fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cywilizacja

Gej, transseksualista czy szaman kto był w grobie

Fotorzepa, Bogusław Florian Skok Bog Bogusław Florian Skok
Odpowiedź na pytanie o orientację seksualną mężczyzny żyjącego tysiące lat temu na terenie dzisiejszych Czech podzieliła archeologów
– Na peryferiach Pragi odkryliśmy specyficzny grób – Kamila Remisova Vesinova z Czeskiego Towarzystwa Archeologicznego relacjonowała zagranicznej telewizji. — Znajdowały się w nim szczątki mężczyzny żyjącego ok. 3000 r. p. n. e.. Co ciekawe, były ułożone w pozycji typowej dla pochówku kobiet. Nie znaleźliśmy przy nim jednak żadnych przedmiotów charakterystycznych dla którejś z płci, ani biżuterii ani broni.
Mężczyzna żył w epoce kultury ceramiki sznurkowej (wyodrębniono ją na podstawie charakterystycznego sposobu zdobienia wyrobów za pomocą odciśniętego sznura). Uważa się, że jej przedstawiciele przywiązywali dużą wagę do obrządków pogrzebowych. Zmarłych chowano w pozycji skurczonej na boku. Mężczyzn na prawym, a kobiety na lewym. Przy czym szczątki męskie układano głową w kierunku wschodu, a damskie w kierunku zachodu.
Odnaleziony szkielet został pogrzebany według drugiego sposobu. Stąd Vesinowa i jej koledzy stwierdzili, że należał do przedstawiciela „trzeciej płci”. W ten sposób określa się ludzi, którzy nie są postrzegani ani jako mężczyźni, ani jako kobiety, ale jako mieszkanka obu tych płci. W zależności od okoliczności mogą identyfikować się z jedną z nich.
Czeskie i zagraniczne media obiegła informacja, że odnaleziono szczątki należą do „homoseksualnego jaskiniowca”. Ale niektórzy archeolodzy podchodzą do niej dość sceptycznie. – Pojęcie trzeciej płci jest tak złożone, że określenie odkopanego mężczyzny mianem „geja” jest dużym uproszczeniem – uważa Kristina Killgrove, antropolog z Uniwersytetu Północnej Karoliny. Gdyby mogiła rzeczywiście należała do osoby transseksualnej, to nie jest jeszcze jednoznaczne z tym, że miała ona inną orientację seksualną i była postrzegana w ten sposób.
To nie koniec krytyki czeskiego odkrycia. O ile określenie „gej” jest uproszczeniem, o tyle pojęcie „jaskiniowiec” jest niedokładne – uważa z kolei John Hawks, paleoantropolog z Uniwersytetu Wisconsin. – Pochówki kultury ceramiki sznurkowej nie miały miejsca w czasach jaskiniowców (tym mianem określa się wczesnych ludzi lub hominidów żyjących w erze paleolitycznej) – tłumaczy Hawks. A mężczyzna, którego szczątki odnaleziono, żył kilka tysięcy lat później po zakończeniu paleolitu.
Zdaniem tego samego naukowca, trudno ocenić prawdziwość doniesień na temat transseksualnej natury pogrzebanej osoby nie dysponując formalnym opisem archeologicznym. On sam nie widział żadnych dowodów, w tym wyników badań DNA, które by w pełni go przekonały, że człowiek spoczywający w odkopanym grobie był mężczyzną.
Wtóruje mu Monty Dobson, archeolog z Uniwersytetu Drury w Missouri. Jak mówi, trudno z całą pewnością przypisać płeć do szkieletu. Naukowcy zwykle polegają w tej sprawie na pomiarach kości, szczególnie istotny jest rozmiar i kształt miednicy. Ale nie są to wyliczenia dokładne. – Zdarzały się w przeszłości przypadki, kiedy archeolodzy mylnie określili płeć osoby, której szczątki zostały odnalezione – dodaje Dobson.
Jeśli w tym przypadku nie popełniono takiego błędu, to kolejnym krokiem powinno być potwierdzenie, jak wiele podobnych pochówków miało miejsce w kulturze ceramiki sznurkowej. – Warto byłoby odpowiedzieć na pytanie, czy był on unikalny wśród powiedzmy 20 ceremonii czy raczej wśród 20 tys. Może to wpływać na interpretację tego odkrycia - dodaje Kristina Killgrove.
Owszem, tajemniczy mężczyzna mógł być przedstawicielem trzeciej płci. Choć istnieje również inna możliwość. – Szamani i ludzie kontaktujący się ze światem duchowym byli grzebani przez wiele kultur w sposób przekraczający płciowe granice – tłumaczy Dobson.
Nawet jeśli szczątki należały do mężczyzny, to w przypadku osobnika trzeciej płci pochówek nie powinien być jedynie odwrotną wersją męskiego wzorca - uważa John Hawks. Jak wskazuje wiele innych badań, powinien mieć swój własny obrządek.
Specjaliści w jednym są zgodni: to niezwykle intrygujący przypadek. Za mało jest też danych, by można było jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, kim był mężczyzna spod Pragi.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA