Sędziowie i sądy

Temidzie przybyła ponad setka nowych asesorów

Tuż po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Zbigniew Ziobro podpisał ponad sto nominacji asesorskich
Podjął tę decyzję po orzeczeniu Trybunału, że instytucja asesora jest niezgodna z konstytucją. – To był ostatni moment, żeby dać im szansę – stwierdził Ziobro. Pojawiły się jednak pytania, czy tak duża liczba nominacji ma w tej sytuacji sens?
– Takie jest prawo ministra – odpowiada sędzia Marek Celej i przypomina, że TK dał asesorom jeszcze 18 miesięcy na działanie. Poza tym bez względu na to, która z opcji reformy tej instytucji wejdzie w życie, ustawodawca będzie musiał znaleźć przepis przejściowy dla tych, którzy dziś są asesorami lub zaczynają nimi być. Przypomnijmy, Trybunał zakwestionował konstytucyjność wykonywania czynności sędziego przez asesora, czyli kandydata na sędziego, powoływanego na okres próbny przez ministra sprawiedliwości. Półtoraroczny okres zawieszenia dla wyroku był natomiast podyktowany rozsądkiem. Raptowne odsunięcie asesorów od orzekania prowadziłoby bowiem do paraliżu wymiaru sprawiedliwości.
Już rok temu TK wysłał do parlamentu sygnalizację i uprzedził, że przepisy mogą okazać się niezgodne z konstytucją. W Sejmie w czerwcu ruszyły prace nad prezydenckim projektem zmian konstytucji i ustawy o ustroju sądów powszechnych. Przewidują one likwidację asesury, a prezydentowi przyznają prawo do pierwszego powoływania sędziego na czas od dwóch do czterech lat. Po tym okresie próbnym KRS weryfikowałaby pracę sędziego, po czym pełniłby on już funkcję bez ograniczeń czasowych. Projekt trafił jednak do kosza, bo skończyła się kadencja Sejmu i zabrakło czasu na zakończenie prac nad ustawą. Prezydent Lech Kaczyński może ponownie złożyć ten projekt w nowym Sejmie. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, jest już zgoda, by nowy parlament zajął się nim w pierwszej kolejności. Krajowa Rada Sądownictwa ma swój pomysł na zmiany. Proponowane przez nią poprawki w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych mówią, że [b]w miejsce asesury pojawiłby się dodatkowy, pierwszy szczebel w hierarchii stanowisk sędziowskich, tzw. sędzia grodzki lub pokoju.[/b] Byłby powoływany przez prezydenta na wniosek rady na czas nieokreślony. Miałby ograniczone kompetencje i orzekał w sprawach o najmniejszym ciężarze. Dopiero po upływie określonego czasu taki sędzia mógłby kandydować na stanowisko w rejonie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL