fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Nowe zasady wykupu mieszkań spółdzielczych

www.sxc.hu, Alexander Kalina AK Alexander Kalina
Nie trzeba będzie iść do notariusza, żeby przewłaszczyć mieszkanie w spółdzielni mieszkaniowej. Wystarczy zmiana w księdze wieczystej
Taką propozycję zawiera projekt ustawy dotyczący spółdzielni mieszkaniowych, który przygotowali posłowie.

Wykup inaczej

Projekt zmienia zasady wykupu mieszkań w spółdzielniach. Przewiduje, że osoba, która zechce wykupić lokatorskie mieszkanie w spółdzielni lub przekształcić własnościowe prawo w odrębną własność, będzie składała wniosek do wydziału wieczystoksięgowego sądu rejonowego, a ten dokona stosownych zmian – albo założy księgę, albo wpisze nowego właściciela. Do wniosku trzeba będzie dołączyć zaświadczenie ze spółdzielni o niezaleganiu w opłatach, spłacić przypadającą na lokal część kredytu zaciągniętego przez spółdzielnię na budowę. Potrzebna też będzie kopia uchwały tzw. uwłaszczeniowej obowiązującej w spółdzielni mieszkaniowej (tj. określającej, kto i na jakich zasadach może wykupić lokal). Gdyby takiej uchwały nie było, spółdzielca będzie mógł wystąpić do sądu, by jego wyrok ją zastąpił.
 
Obecnie do przewłaszczenia niezbędne jest zawarcie umowy notarialnej, a dopiero później załatwia się formalności wieczystoksięgowe. Jeżeli władze spółdzielni nie chcą przenieść własności lokalu na rzecz spółdzielcy, może on złożyć pozew do sądu. Wówczas orzeczenie sądowe zastępuje oświadczenie woli spółdzielcy.

Lustrator niezależny

Projekt reformuje też zasady lustracji. W tej chwili przeprowadzają ją osoby z uprawnieniami Krajowej Rady Spółdzielczej po zawarciu umowy ze Związkiem Rewizyjnym. Te zasady są krytykowane za to, że prezes jednej spółdzielni lustruje kolegę w innej. Lustracja może być więc nieobiektywna.
Projekt przewiduje, że lustrację, tak jak obecnie, będzie się przeprowadzać co trzy lata, ale lustratora będzie wybierać nie związek, ale walne zgromadzenie.
– Lustrację zaczną przeprowadzać tylko osoby, które zdobędą stosowne uprawnienia – tłumaczy prof. Krzysztof Pietrzykowski, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert sejmowej podkomisji. – W tym celu mają zdać egzaminy potwierdzające ich wiedzę. Uprawnienia będzie przyznawać Państwowa Komisja Kwalifikacyjna działająca przy ministrze finansów.

Porządki we własności

Projekt przewiduje także uporządkowanie sytuacji prawnej gruntów, na których stoją bloki, choć spółdzielnia nie ma do tej ziemi żadnych praw.
W ciągu 12 miesięcy od daty wejścia w życie ustawy osoby, które mają roszczenie do tych gruntów, będą mogły się zgłaszać. Jeżeli tego nie zrobią, spółdzielnia będzie mogła wystąpić do sądu o zasiedzenie, a ten wyrokiem potwierdzi jej prawo do gruntu.
– To, co przygotowała podkomisja, narusza konstytucję. Ustawodawca chce decydować o prywatnym majątku, nie pytając o zgodę jego dysponentów, co wielokrotnie wytykał już Trybunał Konstytucyjny – ocenia Grzegorz Abramek, wiceprezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie. – Kolejnymi zmianami w przepisach o spółdzielniach niektórzy parlamentarzyści chcą zdobyć głosy wyborców.
etap legislacyjny: prace w podkomisji

Historia lubi się powtarzać

Przepisy dotyczące spółdzielni mieszkaniowych są ciągle zmieniane. Średnio raz na dwa lata parlament przygotowuje dużą nowelizację, która po krótkim vacatio legis wchodzi w życie. Przepisy potem są zaskarżane, najczęściej przez grupę parlamentarzystów, do Trybunału Konstytucyjnego, który część tych uregulowań uchyla. Parlament ponownie uchwala zmiany, które trafiają do TK. Tak jest już od lat. Nie wszystkie też wyroki TK są respektowane. Jeden z nich, dotyczący wykupu mieszkań, nakazał zmienić przepisy dotyczące przewłaszczeń. Skończyło się tym, że parlament uchwalił przepisy prawie takie same jak te, które TK zakwestionował. Same spółdzielnie przestają respektować zmiany. Tak było z zebraniami przedstawicieli. Przepis w sprawie ich likwidacji długo nie był respektowany.
Czytaj też:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA