Świat

Iran ignoruje ostrzeżenia

Dziewięć amerykańskich okrętów, w tym dwa lotniskowce, wpłynęło wczoraj do Zatoki Perskiej. Największe od czasu inwazji na Irak manewry Marynarki Wojennej USA w Zatoce Perskiej wzbudziły niepokój na światowych rynkach ropy naftowej. Demonstracja siły odbyła się tym razem w biały dzień. Normalnie jednostki amerykańskiej floty przemieszczają się tu nocą.
Amerykańskie dowództwo zaprzecza, jakoby ćwiczenia miały związek z napięciem na linii Waszyngton -Teheran.
- Islamskie państwo irańskie stawi czoło każdemu zagrożeniu i odpowie z wielką siłą wrogom i oprawcom - zagroził wczoraj minister obrony Mostafa Mohammad Nażar. Teheran grozi, że na atak odpowie "uderzeniem w amerykańskie interesy" w Zatoce Perskiej i na świecie. Iran nic sobie nie robi także z sankcji i ostrzeżeń Rady Bezpieczeństwa ONZ i kontynuuje badania nad wzbogacaniem uranu -wynika z najnowszego raportu oenzetowskiej Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Agencja ostrzega też, że irańskie władze przekazują jej coraz mniej informacji.
W marcu Rada Bezpieczeństwa nałożyła na Teheran sankcje za niepodporządkowanie się rezolucji nakazującej mu wstrzymanie realizacji programu. Raport agencji doprowadzi prawdopodobnie do dalszego zaostrzenia sankcji. Jeszcze przed publikacją raportu USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy otwarcie skrytykowały wypowiedź szefa MAEA Mohameda El Baradei. Powiedział on "New York Timesowi", że "oni już mniej więcej wiedzą, jak wzbogaca się uran". Jego zdaniem społeczność międzynarodowa powinna się teraz skoncentrować na ograniczaniu skali irańskiego programu nuklearnego, by nie mógł posłużyć budowie broni jądrowej. Waszyngton i jego europejscy sojusznicy domagają się od Teheranu całkowitego zaprzestania prac. Amerykanie mówią o konieczności pokojowego rozwiązania sporu, ale nie wykluczają też rozwiązania siłowego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL