fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Koniec cywilizacji

__Archiwum__
Hasło tegorocznego festiwalu brzmi: przyszłość. A to, że nie rysuje się ona różowo, zobaczymy na filmach, które organizatorzy dobrali, nie przejmując się letnią aurą i atmosferą wakacyjnej beztroski
Lipcowy program podporządkowany został idei progresu. Ale to nazwa ironiczna. Repertuar obejmuje bowiem obrazy przedstawiające gorzki albo postapokaliptyczny obraz przyszłości naszej planety. Zobaczymy tu m.in. skandynawską koprodukcję – animowaną „Metropię" Tarika Saleha. Jej akcja rozgrywa się w 2024 r., gdy Europa jest połączona transkontynentalną siecią metra należącą do tytułowej korporacji. Inne filmy tego bloku to m.in. nieme arcydzieło Fritza Langa „Metropolis", komedia „Mój wujaszek" Jacquesa Tati (na zdjęciu), chińska „Martwa natura" Jia Zhang Ke i kanadyjski fabularyzowany dokument Guya Maddina „Moje Winnipeg".
W sierpniu sprawdzimy, w jakiej kondycji jest współczesny nam świat. Jego stan dobrze charakteryzuje nazwa całego bloku – regres. Przypomnimy sobie sugestywny dramat SF Wima Wendersa z 1991 roku „Aż na koniec świata", którego akcja rozgrywa się w 1999 roku w różnych miejscach globu zagrożonego upadkiem uszkodzonego satelity nuklearnego. W programie znalazły się również m.in. dwa dokumenty Wernera Herzoga „Spotkania na krańcach świata" i „Odległa błękitna planeta", a także „Stalker" Tarkowskiego i „Szczęśliwy poeta" Paula Gordona.
KINO.LATO: PROGRESS – REGRESS, dziedziniec Zamku Ujazdowskiego, Warszawa, ul. Jazdów 2, wstęp wolny, informacje: tel. 22 628 12 71-3, w. 135, weekendy od piątku (1.07) – do niedzieli (28.08)
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA