fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Kosztowne górnicze BHP

Rzeczpospolita
Władze spółek węglowych zwiększają o kilka – kilkanaście procent wydatki na bezpieczeństwo pod ziemią. W tym roku przekroczą one 1,5 mld zł. Dla górników to kropla w morzu
Jutro minie rok od tragicznego wypadku w kopalni Halemba, w którym zginęło 23 górników. Czy w kopalniach jest dziś bezpieczniej? Zdaniem związkowców wciąż priorytetem spółek węglowych jest rentowność i dochodowość kopalń. Czasem kosztem inwestycji w sprzęt, choć wiele górniczych urządzeń ma ponad 20 lat. A przyjęty w kwietniu przez rząd „Raport z oceny bezpieczeństwa w kopalniach” mówi o konieczności poprawy stanu technicznego maszyn.
– Środki na BHP zależą od sytuacji finansowej podmiotu górniczego. Ale nawet jeśli jest ona gorsza, to na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać – uważa szef górniczej „Solidarności” Dominik Kolorz.Zdaniem przedstawicieli spółek węglowych nakłady na bezpieczeństwo sukcesywnie rosną. I to mimo mniejszych zysków największych spółek sektora (w pierwszym półroczu 2007 r. ok. 155 mln zł, rok temu w tym czasie 280 mln zł). O 40 mln zł więcej w porównaniu z 2006 r. w ciągu trzech kwartałów tego roku na ten sam cel przeznacza Katowicki Holding Węglowy SA – ok. 20 proc. więcej . W Jastrzębskiej Spółce Węglowej nakłady na bezpieczeństwo wzrosły o kilka proc. – o 10 mln zł. – Nie oszczędzamy na tym. W ciągu trzech kwartałów 2007 r. wydaliśmy już 214 mln zł, kiedy w tym samym okresie ubiegłego roku było to 176 mln zł – oblicza rzecznik KHW Ryszard Fedorowski. Z kolei z danych Jastrzębskiej Spółki Węglowej wynika, że na BHP wyda ona w tym roku 388 mln zł (w 2006 r. 379,5 mln zł). – Pamiętajmy, że roczne kwoty trudno porównywać, my mamy pięć kopalń, a np. Kompania Węglowa 17 – podkreśla rzeczniczka JSW SA Katarzyna Jabłońska-Bajer.
– Kopalnie JSW są najlepiej wyposażone – ocenia Kolorz. – Górnicy mają klimatyzację, o której w innych kopalniach można pomarzyć.O ponad 5 proc. (ok. 40 mln zł) wzrosły w tym roku nakłady na bezpieczeństwo w Kompanii Węglowej, do której należy Halemba. W przyszłym ma być jeszcze lepiej – spółka szacuje, że wyda na ten cel ok. 800 mln zł – o ponad 115 mln zł więcej niż w tym roku. – Inwestujemy m.in. w urządzenia pomiarowe, transportowe i kombajny – wymienia rzecznik KW SA Zbigniew Madej. Zapewnia też, że nowe czujniki metanu będą we wszystkich kopalniach KW SA. Zdaniem prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach dr. inż. Piotra Buchwalda ważne są nie tylko wydatki na profilaktykę zagrożeń, urządzenia zabezpieczające czy szkolenia. – Problemem jest brak centralnego wsparcia inwestycji, które w górnictwie stanęły w 1994 r. – uważa. – Mamy niedoinwestowany park maszynowy. W Niemczech, gdzie rządy dają na górnictwo 2,5 mld euro rocznie, stan urządzeń jest lepszy. To, że nasze kopalnie znajdują się w trójce najbezpieczniejszych na świecie, jest zasługą kadry inżynieryjnej. Tyle że niemieckie kopalnie są dotowane, bo zdecydowano się je zamknąć do 2018 r. Oprócz nakładów na bezpieczeństwo rosną także kwoty ubezpieczeń dla górników na wypadek śmierci. Nie wynikają one jednak z większych składek płaconych przez spółki węglowe, ale ze zmiany ubezpieczycieli na oferujących korzystniejsze warunki. W porównaniu z 2006 r. KW SA dziesięciokrotnie zwiększyła ubezpieczenie na wypadek śmierci górnika – teraz wynosi ono 100 tys. zł. W kopalniach KHW wzrosło ono z 6 do 10 tys. zł. Pięciokrotnie zwiększyło się też w JSW – z 9 tys. do 45 tys. zł.Jutro o godz. 11 przed siedzibą Kompani Węglowej związkowcy Sierpnia ‘80 zapowiadają demonstrację – będą się domagać podwyżek, ale także poprawy bezpieczeństwa pracy i ukarania winnych tragedii w Halembie. masz pytanie wyślij e-mail do autora k.baca@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA