fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poradniki

Co jest spamem i jak z nim walczyć

www.sxc.hu
W zasadzie każdy niechciany list, jaki otrzymujemy na swoją skrzynkę, można nazwać spamem. Ale nie każdy z nich jest zabroniony przez prawo
Polskie przepisy zakazują przesyłania informacji handlowej, na którą się nie zgodziliśmy. Czym jest informacja handlowa? Definiuje ją ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
Określenia użyte w ustawie oznaczają:
(...)
2) informacja handlowa – każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi (...).
Informacją handlową jest więc każdy e-mail, który bezpośrednio lub pośrednio promuje towary czy usługi, a nawet wizerunek przedsiębiorcy. Zanim zostanie wysłany, odbiorca powinien wyrazić zgodę na jego otrzymywanie.
Nawet krótka wiadomość o tym, że firma zdobyła nagrodę na targach, może zostać uznana za niezamawianą informację handlową, gdyż służy promowaniu przedsiębiorcy.

Co mówi przepis

Art. 10 uśude
1. Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.
2. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny.
3. Działanie, o którym mowa w ust. 1, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu przepisów ustawy, o której mowa w art. 9 ust. 3 pkt 1.
Zanim przedsiębiorca wyśle e-mail z reklamą, musi uzyskać zgodę odbiorcy, przy czym nie może to być zgoda domniemana.
Przykład
Firma wysyła e-maile reklamowe.
Nie pyta o zgodę, a jedynie na dole listu zamieszcza dopisek:
„Jeśli nie jesteś zainteresowany otrzymywaniem podobnych listów, kliknij na poniższy link”. To zdecydowanie za mało. Firma łamie prawo.
Przepisy wymagają uzyskania jednoznacznego oświadczenia od konsumenta, z którego będzie wynikać, że godzi się on na otrzymywanie informacji handlowej.
Przedsiębiorca musi pamiętać, że to on będzie ostatecznie udowadniał, że rzeczywiście otrzymał zgodę na przesyłanie e-korespondencji. Dlatego powinien przechowywać dowody potwierdzające otrzymanie zgody. Najczęściej oczywiście w postaci elektronicznej.
Jak uzyskać zgodę na przesyłanie informacji handlowej? Zdecydowanie najpopularniejszym sposobem stosowanym przez e-sklepy jest dołączenie stosownej deklaracji do formularza, za pomocą którego klienci składają zamówienie.
Wypełniając go, kupujący mogą zdecydować, czy chcą w przyszłości otrzymywać informacje na temat działalności przedsiębiorcy, nowych produktów, promocji itd.
Wystarczy, że zaznaczą odpowiednie pole wyboru, przy którym będzie widniała treść potwierdzająca zgodę.
Możną ją sformułować np. tak: „Wyrażam zgodę na otrzymywanie na wskazany adres poczty elektronicznej informacji handlowej na temat działalności sklepu internetowego ABCDE.pl z siedzibą w Markach przy ul. Piotrówka 48”.
Uwaga! Zgody nie można wymuszać. Klient zawsze musi mieć możliwość nie zgodzić się na otrzymywanie informacji.
Przykład
Formularz zamówienia został tak skonstruowany, że nie pozwala nie zaznaczyć opcji zgody na otrzymywanie e-maili.
Klient albo kupuje towar i automatycznie godzi się na spam, albo nie ma możliwości złożenia zamówienia. To złamanie prawa. Zgoda musi bowiem być świadomą decyzją klienta, a nie wymuszeniem.
Jeśli zgoda na przesyłanie informacji była elementem formularza zamówienia, to w zasadzie nie trzeba żadnych dodatkowych zabiegów – przedsiębiorca może zacząć przesyłać informacje. Jeśli jednak wynika z odrębnego formularza (np. „Zapisz się na listę wysyłkową”), to trzeba jeszcze potwierdzić adres e-mail.
Ktoś przez przypadek lub złośliwość może bowiem wpisać niewłaściwy. Dlatego też należy koniecznie sprawdzić, czy rzeczywiście osoba, której adres został pozyskany, chce otrzymywać od nas informacje o produktach. Warto więc wysłać do niej e-mail z prośbą o potwierdzenie wyrażenia zgody.
Co jednak, gdy przedsiębiorca chce dotrzeć z reklamą nie tylko do tych klientów, których już pozyskał? Niektórzy decydują się wówczas na kupienie bazy danych z adresami e-mailowymi potencjalnych odbiorców. Muszą jednak pamiętać, aby przed skorzystaniem z niej upewnić się, że właściciele adresów godzą się na otrzymywanie informacji handlowej.
Jak to sprawdzić? Wystarczy wysłać e-mail z prośbą o wyrażenie zgody (np. poprzez kliknięcie na odpowiedni link).
Uwaga! W pierwszym e-mailu nie wolno niczego reklamować.

Czy w pytaniu o zgodę można reklamować

– Otrzymałem e-mail do dużej firmy. Napisano w nim m. in.: „Czyniąc zadość wymaganiom stawianym przez ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną (DzU z 2004 r. nr 144, poz. 1204 ze zm.), zwracamy się do Pana/Pani o wyrażenie zgody na otrzymywanie informacji handlowych o organizowanych przez nasze biuro wycieczkach”.
Pod tą wiadomością umieszczono długą listę ofert z wycieczkami. Czy jest to dozwolone? – pyta czytelnik.
W sposób oczywisty jest to niezgodne z przepisami. Zakazują one przesyłania informacji handlowej, a tą bez wątpienia jest lista z ofertami biura podróży. Pytanie o zgodę na otrzymywanie korespondencji w żaden sposób tego nie zmienia.
Firma powinna najpierw zadać pytanie o wyrażenie zgody na otrzymywanie korespondencji, a dopiero później, gdy klient sobie tego zażyczy, przesłać mu list z reklamą.
Inny przykład niezgodnego z prawem reklamowania się w Internecie to przymusowe wyrażanie zgody na otrzymywanie informacji handlowej. Praktykują go niektóre sklepy internetowe. Składając zamówienie, klient potwierdza, że godzi się na korespondencję.
Nie ma jednak innej możliwości – formularz zamówienia nie pozwala bowiem nie zaznaczyć opcji zgody na otrzymywanie e-maili. Albo kupujesz i automatycznie godzisz się na spam, albo nie złożysz zamówienia. To również łamanie prawa. Zgoda musi bowiem być świadomą decyzją klienta, a nie wymuszeniem.
Co grozi za złamanie przepisów? Po pierwsze, grzywna w wysokości do 5 tys. zł. Przesyłanie niezamawianej informacji handlowej jest bowiem wykroczeniem. Nie jest jednak ścigane z urzędu, tylko na wniosek pokrzywdzonego, czyli osoby, która otrzymała e-mail z reklamą, chociaż sobie tego nie życzyła. Musi ona powiadomić organy ścigania.
Dużo bardziej dotkliwe mogą być kary nałożone przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przedsiębiorca musi się liczyć z tym, że także do niego mogą poskarżyć się konsumenci. Przesyłanie niezamawianej informacji handlowej jest bowiem nie tylko wykroczeniem, ale jednocześnie czynem nieuczciwej konkurencji.
Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów prezes UOKiK ma prawo karać przedsiębiorców za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów bez wcześniejszego ich upominania. Zbiorowe interesy konsumentów może również naruszać czyn nieuczciwej konkurencji, np. spam rozesłany do setek czy tysięcy osób, które sobie tego nie życzyły. Jednak najpoważniejsze nie są wcale konsekwencje prawne. Dużo gorsza może być utrata renomy wśród klientów.
Nie każda wiadomość, którą otrzymamy na swoją skrzynkę, będzie jednak uznana za informację handlową.

Czy wiadomość o koncercie charytatywnym jest spamem

– Jesteśmy firmą handlową. Często angażujemy się w różnego rodzaju akcje społeczne, charytatywne. Chcielibyśmy informować o nich nie tylko tych klientów, którzy zgodzili się na otrzymywanie e-maili z informacjami handlowymi.
Czy samo to, że w treści listu znajdzie się zdanie „Firma XYZ, zajmująca się sprzedażą sprzętu rehabilitacyjnego, zaprasza na koncert, w trakcie którego będzie prowadzona zbiórka na rzecz osób niepełnosprawnych”, będzie przesądzało o tym, że jest to informacja handlowa?
Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgodnie z jej art. 2 pkt 1 przez informację handlową należy rozumieć „każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy”.
Patrząc przez pryzmat tego fragmentu, należałoby uznać, że e-mail z treścią przedstawioną przez czytelnika jest informacją handlową, bo przynajmniej pośrednio może służyć promowaniu konkretnej firmy, jej wizerunku i sprzedawanych przez nią towarów.
Jest jednak i druga część przywołanego przepisu. A ta wyłącza spod definicji informacji handlowej informacje „o towarach i usługach niesłużące osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi”.
Czy to oznacza, że firma czytelnika może rozsyłać takie listy bez uzyskania zgody odbiorców? Sprawa jest wątpliwa. Z jednej strony da się oczywiście bronić poglądu, że rzeczywiście chodzi o imprezę charytatywną, a sama firma nie osiąga w ten sposób efektu handlowego (jeśli oczywiście podczas wspomnianego koncertu nie będzie prowadzić sprzedaży swych towarów, bo wówczas taki e-mail bez wątpienia należy zakwalifikować jako informację handlową).
Z drugiej strony można też uznać, że chociaż list ma na celu rozreklamowanie koncertu charytatywnego, to jednak firma osiąga efekt handlowy. Może nie w sposób bezpośredni, ale jednak promuje swoją markę jako sprzedawcę sprzętu rehabilitacyjnego. A to oznaczałoby, że przesyłanie takiej korespondencji wymagałoby już uzyskania zgody zainteresowanych.
Dlatego też czytelnik powinien się zastanowić, czy jednak nie zrezygnować z fragmentu, w którym wskazuje zakres swej działalności. Dużo łatwiej będzie mu się bronić przed ewentualnymi zarzutami, jeśli poprzestanie na sformułowaniu: „Firma XYZ zaprasza na koncert, w trakcie którego będzie prowadzona zbiórka na rzecz osób niepełnosprawnych”.

Jak chronić swoją skrzynkę przed spamem

Wskazówki pochodzą z poradnika UOKiK: „Konsument w sieci” (www.uokik.gov.pl/konsument_w_sieci.php)
Czytaj też:
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA