zamierzam podpisać stosowne dokumenty organizacyjno-etatowe".

Oznaczało to, że z 36. koniec.

Premier z ministrem oznajmili przy tym, że pułk nie będzie woził już żadnych ważnych polityków. Jaki i tupolew zostaną sprzedane – jeśli ktoś je zechce kupić. ViP-om zostaną helikoptery, ale i te będą latały w innej jednostce.
2 W pułku nie oglądali tej konferencji albo nie wzięli jej na serio. Jednostka została wzmocniona kadrowo o rzeczniczkę prasową porucznik Agnieszkę Kossowską i przygotowywała się do ważnego wydarzenia w swoim życiu: odpalenia unowocześnionej strony w Internecie.
I wszystko udało się znakomicie. 17 sierpnia 2011 roku (13 dni po decyzji o likwidacji pułku) pani porucznik informowała: „Mamy zaszczyt zaprezentować Państwu nową odsłonę serwisu internetowego 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, przedstawiającą naszą historię, tradycje i pasje w treści i formie zupełnie wyjątkowej. Decyzja o pracach nad stroną główną i jej kształtem została podjęta przez dowództwo pułku jeszcze na początku bieżącego roku. Żywimy szczerą nadzieję, że nowa szata graficzna będzie wspaniałą okazją do przybliżenia Państwu naszej codziennej służby i pracy. Zapraszamy również na wirtualny spacer po kabinach statków powietrznych będących w eksploatacji w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego". Po co likwidowanej jednostce nowa strona internetowa? Rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych podpułkownik Robert Kupracz wytłumaczył nam, że prace nad „odświeżoną" witryną zaczęły się jeszcze w marcu. 3 Przeszliśmy się po wirtualnej kabinie tupolewa, a potem po kabinie jaka. Wrażenie było wyjątkowe. Tym bardziej że tupolewy i jaki za chwilę pójdą w obce ręce. Wirtualna wycieczka była więc dla nas i żołnierzy 36. pułku wycieczką pożegnalną. Rzecznik Kupracz wyjaśnia, że taki spacer jest atrakcją dla odwiedzających stronę pułku. A że tutka i jaki już nie latają? To fakt, ale przecież latały, i to przez wiele lat. Zaraz po wyjściu z wirtualnych kabin poszliśmy do zakładki „Wyposażenie". Tam dowiedzieliśmy się, że na  „wyposażeniu" pułk ma m. in. trójsilnikowy samolot transportowo-pasażerski średniego zasięgu Tu-154M. Można go obejrzeć na dwóch zdjęciach. Jedno z nich, w zakładce „Wyposażenie" przedstawia tutkę o numerze 101. Zresztą również w galerii pułkowych fotografii jest sporo zdjęć tej maszyny. Są one o tyle unikatowe, że przedstawiają samolot jeszcze przed katastrofą, której uległ 10 kwietnia w Smoleńsku. W tej katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński. 4 Sam Lech Kaczyński także występuje na „odświeżonej" stronie pułku. Otoczony żołnierzami, ochroniarzami i współpracownikami prezydent w szarym garniturze wysiada na lotnisku w Bagdadzie. W tle tupolew. Zdjęcie zrobiono 6 kwietnia 2006 r. Fotografia nieżyjącego prezydenta ilustruje ulotkę reklamową jednostki. Jest w niej dużo o tradycjach bojowych, o tym, że pułk zabezpieczał wszystkie pielgrzymki papieskie do Polski (co dokumentuje zdjęcie oficerów w towarzystwie Benedykta XVI), jest także fotografia proporca „Wzorowy pododdział Sił Powietrznych", w którego posiadaniu jest jednostka. Sama katastrofa smoleńska potraktowana jest lakonicznie, ledwie dwoma zdaniami. Wydało nam się, że reklamowanie 36. pułku zdjęciem Lecha Kaczyńskiego na tle tupolewa jest przesadą. Podpułkownik Kupracz napisał nam, że ulotka powstała w drugim kwartale 2011 roku: „do prowadzenia działalności informacyjno-promocyjnej – jak chociażby liczne wizyty dzieci i młodzieży z placówek oświatowych, gale lotnicze, wizyty odwiedzających jednostkę". Czy treść reklamówki była konsultowana z Dowództwem Sił Powietrznych? „Przedstawiciele Dowództwa byli zapoznawani z treścią ulotek, jednak nie były one zatwierdzane przez DSP". 5 Czytając odnowioną stronę internetową, można by dość do wniosku, że sierpień w pułku był miesiącem radości i uroczystości. Zaczęło się 12 sierpnia (przypomnijmy – osiem dni po decyzji o likwidacji). Rozformowani żołnierze obchodzili Święto Wojska Polskiego. Zebrali się o 13 w sali kinowo-widowiskowej 1. Bazy Lotniczej Awiator. Dowódca pułkownik Mirosław Jemielniak podziękował „podległej kadrze i pracownikom wojska za trud włożony w realizację zadań, pełną poświęcenia i wytrwałą pracę oraz życzył dalszych sukcesów w służbie. Następnie wręczył Gwiazdy Afganistanu i Iraku weteranom misji oraz odznaczenia resortowe żołnierzom i pracownikom wojska". 6 Po święcie wojska pułk obchodził Święto Lotnictwa. Choć od decyzji o rozformowaniu minęły równo trzy tygodnie, 25 sierpnia żołnierze oraz pracownicy wojska z 36. zebrali się tradycyjnie w sali kinowo-widowiskowej Awiator. I znów odbyła się uroczysta zbiórka: „Dowódca wręczył podległej kadrze i pracownikom cywilnym wojska przyznane odznaczenia resortowe oraz srebrne i złote odznaki pamiątkowe 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego". Po przypięciu odznaczeń i odznak pułkownik Jemielniak przemówił: „Nowo formowana profesjonalna jednostka lotnicza nie zapomni o tradycjach 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Kontynuowanie chlubnych i bogatych tradycji jednostki, której początki sięgają II wojny światowej, to obowiązek spadkobierców". Oficer podziękował kadrze i pracownikom wojska za pełną poświęcenia służbę i wytrwałą pracę. Wszystko odbyło się z pompą i na koniec wszyscy wysłuchali koncertu Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych z Poznania. Orkiestrę poprowadził tamburmajor starszy chorąży sztabowy Konrad Borycki. I nie ma się co czepiać, bo – jak wyjaśnia podpułkownik Kupracz – „oprawa świąt wojskowych, uroczystości państwowych i patriotycznych wynika nie tylko z ceremoniału wojskowego Sił Zbrojnych RP, ale jest poszanowaniem tradycji wojskowych oraz wartości narodowych". 7 To nie koniec miłych chwil w życiu pułku w likwidacji. Nazajutrz dowódca eskadry lotniczej pułku ppłk pil. Krzysztof Cur dostał od ministra obrony „honorową statuetkę Ikara"! Za to spotkały go ciepłe słowa ze strony zespołu redagującego stronę WWW pułku: „Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów w służbie i życiu rodzinnym" – napisała porucznik Kossowska, a chorąży Dariusz Nosowicz zrobił podpułkownikowi dzierżącemu Ikara pamiątkowe zdjęcie. Tu ciekawostka, bo datownik na zdjęciu mówi, że zostało ono zrobione 24 sierpnia – czyli że Cur cieszył się z Ikara na dwa dni przed uroczystym wręczeniem. Ale może datownik w aparacie był popsuty? Nie od dziś wiadomo, że 36. pułk miał kłopoty ze sprzętem. 8 Nie tylko świętowanie, ale i ciężka praca były udziałem rozformowanego pułku. 24 sierpnia porucznik Kossowska napisała: „Z ogromną satysfakcją informujemy wszystkich miłośników lotnictwa, że jako jedna z głównych atrakcji tegorocznej edycji Międzynarodowych Pokazów Lotniczych AIR SHOW w Radomiu zaprezentują się widzom w niskich przelotach na śmigłowcu W-3 „Sokół" piloci 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego". Jej zdaniem: „Tegoroczne pokazy będą doskonałą okazją do bezpośredniego kontaktu z pilotami i technikami 36. splt, którzy na co dzień zajmują się przewozem najważniejszych osób w państwie". Może pani rzecznik powinna napisać, że piloci zajmowali się wożeniem najważniejszych osób w państwie i więcej tego robić nie będą? „Pilotaż na śmigłowcu W-3 na małej wysokości jest dość trudnym elementem wymagającym bardzo dobrego opanowania techniki pilotowania", uprzedziła wybierających się do Radomia porucznik Kossowska. 9 Była też działalność bardziej przyziemna. W pułku toczyło się codzienne życie, intendentura, by w przyszłości likwidowanej jednostce niczego nie zabrakło, rozpisywała kolejne przetargi. 22 sierpnia na przykład przetarg na wykonywanie badań próbek paliwa. 8 września pułk ogłosił, że będzie kupował specjalistyczny sprzęt laboratoryjny. Jednostka potrzebuje np. wyspowego stołu laboratoryjnego ze zlewem kwasoodpornym, a także laboratoryjnego stanowiska do mycia, potrzebna jest również szafa na odczynniki chemiczne. W trosce o estetykę pułk zaznacza, że meble i szafy mają być w kolorze popiel (w różnych odcieniach). Jeśli ktoś chciałby sprzedać lotnikom popielate szafy, musi się spieszyć, bo termin składania ofert upływa 19 września. Pułkownik Kupracz wyjaśnił nam, że paliwo potrzebne jest do śmigłowców, które ciągle latają w 36. A laboratorium wraz z popielatymi szafami przyda się w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego, która ma zacząć działać od przyszłego roku. 10 Jest jeszcze jedna ciekawostka. Podpułkownik Kupracz mówi, że likwidowany pułk nie będzie już nikogo zatrudniał. Ale gdyby ktoś chciał koniecznie spróbować się załapać (nieważne cywil czy wojskowy), ma szansę. Trzeba tylko otworzyć na stronie 36. pułku zakładkę „Praca i służba" i skontaktować się z majorem Gontarczykiem, chorążym Szarym albo panią Magdaleną Pindarą. Telefony podano.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL