Społeczeństwo

Homoseksualizm leczą ziołami

Środki homeopatyczne
Fotorzepa, Maciej Kaczanowski Maciej Kaczanowski
Środki homeopatyczne mają być nowym, cudownym lekarstwem na zmianę orientacji seksualnej
Korespondencja z Berlina
Homoseksualizm zarówno kobiet, jak i mężczyzn daje się leczyć za pomocą środków homeopatycznych – przekonuje na  swej stronie niemieckie Stowarzyszenie Lekarzy Katolickich (BKÄ). Proponuje przyszłym pacjentom specjalną terapię polegającą na użyciu medycyny niekonwencjonalnej. – Zdajemy sobie sprawę, że większość lekarzy jest zdania, iż skłonności homoseksualne są wrodzone, ale jest też grupa twierdząca, że są nabyte – tłumaczy „Rz" dr Gero Winkelmann z Monachium. Jak twierdzi, homoseksualizm nie jest chorobą, ale ma pewne jej cechy i dlatego daje się wyleczyć za pomocą środków homeopatycznych. Winkelmann jest przewodniczącym stowarzyszenia katolickich lekarzy skupiającego kilkudziesięciu członków i posiada własną praktykę homeopatyczną. Przygotował już w szczegółach tryb nowatorskiej terapii.
Składa się z czterech etapów. Po rozmowie wstępnej z kandydatem na leczenie następuje etap uwolnienia organizmu od  wszelkich substancji toksycznych. Służą do tego liczne środki medycyny niekonwencjonalnej, w tym siarka. Później następuje procedura uwalniania od urazów psychicznych. Leczenie kończy etap utwierdzania pacjenta w przekonaniu, że jest już wolny od skłonności homoseksualnych. Ile osób udało się już w ten sposób wyleczyć? – Ani jednej, ale tylko dlatego, że nie miałem jeszcze ani jednego chętnego – przyznaje dr Winkelmann. Zapewnia, że nie reklamuje swej terapii i nie zależy mu na rozgłosie. Jednak po  wczorajszej informacji na jego temat w „Spiegel Online" zgłosiło się natychmiast trzech chętnych. – Jesteśmy zdumieni propozycjami dr. Winkelmanna, które traktować należy wyłącznie w kategoriach dowcipu – twierdzi Renate Rampf, rzeczniczka Niemieckiego Związku Lesbijek i Gejów (LSVD). Zapewnia, że homoseksualizm nie jest zjawiskiem patologicznym i żadne środki medycyny niekonwencjonalnej nie przyniosą żadnych skutków. Według niej oferta terapii jest dowodem „braku szacunku wobec homoseksualistów". Przypomina, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) usunęła w 1993 roku homoseksualizm ze spisu chorób, uznając tym samym, że skłonności tego rodzaju formują się w okresie wczesnego dzieciństwa u zdrowych osób. Dr Winkelmann jest innego zdania. – Pragnę pomóc tym wszystkim, którzy czują się wyalienowani ze społeczeństwa z powodu swej orientacji seksualnej – tłumaczy. Zapewnia, że jego terapia nie była uzgadniana z Kościołem, chociaż czerpie inspirację z jego nauki, jak i z dzieł twórcy homeopatii Samuela Hahnemanna.    
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL