fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Tandem Putin Miedwiediew przetrwa?

AFP
Premier i prezydent Rosji wiedzą, że starcie byłoby dla nich groźne - twierdzi znany rosyjski politolog Siergiej Markow
Rz: Obserwatorzy zadają sobie pytanie: czy poniedziałkowa ostra wymiana zdań między Putinem a Miedwiediewem na temat Libii to spór czy tylko imitacja sporu?
Siergiej Markow: Wciąż trudno na to pytanie odpowiedzieć. Różnica zdań jest faktem, ale warto podkreślić, że to, co stało się w poniedziałek, nie jest nowe. Już wcześniej mieliśmy do czynienia z różnicami zdań między prezydentem a premierem, i to artykułowanymi publicznie. Przykładem może być choćby sprawa Chodorkowskiego (Miedwiediew, bez wymieniania Putina po nazwisku, skrytykował go za przesądzanie winy byłego szefa Jukosu przed wyrokiem sądu – red.). Ostatnia wymiana zdań była trochę bardziej ostra i trochę bardziej publiczna.
Chyba była jednak nową jakością w rosyjskiej polityce, skoro znany politolog Gleb Pawłowski mówi, że może ona zapoczątkować proces, którego ani Putin, ani Miedwiediew nie będą w stanie kontrolować. Do głosu dojdą natomiast populistycznie nastrojone masy...
To mało prawdopodobne, ale przy pewnym rozwoju wydarzeń, niestety, może być realne. Taki scenariusz byłby dramatyczny. Trudno wręcz przewidywać, co stałoby się z naszym systemem politycznym. Wtedy nie wygrałby ani Putin, ani Miedwiediew. Natomiast winni byliby obaj. Ale oni obaj to wiedzą, i między innymi dlatego uważam, że raczej tak się nie stanie.
Obaj byliby winni? Pawłowski mówi, że to Putin swoim wystąpieniem dał impuls tym, którzy szukają oznak rozpadu kremlowskiego tandemu...
Pawłowski nie od dziś popiera Miedwiediewa i teraz stara się obciążyć odpowiedzialnością jedynie premiera. Podczas gdy naprawdę rozkłada się ona między niego i prezydenta.
Również Michaił Winogradow z fundacji Petersburska Polityka uważa, że sprawę wywołał Putin. Według Winogradowa premier jest w sytuacji przymusowej – sondaże wskazują, że jego popularność spada, i żeby zmienić tę tendencję musi ostro i zauważalnie wypowiadać swoje zdanie w ważnych sprawach.
Akurat Libia jest ostatnim tematem, który do tego się nadaje. Ten konflikt nie wywołuje wśród Rosjan wielkich emocji, bo ludzie nie są po stronie Kaddafiego ani po stronie zachodniego sojuszu. Uważają, że obie strony są siebie warte. Putin wpływa na sondaże innymi działaniami i w zupełnie innych sprawach. Typowe i skuteczne działanie putinowskie to premier pokazywany w telewizji na motorze... A zwłaszcza kiedy następuje jakiś akt terroryzmu i Putin wypowiada się na ten temat – ostro i stanowczo.
O Libii też mówił ostro i stanowczo...
Owszem, bo tu występuje realna różnica zdań, nie tylko między Putinem a Miedwiediewem, ale szerzej – wśród naszych elit. I jeszcze szerzej – wśród elit europejskich. Bo przecież część elit europejskich, ta bardziej antyamerykańska, też jest przeciwna operacji w kształcie, jaki przybrała ona w ostatnich dniach. Również uważa, że rezolucja ONZ została nadużyta, że nadużyty został mandat Narodów Zjednoczonych. Można powiedzieć, że Putin jest po stronie tej części elit europejskich. Tylko że w odróżnieniu od nich może mówić zupełnie otwarcie, w pewnym sensie jest bardziej wolny – bo przecież w ramach NATO i Unii Europejskiej istnieje jednak pewna dyscyplina...
Niektórzy uważają, że ostatnie starcie jest sygnałem, że w przyszłorocznych wyborach prezydenckich Putin i Miedwiediew staną przeciwko sobie...
Mimo wszystko nie sądzę, by tak się stało. Oni obaj wielokrotnie i jednoznacznie mówili, że tak nie będzie, że razem podejmą decyzję, który z nich będzie kandydował. Oczywiście na wiele spraw mają różne punkty widzenia, poniedziałkowe wydarzenia to unaoczniły, ale uważam za znacznie bardziej prawdopodobne, że dogadają się co do wyborów. Jak już mówiłem, inny wariant grozi negatywnymi konsekwencjami im obu.
 
Siergiej Markow to znany rosyjski politolog, doradca Kremla w czasach prezydentury Putina, dyrektor Instytutu Badań Politycznych, deputowany partii Jedna Rosja
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA