Świat

Noblistka: 11 września nie był taki straszny

Tegoroczna laureatka literackiej Nagrody Nobla zaszokowała świat. W wywiadzie udzielonym hiszpańskiej gazecie „El Pais“ oświadczyła, że zamachy na Amerykę z 2001 roku zbyt udramatyzowano. „Wydarzenia 11 września 2001 roku były straszne, ale nie tak bardzo jak kampania terroru prowadzona przez IRA“ – powiedziała.
Brytyjka Doris Lessing ma 88 lat. Uważa, że „mądrość przychodzi z wiekiem“. Nie boi się otwarcie mówić tego, co myśli. – Niektórzy Amerykanie pomyślą, że jestem szalona. Zginęło wielu ludzi, runęły dwa budynki, ale nie było to ani tak straszne, ani tak niezwykłe, jak uważają – powiedziała. Oskarżyła Amerykanów o to, że albo są naiwni, albo udają. „Wiecie o czym ludzie zapominają? Że IRA atakowała bombami nasz rząd“ – czytamy w wywiadzie.
Brytyjskie gazety przypomniały, że podczas ataku na Amerykę terroryści zabili ponad 3 tys. ludzi. IRA – po 30-letniej krwawej kampanii w Irlandii Północnej – ma na sumieniu 3700 ofiar śmiertelnych i kilkadziesiąt tysięcy rannych. Doris Lessing, autorka powieści o feminizmie, politycei dzieciństwie spędzonym w Afryce, nie oszczędziła prezydenta USA George’a W. Busha
i byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony’ego Blaira.– Zawsze, od samego początku, nienawidziłam Blaira. Myślę, że jego wybór to była dla Wielkiej Brytanii katastrofa. Gdy został premierem, powiedziałam, że to showman, który ściągnie na nas kłopoty – stwierdziła. Jej zdaniem Bushem też każdy jest już zmęczony. – On jest głupi albo bardzo sprytny. Musicie pamiętać, że pochodzi z klasy społecznej, która czerpała zyski z wojen – powiedziała.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL