fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Czy tańsze bilety dla kobiet to dyskryminacja?

Rzeczpospolita, Paweł Gałka paweł gałka
Czy stosowanie zniżek opartych na kryterium płci narusza zasadę równego traktowania – to temat rozważań przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego
Niektóre kluby piłkarskie wprowadziły specjalne ulgi cenowe dla kobiet na bilety wstępu na mecze piłkarskie. W związku z tym prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (RPO), wystąpiła do zarządu Ekstraklasy SA z prośbą o zajęcie stanowiska, czy nie prowadzi to do dyskryminacji mężczyzn. Do biura rzecznika wpływają skargi kibiców, że praktyka ta jest stosowana dość często. Dla przykładu: cenniki takich klubów piłkarskich, jak Górnik Zabrze, Lechia, Gdańsk, Wisła Kraków i Zagłębie Lubin przyznają kobietom bilet ulgowy, a cennik Klubu Piłkarskiego Cracovia ustala nawet dla kobiet specjalne bilety za symboliczną złotówkę.

Co najmniej dwa powody

RPO zaniepokoiła się tym zjawiskiem co najmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze, skoro niejednokrotnie to Skarb Państwa czy też jednostki samorządu terytorialnego są właścicielami obiektów sportowych (stadionów, boisk i innych), to bezpośrednio ciąży  na nich konstytucyjny obowiązek równego traktowania wszystkich obywateli, także bez względu na płeć. Zróżnicowanie warunków dostępu do widowisk piłkarskich oparte wyłącznie na płci może stanowić naruszenie konstytucyjnej wolności korzystania z dóbr kultury.
Po drugie, zgodnie z przepisami ustawy z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (tzw. ustawy równościowej) zakazane jest nierówne traktowanie osób fizycznych ze względu na płeć w zakresie dostępu do usług i warunków korzystania z nich, jeżeli są one oferowane publicznie. RPO wprawdzie podniosła, że ta sama ustawa zezwala na stosowanie tzw. działań wyrównawczych, czyli podejmowanie działań służących zapobieganiu nierównemu traktowaniu lub wyrównywaniu niedogodności związanych z nierównym traktowaniem, ale jednocześnie nie uznała, iż obniżanie dla kobiet cen biletów na mecze piłkarskie wypełnia znamiona dozwolonego prawem wyjątku.

Co wynika z dyrektywy

Próbując dokonać prawnej analizy, czy stosowanie tego typu zniżek opartych na kryterium płci narusza zasadę równego traktowania, należy się dokładnie przyjrzeć instytucji tzw. działań wyrównawczych, której istnienie jest efektem implementacji do porządku krajowego regulacji dyrektywy Rady 2004/113/WE z 13 grudnia 2004 r. wprowadzającej w życie zasadę równego traktowania mężczyzn i kobiet w zakresie dostępu do towarów i usług oraz dostarczania towarów i usług.
Artykuł 6 dyrektywy stanowi, że w celu zapewnienia całkowitej równości mężczyzn i kobiet w praktyce zasada równego traktowania nie stanowi przeszkody do utrzymywania lub przyjmowania przez jakiekolwiek państwo członkowskie szczególnych środków mających zapobiegać niedogodnościom związanym z płcią lub ich wyrównywania. Co więcej, w preambule do dyrektywy zapisano, że możliwe do zaakceptowania są jedynie różnice w traktowaniu uzasadnione słusznym celem. Przykładem takiego słusznego celu może być np. ochrona ofiar przemocy na tle seksualnym (np. zakładanie schronisk dla przedstawicieli jednej płci), swoboda zrzeszania się (w wypadkach członkostwa w prywatnych klubach jednej płci) i organizacja działań sportowych (na przykład wydarzenia sportowe dla przedstawicieli jednej płci).
Jak podnoszą przedstawiciele doktryny europejskiego prawa antydyskryminacyjnego (np. profesor Aileen McColgan z londyńskiego King's College czy Susanne Burri z Uniwersytetu  w Utrechcie), różnicowanie ze względu na płeć w dostępie do dóbr i usług może być usprawiedliwione także koniecznością zwalczania szkodliwych stereotypów płciowych, które w efekcie doprowadzają do wykluczania przedstawicieli którejś płci z pełnego korzystania z konkretnego dobra lub usługi lub ograniczają tę możliwość.

Działanie wyrównawcze

Podejmując się oceny, czy kluby piłkarskie, wprowadzając zniżki cenowe dla kibicek, złamały zasadę równego traktowania ze względu na płeć, należy mieć także na uwadze, czy cel, jaki jest realizowany przez te kluby, wypełnia znamiona określonego w dyrektywie unijnej tzw. słusznego celu, a tym samym niepowodującego dyskryminacji kibiców – mężczyzn.
Piłka nożna powszechnie jest kojarzona ze światem mężczyzn, zarówno piłkarzy, jak i kibiców. Tak funkcjonujący powszechnie obraz tej dziedziny sportu powoduje lub może powodować, że kobiety mogą się czuć onieśmielone w czynnym korzystaniu z tego powszechnego dobra, jakim jest udział w meczach i kibicowanie ulubionej drużynie. Co więcej, niedostrzeganie potrzeb kobiet w tym obszarze powoduje, że nie mają one realnej szansy na rozwijanie swoich zainteresowań sportowych, a to jest widoczną oznaką marginalizacji i wykluczenia.
Właśnie takim sytuacjom mają przeciwdziałać przewidziane przez prawo unijne (a od 1 stycznia tego roku także przez prawo polskie) tzw. działania wyrównawcze.
Podobne sprawy niejednokrotnie były przedmiotem decyzji organów ds. równego traktowania w innych krajach. I tak na przykład norweski ombudsman ds. równości płci stwierdził, że sytuacja, w której kobiety płaciły mniej za wstęp na targi technik informatycznych, służyła niwelowaniu stereotypów kulturowych i zachęcała kobiety do aktywnego uczestnictwa w dziedzinie dotychczas zdominowanej przez mężczyzn. Z kolei islandzki komitet ds. równości płci stwierdził, że wprowadzenie niższych cen dla kobiet między 21. a 66. rokiem życia za wstęp na pole golfowe jest wyrazem promocji równości płci w dziedzinie sportu.
Jak zauważył prof. Piotr Winczorek („Polityka", 19 marca 2010 r.), przy okazji debaty publicznej na temat parytetów i kwot wyborczych działania wyrównawcze (akcje afirmatywne) można w Polsce stosować także w razie nierówności w dziedzinie objętej uregulowaniami dotyczącymi położenia socjalnego, kulturalnego czy ekonomicznego jednostek. Dostęp do uczestnictwa w organizowanych publicznie imprezach sportowych wydaje się z pewnością dziedziną, w której taki zabieg można zastosować.

Kibic i kibicka

Wyjątki te należy jednak stosować bardzo ostrożnie, aby na skutek działań wyrównawczych nie doszło do dyskryminacji innej części społeczeństwa. A więc stosować szczególne środki przez określony czas tam, gdzie istnieją dowody utrwalonej nierówności, do momentu osiągnięcia celu: faktycznej równości.
Przekładając te standardy na sprawę, w której interweniowała RPO zaniepokojona dyskryminacją mężczyzn, można stwierdzić, iż kluby piłkarskie miały prawo zastosowania tego typu zniżek dla kobiet, ale powinny być bardzo ostrożne w ich oferowaniu.
Po pierwsze, w razie postępowania sądowego o odszkodowanie za dyskryminację (taką możliwość przewiduje nowa ustawa równościowa) wszczętego przez mężczyznę kibica powinny przedstawić twarde dowody (statystyki) mówiące, że liczba kibicek jest znacznie niższa niż liczba kibiców.
Po drugie, wprowadzając takie zniżki, należy wykazać, że nie był to zabieg bezterminowy, ale czasowy, służący jedynie wyrównaniu szans przedstawicieli obu płci czynnego uczestnictwa w meczach piłkarskich.
Autor jest asystentem naukowym w Zakładzie Praw Człowieka, Wydział Prawa i Administracji UW. W latach 2008 – 2010 prawnik w EQUINET – Europejskiej Sieci Urzędów ds. Równego Traktowania w Brukseli.
 
Czytaj więcej ciekawych analiz i opinii w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA