Społeczeństwo

Nicolosi w Poznaniu powie, jak leczyć z homoseksualizmu

AFP
Spotkanie z amerykańskim psychologiem, specjalistą od terapii eliminującej skłonności homoseksualne, odbędzie się w tajemnicy, poza murami uniwersytetu, który miał go gościć
Joseph Nicolosi promuje nowatorską metodę leczenia homoseksualizmu, która jeszcze przed jego przyjazdem do Poznania stała się przyczyną awantury. Po proteście działaczy progejowskich z organizacji jego konferencji wycofał się Uniwersytet Medyczny w Poznaniu.
Organizatorka konferencji Bogna Białecka z Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii mówiła też o pogróżkach wobec niej i prelegenta. Nicolosi jednak do Poznania przyjechał. W czwartek spotkał się z dziennikarzami w jednym z pubów w centrum miasta. By wejść do środka, trzeba było dwukrotnie legitymować się ochroniarzom.
Dr Nicolosi mówił o tysiącach pacjentów, którzy do niego przychodzą bądź kontaktują się z nim telefonicznie. – Zachowania homoseksualne przynoszą im chwilową ulgę, na dłuższą metę to jednak nie wystarcza – przekonywał psycholog. – Najczęstszym źródłem ich skłonności są stosunki rodzinne: nadmiernie kontrolująca matka i zdystansowany ojciec – tłumaczył. Zaznaczał, że do tzw. terapii reparatywnej dopuszcza jedynie te osoby, które mają głębokie wewnętrzne przeświadczenie o potrzebie zmiany. – Pragnienie to nie może być motywowane religią – dodawał. Według Amerykanina liczba pacjentów, u których skłonności homoseksualne zostały dzięki tej terapii wykorzenione, sięga jednej trzeciej. Przeciwnicy Nicolosiego o terapii mówią krótko: pseudonauka. Podkreślają, że potępiło ją Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. Ale zainteresowanie piątkową konferencją jest ogromne. Organizatorzy przyznają, że zapisało się na nią około 200 osób. – Konferencja jest adresowana do psychoterapeutów, psychologów oraz osób, które w przyszłości chciałyby się poddać terapii – wyjaśnia Nicolosi. Nie wiadomo, gdzie spotkanie się odbędzie. Białecka przyznaje, że po tym, jak uniwersytet wycofał się z umowy, groźby ustały. Ale organizatorzy nie chcą podawać nowej lokalizacji do publicznej wiadomości. Przeciwnicy Nicolosiego zapowiadają, że i tak nie zamierzali organizować demonstracji. – Chodziło nam tylko o to, by uniwersytet nie podpierał swoim autorytetem pseudonaukowych teorii. Cel osiągnęliśmy  – mówi Katarzyna Gajewska z poznańskiego Stowarzyszenia Dni Równości i Tolerancji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL