fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Prezes TVP powołany nielegalnie?

Juliusz Braun pełni obowiązki prezesa telewizji publicznej od 4 marca
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski
Zawieszony prezes telewizji Romuald Orzeł złożył do sądu wniosek o wyjaśnienie, czy Juliusz Braun mógł zostać powołany do rady nadzorczej TVP
Wniosek m.in. o sprawdzenie, czy p.o. prezesa TVP Juliusz Braun spełnia wymóg uprawniający go do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa, wpłynął do Sądu Rejonowego w Warszawie w piątek – dowiedziała się „Rz". Złożył go Romuald Orzeł, zawieszony prezes TVP.
– Dochodzą do mnie głosy o tym, że prezes Braun może być osobą nieuprawnioną do zasiadania w radzie nadzorczej TVP – mówi „Rz" Orzeł. – W interesie spółki leży, aby jak najszybciej tę sprawę wyjaśnić.
Jeśli Braun nie ma prawa zasiadać w radzie nadzorczej TVP, oznacza to, że nie może być także p. o. prezesa telewizji, bo do pełnienia tej funkcji został oddelegowany właśnie z rady.
– Wszystkie podejmowane przez niego decyzje mogą okazać się nielegalne – uważa Orzeł. Domaga się także od sądu cofnięcia zawieszenia swojego oraz wiceprezesa Przemysława Tejkowskiego.
Orzeł i Tejkowski zostali zawieszeni 27 sierpnia 2010 r. Na początku marca rada nadzorcza przywróciła ich do pracy. Po trzech dniach – znów zawiesiła. W tym samym czasie powstała nowa rada nadzorcza TVP. W jej skład weszło pięciu członków powołanych przez KRRiT i dwóch wskazanych przez ministrów skarbu i kultury. 4 marca rada oddelegowała ze swojego grona Juliusza Brauna do pełnienia obowiązków prezesa TVP. Brauna do rady wskazał Bogdan Zdrojewski, minister kultury.
Skąd wątpliwości co do kwalifikacji Brauna? Zgodnie z prawem członkowie rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa muszą posiadać dyplom potwierdzający zdanie egzaminu uprawniającego do pełnienia tej funkcji. Czy Braun legitymuje się takim dokumentem? Ministerstwo Kultury nie odpowiedziało na to pytanie „Rz".
Ale Maciej Babczyński, rzecznik ministerstwa, zapewnił, że powołując Brauna, minister kultury „dokonał szczegółowej oceny jego kwalifikacji zawodowych, które w pełni odpowiadają wymogom ustawy o radiofonii i telewizji".
Ministerstwo podkreśla, że uprawnienie ministra do powołania członka rady nadzorczej TVP wynika z ustawy o radiofonii i telewizji i że w tym przypadku nie ma zastosowania rozporządzenie w sprawie szkoleń i egzaminów dla kandydatów na członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa.
Prawnicy nie są zgodni, czy Ministerstwo Kultury ma rację. Art. 12 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji dotyczy „spółek powstałych w wyniku komercjalizacji".
Tymczasem spółka TVP (art. 64 ustawy o radiofonii i telewizji) została „zawiązana". To rzeczywiście tryb inny niż komercjalizacja. Jednocześnie wskazują nasi rozmówcy, skoro w zwykłych spółkach czy fabrykach od członków rady nadzorczej wymaga się potwierdzonych stosownym egzaminem kwalifikacji, to tym bardziej można ich oczekiwać od tak ważnej spółki jak TVP.
Teraz sąd musi rozstrzygnąć, czy art. 28 ustawy o radiofonii i telewizji, który określa tryb wyłaniania pięciu członków rady, ma taki sam szczególny charakter w odniesieniu do członków rady powoływanych przez ministrów. Odpowiedź na to pytanie będzie kluczowa dla ustalenia, kto dziś kieruje TVP.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów: k.baranowska@rp.pl, m.domagalski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA