fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Merytoryczne, ale zbyt długie

Aleksandra Fandrejewska
Eksperci i publicyści chwalą wystąpienie premiera. Doceniają optymistyczne przesłanie i wiele pomysłów, które zostały w nim przedstawione. Wytykają Donaldowi Tuskowi zbyt małą konkretność w niektórych dziedzinach i długość przemówienia
Exposé wpisuje się w dotychczasową politykę i retorykę Donalda Tuska. Pokazuje, że ten rząd będzie raczej administrował, niż podejmował odważne reformy, bo Donald Tusk chce bezkonfliktowo dotrwać do wyborów prezydenckich. Liczba konkretów była w nim zastraszająco niska, natomiast liczba ogólników ogromna. Wystarczy przywołać słowa Tuska o reformie PKP, która sprowadzona została do czystych dworców i pociągów. To jest ze strony premiera próba zaczarowania rzeczywistości, bo chyba nikt nie uwierzy w to, że można równocześnie obniżać podatki, podnosić płace w budżetówce i obniżać deficyt budżetowy. To czarowanie się Tuskowi na razie bardzo dobrze udaje. Pytanie tylko jak długo?
—js To było bardzo dobre exposé. Donald Tusk przedstawił w nim swoją strategię, która polega na skoku cywilizacyjnym. Ma on doprowadzić do wyrównania szans między regionami i poszczególnymi grupami społecznymi. Ma to się odbywać na drodze większej wolności gospodarczej, ale przy uwzględnieniu filozofii solidarności. W ten sposób Tusk zanegował podstawową teorię Jarosława Kaczyńskiego, że nie można łączyć liberalizmu i solidarności. Niestety, to exposé było za długie. Przez to niezwykle ciekawe przesłanie utonęło w gąszczu bardzo wielu mniej istotnych spraw. Obawiam się, że opinia publiczna może być po nim nieco zdezorientowana i nie wiedzieć, co z niego wynika. -js Niewiele mogę powiedzieć oprócz tego, że to exposé wielkich szans i deklaracja pozytywnego myślenia. Najbardziej uderzyło mnie, że było w nim tak wiele szczegółów. Gdy Donald Tusk skończył mówić, nie bardzo wiedziałem, jakie są priorytety tego rządu i to mnie niepokoi. Zauważyłem wiele niejasności. Na przykład rozszerzenie dostępu do Internetu. Co to oznacza? Tylko w dużych czy też w mniejszych miastach? Za darmo? A jeśli tak, kto zapłaci? Jednak wiele rzeczy brzmiało optymistycznie i podobało mi się na przykład częste użycie słowa „zrównoważony”. Myślę, że tego brakowało w exposé poprzednich premierów. Równie ważne jest to, że Tusk nie chce zmieniać Polaków tak jak Jarosław Kaczyński. —barka Wysoko oceniam część exposé dotyczącą polityki międzynarodowej. Dobrze, że premier rozpoczął od UE jako całości i zapowiedział, że Polska będzie prezentować własną jej wizję. Nie sprecyzował jednak, jak ma ona wyglądać. Pozytywnie odbieram zapowiedź pozyskania szerokiej podstawy politycznej w kraju dla polityki zagranicznej, o czym świadczy decyzja o podpisaniu Karty praw podstawowych z zastrzeżeniem wynegocjowanym przez rząd PiS. Wysoko oceniam zapowiedź zmiany polityki wobec USA z głównie dwustronnej na rzecz wzmocnienia stosunków całej Unii z USA. Tusk podkreślił wagę dobrych stosunków z Ukrainą, ale zabrakło zapowiedzi poparcia jej członkostwa w UE. —cyb Istotne, że premier zaakcentował to, iż szkolnictwo powinno być związane z gospodarką, szczególnie zawodowe. Po likwidacji szkół zawodowych na poziomie średnim, wszyscy odczuwamy braki ludzi wykształconych w zakresie rzemiosła. Ważne słowa padły, jeśli chodzi o uczelnie i innowacje, czyli badania i ich wdrożenia. To powiązanie, jakie premier uczynił, to novum, świadczące, że chcemy mieć uczelnie na poziomie europejskim. Bo gdy w Europie mówi się o przestrzeni edukacyjnej, to mówi się właśnie o roli uniwersytetów w gospodarce opartej na wiedzy, w innowacjach. Dobrym sygnałem jest deklaracja wspierania powstania Instytutu Technologicznego. —rc Muszę przyznać, że słuchałem exposé z zaciekawieniem i przyjemnością. Poruszone zostały dwie podstawowe kwestie. Po pierwsze, rząd Tuska podejmie się próby odbudowania zniszczonego zaufania między rządzącymi a obywatelami. Po drugie, będzie to rząd, który postara się odmienić Polskę nie poprzez kolejne biurokratyczne regulacje, ale poprzez zaktywizowanie samych obywateli. Wyłania się z tego zupełnie inna wizja państwa niż za rządów PiS. Nie ma już ono wszystkiego kontrolować. Nacisk zostaje przerzucony na współpracę obywateli z rządem, zapowiada się ograniczenie centralnej władzy na rzecz lokalności i próba stworzenia warunków do zaistnienia społeczeństwa obywatelskiego. —daw Znamienna jest filozofia rządzenia, jaką zaprezentował premier. Zapowiedział zmianę relacji pomiędzy władzą, obywatelem, przedsiębiorcą. Rządzenie polegać ma nie tylko na przeświadczeniu o swojej słuszności, ale na prowadzeniu dialogu społecznego. Szkoda, że w drugiej części exposé znalazło się aż tyle szczegółów. Naturalną konsekwencją sposobu rządzenia, o jakim mówił premier Tusk, jest porozumiewanie się, a więc być może część rozwiązań dotyczących życia społecznego warto wypracować przez dialog. Rozumiem, że premier mówiąc o potrzebie miłości, nie mógł i nie chciał w swoim wystąpieniu pokazać zagrożeń dla gospodarki, ale uważam, że nowy rząd musi przedstawić bilans otwarcia. —aft Stanisław Koziej - generał, były wiceminister obrony Premier poruszył w exposé najistotniejsze priorytety dotyczące sił zbrojnych. Cieszę się, że rząd jest zdeterminowany, aby wojsko było w pełni zawodowe już w 2010 roku. To wykonalne, ale tylko pod warunkiem zwiększenia nakładów budżetowych albo obniżenia liczebności wojska z planowanych 120 tys. do 90 – 100 tys. żołnierzy. Z Iraku można wycofać wojska w przyszłym roku, jak zapowiedział Tusk, ale trzeba przeprowadzić konsultacje z Amerykanami i państwami z naszego kontyngentu. Dobrze, że Tusk zapowiedział niewycofanie wojsk z Afganistanu, ale powinniśmy się domagać jasnego planu rotacji wojsk za dwa – trzy lata. Szkoda, że premier nie odniósł się do podpisanej przez prezydenta strategii bezpieczeństwa narodowego. —cyb Piotr Winczorek - konstytucjonalista z uniwersytetu warszawskiego Samo exposé, mimo że dość ogólnikowe, zawierało też kilka konkretów. Uwzględniono szereg postulatów od dłuższego czasu proponowanych przez środowisko prawnicze. Chodzi o rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego; odsunięcie prokuratury od bieżącej walki politycznej i jej odpartyjnienie; zredukowanie szczebli prokuratury; zamiast dokonywania wyrywkowych zmian – przejrzenie całości unormowań karnych w celu dokonania ogólnej reformy; usprawnienie procesu legislacyjnego poprzez wzmocnienie Centrum Legislacyjnego Rządu. Pozytywnym aspektem jest też zapowiedź rozwiązania problemu przepełnionych więzień. —daw
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA