fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Jak zostać dostawcą zielonej energii elektrycznej?

Bloomberg
Polskie firmy coraz częściej jako dodatkowe źródło dochodu wybierają produkcję energii z odnawialnych źródeł. To może być strzał w dziesiątkę, ale na przygotowanie inwestycji potrzeba kilku lat
Dynamiczny rozwój produkcji energii odnawialnej  w kraju świadczy o ogromnym zainteresowania prywatnych przedsiębiorców. Prym wiedzie energia wiatrowa, ponieważ jest to rozwiązanie najbardziej sprawdzone i opłacalne przy obecnym systemie wsparcia. Rynek energetyki wiatrowej oferuje polskim firmom wszystkie możliwe rozwiązania.

Energia z wiatru

- Najważniejsza jest możliwość przyłączenia do sieci. Małe projekty dostarczają energię na potrzeby lokalne i są szybciej realizowane - radzi Błażej Boryna z firmy Windprojekt.
Mała elektrownia wiatrowa o mocy 1 MW to wydatek 6 mln zł. Polscy przedsiębiorcy często jednak obniżają te wydatki kupując stare turbiny z innych krajów (tzw. re-powering). Wtedy koszt inwestycji można zbić o połowę do ok. 2-3 mln zł. Przy turbinach o mocy kilkuset kilowatów można także skrócić okres przygotowania inwestycji, który zwykle trwa około 5 lat.
Kluczowe znaczenie dla realizacji ma pozyskanie gruntu pod zabudowę farmy wiatrowej. Na etapie wyboru działki trzeba sprawdzić studium kierunków zagospodarowania przestrzennego i przygotowany przez radę gminy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Wybór terenu zależy od siły wiatru, a takie badanie trwa około roku. W dodatku trzeba uzyskać szereg pozwoleń na wzniesienie masztów do pomiaru. Szybciej można sobie poradzić kupując gotowe miejsce z już opracowanymi pomiarami. Takie oferty można spotkać na rynku.
Jeden wiatrak wraz z infrastrukturą wyłącza z eksploatacji ok. 800 m2.
Uzyskanie warunków przyłączenia do sieci elektroenergetycznej i pozwolenia środowiskowego są niezbędne do uzyskania  pozwolenia na budowę.
Od 2011 r. właściciel elektrowni pokrywa już wszystkie koszty przyłączenia do sieci, do tej pory dzieli się kosztami z operatorem. Operatorzy pobierają zaliczki na przyłączenie - 30 zł od każdego planowanego kW mocy elektrowni.
Trzeba pamiętać, że średni czas od złożenia wniosku o pozwolenie na budowę do podłączenia do sieci wynosi w Polsce 49 miesięcy. Niezależnie od mocy instalacji wytwarzanie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł wymaga koncesji Urzędu Regulacji Energetyki.
Rosnąca popularność farm wiatrowych w Polsce wynika z przekonania, że jest to inwestycja o wysokiej stopie zwrotu gwarantująca zyski przez wiele lat.
W zależności od skali projektu, zastosowanych technologii, lokalizacji i innych czynników średni okres zwrotu inwestycji na kapitale własnym (ROE) może wynieść od 5 do 12 lat. Średnio jest to 9 lat.
Turbina pracuje ok. 2 tys. godzin w ciągu roku, tak więc elektrownia wiatrowa o mocy 1 MW przynosi rocznie ok. 900 tys. zł przychodu. Pod warunkiem, że wieje wiatr.

Energia z roślin i odpadów

Jeszcze wyższe przychody można osiągnąć z produkcji biogazu. Biogazownie dostają dwa certyfikaty: związany z produkcją energii ze źródeł odnawialnych oraz certyfikat za równoczesną produkcję energii elektrycznej i ciepła. Wydajność biogazowni jest znacznie wyższa niż elektrowni wiatrowych, ale koszty instalacji o mocy kilkuset kW oscylują wokół 10 mln zł.
Decyzja o zainwestowaniu w biogazownie zależy przede wszystkim od dostępności substratu, czyli surowca, z którego będzie produkowany biogaz. Substratem mogą być np. uprawy rolne (najczęściej kukurydza), wtedy podstawą jest sprawdzenie dostępności i klasy gruntów do prowadzenia upraw rolnych. Jeśli substratem będą odpady, np. z restauracji, to inwestor musi ponieść koszty ich higienizacji, co podwyższa wartość inwestycji nawet o 20 proc. To rozwiązanie idealne dla firm z branży spożywczej, gorzelni czy cukrowni.
Plan biogazowni musi zakładać dobry dostęp do linii energetycznych, przyłącza wodno-kanalizacyjne oraz informacje o lokalizacji potencjalnych odbiorców ciepła.
Nowoczesne biogazownie nie powinny wywierać niekorzystnego wpływu na środowisko. Wójt lub burmistrz może nakazać przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko w konsultacji ze społeczeństwem. Czasami pozyskanie pozwolenia środowiskowego trwa wiele miesięcy. Dopiero potem inwestor dostaje pozwolenie na budowę i może ruszać z inwestycją.
O przyłączenie biogazowni do sieci trzeba zgłosić się do regionalnego zakładu energetycznego, który wydaje warunki przyłączenia.
Wyprodukowaną energię elektryczną i cieplną w części wykorzystuje się na potrzeby technologiczne biogazowi. Reszta sprzedawana jest do ewentualnych odbiorców zewnętrznych. Roczne koszty eksploatacyjne wynoszą od 15 proc. nakładów do nawet 40 proc., gdy trzeba kupować substrat. Na własne potrzeby biogazownia zużywa ok. 9 proc. energii elektrycznej i 25 proc. ciepła. Biogazownia daje zatrudnienie 3-5 osobom. Trzeba pamiętać, że projekty budowy biogazowni są kapitałochłonne i realizuje się je długo, dlatego są przez banki postrzegane jako bardziej ryzykowne niż farmy wiatrowe.

Energia z wody

O ile budowa biogazowi trwa kilkanaście miesięcy, o tyle przygotowanie elektrowni wodnych jest jeszcze dłuższe. Mimo tego nie brakuje zwolenników takich rozwiązań.
- Elektrownię wodną za każdym razem buduje się inaczej. Najtrudniejszy etap, to wybór miejsca inwestycji. Na 100 zbadanych przez nas w ubiegłym roku miejsc wybraliśmy 7 lokalizacji, ponieważ tylko te gwarantują opłacalność projektu. Liczy się nie tylko przepływ wody, ale także np. odległość od linii energetycznej średniego napięcia - wyjaśnia Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej firmy Małe Elektrownie Wodne.
Nakłady inwestycyjne na elektrownię wodną są kilkakrotnie mniejsze, elektrownię o mocy nie przekraczającej 100 kW można wybudować już za ok. 1 mln zł. Najtrudniej jest jednak o uzyskanie pozwolenia wodno-prawnego, co blokuje inwestycje w Polsce.
Regionalne zarządy gospodarki wodnej i, w przypadku mniejszych rzek, wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych niechętnie godzą się na dzierżawę jazów. Koszty dzierżawy pochłaniają ok. 10 proc. przyszłych przychodów inwestora.
Większość elektrowni wodnych w Polsce to niewielki biznes rodzinny lub małe spółki. Ich urządzenia mają zwykle moc 40-120 kW, co przekłada się na roczne przychody na poziomie 90-280 tys. zł.
Koszty eksploatacji są bardzo niskie, a taka elektrownia może działać nawet i 100 lat. Dlatego tak trudno jest uzyskać dla niej lokalizację, a potem zgodę. Banki bardzo rzadko są zainteresowane finansowaniem takich projektów.
W kręgu zainteresowania firm i gospodarstw domowych jest także produkcja energii elektrycznej ze słońca. Za takie inwestycje biorą się jednak głównie pasjonaci ze względu na wysokie koszty inwestycji i niską wydajność modułów.
 
Polak potrafi
W kraju jest ok. 70 firm zajmujących się sprzedażą małych elektrowni wiatrowych. Mikroelektrownia o mocy 4-6 kW kosztuje około 15 -25 tys. zł. choć są i tacy, który potrafią sami zbudować elektrownię z tego, co „pod ręką", płacąc tylko 3 tys. zł za generator. Instalacja o mocy ok. 5 kW pozwala już na zaspokojenie potrzeb elektrycznych domu.
Najczęściej wiatraki umieszcza się obok domu na masztach osadzonych w gruncie na fundamencie lub utrzymywanych odciągami. Małe wiatraki można też instalować na dachu domu, pod warunkiem, że konstrukcja dachu będzie przystosowana do takiego obciążenia. Należy to uwzględnić już na etapie projektowania domu.
Nawet mikroturbiny wiatrowe są źródłem hałasu i podlegają przepisom w sprawie wartości progowych poziomów hałasu. Trzeba pamiętać, że produkcja energii z odnawialnych źródeł, niezależnie od mocy, zawsze wymaga koncesji Urzędu Regulacji Energetyki.
Źródło: energianews.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA